kurs uwodzenia --->


Menu  » Home  » Wiadomości  » Encyklopedia  » Zapowiedzi  » Recenzje  » Poradniki  » Publicystyka  » Forum

Inne  » Galeria  » Kody  » Pliki  » Konkursy  » Producenci / Wydawcy  » Rankingi  » Redakcja / Kontakt

Inne  » Zaloguj się  » Rejestracja

Inne

We have best tips and tricks for games!




Brothers in Arms: Hell's Highway
Info Zapowiedź Recenzja Poradnik Kody Pliki Galeria
Brothers in Arms: Hell
gatunek:
     gry akcji
producent:
     Gearbox Software
wydawca:
     Ubisoft
dystrybutor:
     Cenega Poland
data premiery:
     05.2007
data polskiej premiery:
     05.2007



Brothers in Arms: Hell's Highway - zapowiedź

Poleć artykuł Drukuj
Gdybyście mnie zapytali dziś: z czym kojarzy mi się Holandia? Odparłbym, że z samymi pozytywnymi rzeczami. Najwyższej jakości futbol. Pięknie kwitnące tulipany. Smaczny ser Gouda. Legalny stuff. Browar Heineken. Tak, sporo tego i pewnie jeszcze coś by się znalazło. Ta niezwykle ekskluzywna lista rozszerzy się prawdopodobnie o jeszcze jedną pozycję. Będzie nią najnowsza produkcja firm Ubisoft i Gearbox. Pewnie wiecie już, o co chodzi. Tak, w rzeczy samej, o Brother in Arms Hell's Highway. Najnowsza część serii zapowiada się niezwykle interesująco. Co więcej sądzę, że jeśli nic nie stanie na przeszkodzie to nowy Brother in Arms stanie się najlepszym taktycznym shooterem w tym roku, a kto wie, czy nie najlepszą grą w ogóle. Krótko mówiąc plany są ogromne, cele najwyższe, stare błędy będą naprawione, nowych nie będzie wcale, twórcy zarobią krocie, gracze ubawią się do woli, wilk będzie syty i owca cała, czyli sen o idealnym wydaniu gry na rynek. Ciekawe, czy zapowiedzi się potwierdzą i będziemy śnić na jawie?

Stara, nowa Europa

Coś czuję, że tytuł tego podrozdziału nie bardzo uradował tę część sympatyków Brother in Arms, która marzyła o opuszczeniu Europy Zachodniej. Niestety i tym razem twórcy nie postawili na śnieżny Związek Radziecki i front wschodni ogólnie, ani na tropikalne wyspy Pacyfiku. Pozostajemy więc w Europie. nie należy jednak do końca załamywać rąk, bowiem w tym ciemnym tunelu pojawiło się małe światełko. Otóż akcja gry nie będzie się toczyć w Normandii. Świetnie! Brawo! Wreszcie opuściliśmy ten region, wreszcie został on zdobyty. Przyznam, że powoli zaczynałem obawiać się, że walka na plażach północnej Francji, w shooterach, to taka Neverending Story. Na szczęście położono temu kres, bo przyznacie, że robiło się to trochę nudne. Jeszcze chwila i kolejny Quake miałby plansze osadzoną w Normandii. W najnowszym Brothers in Arms będziemy walczyć na terenach Holandii. Tak, tak, tematem przewodnim Hell's Highway będzie operacja powietrznodesantowa o kryptonimie Market Garden. Celem owej operacji było utworzenie korytarza w rejonie miast Eindhoven, Nijmegen i Arnhem oraz opanowanie ważnych strategicznie mostów przez jednostki spadochroniarzy. Operacja z wielu względów zakończyła się fiaskiem. Zobaczymy więc jak do tego zagadnienia podejdą twórcy. Czyżbyśmy mieli kreślić nową historię na przekór faktom?

