|
[Jumor]
Aż dziwi mnie, że dopiero teraz znalazłem miejsce na napisanie czegoś o humorze zawartym w grze. Wszędobylskie „dżołki” umieszczone przez twórców z całą pewnością zaobfitują spazmami śmiechu. Nie sposób nie ryknąć ze śmiechu słysząc teksty wypowiadane przez bohaterów czy też obserwując to co dzieje się na ekranie. A dzieje się bardzo wiele – ataki UFO, najazdy harlejowców, wybuchy, kraksy, szalone pościgi oraz szereg dziwnych rzeczy, które zobaczymy na mapie. Śmiesznych rzeczy też jest sporo – od wymyślnych nazw miast, do omawianych nieco wcześniej towarów. Niektóre z nich są tak głupie, że aż śmieszne!
Kilka rzeczy o których wspomnieć wcześniej zapomniałem… ;-)
Zupełnie przypadkowo pominąłem kilka aspektów gry, dlatego też chciałbym napisać o nich teraz. Jak przystało na symulator – mamy w BMT uszkodzenia pojazdów. I tak im więcej „obrażeń” przyjmie nasz osiemnastokołowiec, tym gorsze będzie miał osiągi i większą chmurę dymów za sobą… Warto jednak zauważyć, że uszkodzeniom ulega jedynie kabina kierowcy, tak więc przyczepą możemy wojować bez obaw. Wspomniałem, co nieco o misjach dodatkowych. Zleceniodawcami są przeróżne osoby, które spotykamy w trakcie rozgrywki. Misji jest stosunkowo dużo, ponadto są dość ciekawe i różnorodne. To na pewno duży plus i spore uatrakcyjnienie gry. Dostępne misje możemy także powtarzać niezależnie od trybu kariery. Wraz z postępem fabuły i przechodzeniem kolejnych misji, w galerii dostępnej z poziomu menu głównego, dodawane będą arty z gry. Tak jak obiecywałem wcześniej – wracam do kwestii gier z kasyna. Rozrywka ta dostępna jest niemalże w każdej lokacji, a każda z nich oferuje inną grę. Zawsze to jakieś urozmaicenie i możliwość zarobienia dodatkowej kasy.
Akapit dla malkontentów
Akapit ten pozwolę sobie poświęcić w całości na narzekaniu i wytykaniu błędów. Co można zarzucić omawianej produkcji? Ano na pewno, że fizyka i model jazdy nie jak w TOCA Race Driver, że nie tak dużo misji pobocznych jak w Oblivionie, że grafika nie tak dobra jak w FarCry 2 czy SplinterCell 5 i że w ogóle nie tak długa jak most w Wąchocku. Narzekać, jeśli już na coś trzeba, można też na humor, który przecież nie wszystkim musi się podobać. A tak już całkiem, głównym zarzutem może być chyba właściwie to, że dość szybko gra się nudzi. Więcej szyderstw nie pamiętam, za wszystkie (nie)szczerze żałuję… ;-)
Wypadałoby wreszcie odpowiedzieć na pytanie zawarte w pierwszym akapicie. Sequel BMT nie został przez twórców potraktowany po macoszemu, byle tylko jeszcze raz wyciągnąć pieniądze za tą samą rzecz podaną w innym pudełku. Wręcz przeciwnie – panowie ze studia Eutechnyx dołożyli wszelkich starań, by jak najbardziej uatrakcyjnić ich produkcję większość za to należą im się brawa. Zapewne większość z Was zdążyła już wyrobić sobie zdanie na temat omawianego tytułu, ale pomimo tego skuszę się na finalną ocenę i podsumowanie. Big Mutha Truckers 2 jest grą nietypową i różną od innych głównie dzięki zawartemu w niej humorowi. Niestety, poza nim grę niewiele wyróżnia – ot, przeciętna zręcznościówka, ale za to zręcznościówka, na którą na pewno warto rzucić okiem. Może nie gorąco, ale w sumie polecam – jeśli lubisz nietypowe żarty i ogólnie samochodówki, (nietaktem chyba byłoby nazwać grę tirówką ;-) ) to raczej nie powinieneś się zrazić.
Jakub "DanVari" Ogórek 24 listopada 2006 r.
|