Zdecydowanie starzy bohaterowie

Teatr działań się zmienia, czas przemija, a bohaterowi pozostają ci sami. Każdy, kto przywiązał się do Bakera, Hartsocka i jego kolegów, którym udało się przeżyć dwie poprzednie edycje gry z pewnością się ucieszą, bowiem programiści postanowili w tej materii nic nie zmieniać. Wyszli pewnie z założenia "stary, ale jary" i tak, w Hell's Highway znów wcielimy się w postać głównego bohatera części poprzednich, sierżanta Matta Bakera. Swoją drogą, ciekawe czy w ostatniej części Brothera in Arms, Matt Baker będzie ostatnim członkiem swego oddziału i jako jedyny Amerykanin, u boku swoich nowych "braci", żołnierzy Armii Czerwonej zdobędzie Berlin. Tym razem Baker i jego dobrzy znajomi przeniesieni zostali do jednostki zwiadowczej, działającej w ramach amerykańskiej 101 dywizji powietrzno-desantowej. Wspominam o tym nie bez powodu. Zwiad zazwyczaj idzie do akcji pierwszy i tam gdzie jest najciężej. Gorzej mieli tylko kamikadze. W związku z tym można by rzec, że Bakerowi mało korzystnie udało się z tym przydziałem. Sam nie wiem. Może przegrał jakiś zakład? Żarty jednak na bok. Pojawienie się Bakera i reszty jego kompanów w tej akurat jednostce może być znakiem, że Hell's Highway nie będzie tępą strzelaniną. Zmagania z liczniejszym, lepiej uzbrojonym i ukrytym wrogiem to wymagająca rozgrywka. Myślenie więc będzie musiało iść w parze ze zręcznością i sprytem. Często jeden rozkaz będzie decydować o być albo nie być naszego oddziału. Przyznacie, że opcja "nie być" jest mało zachęcająca. Ponadto w najnowszym Brothers in Arms oprócz grupy uderzeniowej i wsparcia pojawi się, tak zwana grupa broni ciężkiej. Będą to żołnierze wyposażeni w ckm lub bazooke. Myślę że ich wsparcie ogniowe niejednokrotnie okaże się bezcenne.

Bezmyślny, ale silniejszy

Operacja Market Garden była największą operacją powietrznodesantową wszechczasów. Mimo to Niemcy posiadali przewagę nad Aliantami. Ciężka artyleria i czołgi stanowiły zdecydowanie największe zagrożenie dla spadochroniarzy uzbrojonych jedynie w lekki, możliwy do zrzucenia lub przewiezienia samolotem bądź szybowcem, sprzęt. W grze rzecz jasna nie zabraknie popularnych Tygrysów i dział dużego kalibru. Wróg więc będzie od nas silniejszy. No tak, ale czy trudność gry zależeć będzie tylko od siły Niemców? Jeśli tak to czuję, że wielu graczy szybko znudzi się wyzwalaniem Holandii. Oczywiście twórcy opracowali wspaniałe AI dla naszych wrogów i kompanów z naszego oddziału, ale... No właśnie, ale czy i tym razem, nasi towarzysze nie będą wybiegać wprost pod lufy wroga lub nie będą forsować ogrodzenia w samym jego środku na wolnej przestrzeni na oczach kompanii Niemców? Pytania te pozostają otwarte i póki w grę nie zagramy, nie przekonamy się jak myślenie w Hell's Highway wygląda na prawdę.

Kwitnąca Holandia

Jak na każdy dobrze zapowiadający się tytuł, nowy Brother in Arms musi olśniewać. Firma Gearbox wzięła sobie to mocno do serca i oprawiła Hell's Highway w grafikę absolutnie nieprzeciętną. Programiści zastosowali wzbogacony silnik Unreal trzeciej generacji, co poskutkowało niezwykle wysokim realizmem i dynamiką grafiki. Holandia z 1944 roku wygląda rzeczywiście olśniewająco w ich wykonaniu. Poziomy, które dotychczas nie grzeszyły wielkością, mają nas przestronnością zachwycić. Ponadto otoczenie ma być integralną częścią rozgrywki, a nie tylko "nieobecnym" tłem. Budynki i fortyfikacje będą ulegać zniszczeniom. Powinno to cieszyć, ponieważ dzięki wysokiej fizyce lokacji wzrośnie realizm gry. Co więcej otoczenie odtworzone zostanie w najdrobniejszych szczegółach. Wszystko dzięki zdjęciom RAF-u, do których dotarli programiści z Gearbox i wykorzystali do tworzenia lokacji. Mam nadzieję, że żołnierze walczący u naszego boku będą się różnić między sobą wyrazem twarzy i mimiką, a nie staną się drużyną klonów. Takie są bowiem obietnice twórców. Jeśli wszyscy będą wyglądać tak samo to i reszta zabiegów mających na celu zwiększenie realizmu nie przyniesie efektu. Pamiętacie Maxa Paynea? Główny bohater gry przez cały czas miał tę samą minę, która mówiła coś pomiędzy: Co tu tak śmierdzi? i Gdzie są koła od mojego samochodu? Fatalny efekt. Życzę Gearboxowi by tego uniknął.

Strony: 1 | 2 Następna strona »


( Nie skomentowano jeszcze )

Dodaj komentarz
Nick (*):
Email:
Komentarz (*):
(*) - wymagane pola


Mocny.com

- 8
Oceń grę


LINKI POZYCJONUJACE: text of songs text of songs
nauka Brazylijczycy - strona 2 kredyt na samochód chirurgia estetyczna kulturystyka