kurs uwodzenia --->


Menu  » Home  » Wiadomości  » Encyklopedia  » Zapowiedzi  » Recenzje  » Poradniki  » Publicystyka  » Forum

Inne  » Galeria  » Kody  » Pliki  » Konkursy  » Producenci / Wydawcy  » Rankingi  » Redakcja / Kontakt

Inne  » Zaloguj się  » Rejestracja

Inne

We have best tips and tricks for games!




FIM Speedway Grand Prix 2
Info Zapowiedź Recenzja Poradnik Kody Pliki Galeria
FIM Speedway Grand Prix 2
gatunek:
     sportowe
producent:
     Techland
wydawca:
     Techland
dystrybutor:
     Techland
data premiery:
     20 lipca 2006
data polskiej premiery:
     20 lipca 2006



FIM Speedway Grand Prix 2 - recenzja

Poleć artykuł Drukuj
Żużel - chyba najbardziej niedoceniana w polskich mediach dyscyplina sportowa. Dyscyplina, w której Polacy odnoszą sukcesy nie tylko na krajowym podwórku, ale także na arenie międzynarodowej, jak choćby pamiętne zwycięstwo w zeszłorocznej edycji Drużynowego Pucharu Świata, czy medal srebrny i 2 brązowe Tomasza Golloba pod koniec lat 90' w elitarnym cyklu Grand Prix. Speedway gromadzi na czterech ligowych meczach tyle samo (a czasem nawet więcej!) kibiców, co na wszystkich meczach naszej "fspaniałej" Orange Extraklasy. Koniec wyliczanki, czas postawić sprawę jasno, Techland - wydawca FIM Speedway Grand Prix 2 dostosowuje się niestety do rodzimych mediów i traktuje żużel po macoszemu, byle wydać, byle było. A przecież fani czarnego sportu zasługują na naprawdę porządny produkt.
FIM SGP 2 oferuje nam rozgrywkę w trzech trybach. Nad treningiem i pojedynczym wyścigiem nie warto się jednak rozwodzić, stąd przejdę od razu do omówienia głównego wariantu gry, jakim jest udział w pełnym cyklu Grand Prix. Startujemy w dziesięciu turniejach światowej żużlowej karuzeli, zaczynając od Krsko na Słowenii a kończąc na nowoczesnym obiekcie bydgoskiej Polonii. Na początku musimy wybrać jednego z piętnastu stałych uczestników cyklu. Techland zdobył od BSI licencję, więc wszystkie dane są prawdziwe. Możemy więc wcielić się w tegorocznego triumfatora GP - Jasona Crumpa, charyzmatycznego Nicki Pedersena czy jednego z trzech biało-czerwonych, występujących w stawce najlepszych: Tomka Golloba, Jarosława Hampela i Piotra Protasiewicza. Poziom umiejętności każdego jeźdźca jest adekwatny do jego prawdziwych umiejętności, stąd większość turniejów na bardzo wysokim miejscu kończą tegoroczny dominator, Jason Crump, ale także Greg Hancock czy Leigh Adams. Jeźdźcy pokroju Lee Richardsona, czy wspomnianego już "PePe" Protasiewicza ciągną z kolei tzw. ogony.



Każdy obiekt, na którym rozgrywane są eliminacje, jest dość wierną kopią rzeczywistości. We Wrocławiu mamy zatem słynną kolumnę z zegarem, Millenium Stadium w Cardiff imponuje wysokością i ilością trybun, a zawody w Kopenhadze odbywają się w krytej hali. Także geometrie samych torów są odzwierciedleniem rzeczywistości. Gorzej już z czasami, osiąganymi przez zawodników w poszczególnych biegach. Gonitwy są znacznie szybsze, niż w rzeczywistości, co może i dodaje atrakcyjności rozgrywce, jednak wpływa ujemnie na realizm, na który ponoć tak mocno chciał stawiać Techland.

Czas przejść do omówienia najważniejszego elementu całej gry, a więc modelu jazdy. Twórcy zarzekali się, że ulegnie on poprawieniu, że będzie można się ścigać na całej szerokości toru, że trzeba dostosowywać przełożenia do warunków torowych, które zmieniają się w trakcie zawodów... Trochę jest w tym prawdy, ale też i przesada występuje w jednej z ról. Owszem, można wyprzedzać po zewnętrznej (czy jak kto woli - po bandzie), co w pierwszej części gry było niemożliwością. Programiści Techlandu popadli jednak ze skrajności w skrajność i po mniej udanym starcie jedyną furtką do zajęcia wysokiej lokaty jest nieustanna jazda po szerokiej. Owszem, ponownie jest bardziej widowiskowo (jak w przypadku tych przesadzonych prędkości), ale z realizmem ma niewiele wspólnego. Zawody, w których duża "niesie", należą do mniejszości cyklu (nad czym swoją drogą bardzo ubolewam), a twórcy jakby o tym zapomnieli, albo... podobnie do mnie ubolewali nad tym faktem i postanowili pokazać dyrektorowi Cyklu, Ole Olsenowi, jak się powinno przygotowywać tory, by było ciekawiej i efektowniej. Tyle, że oddźwięku we władzach cyklu polska gra o żużlu raczej nie wywrze. Poza tym praktycznie wszędzie najlepszym rozwiązaniem jest duże przełożenie. Co prawda wybierając je tuż po starcie zostajemy daleko w tyle, jednak na dystansie nadrabiamy stracone metry i pewnie możemy wyprzedzić rywali. Co do przełożeń należą się jednak Techlandowi słowa pochwały, gdyż w drugiej części gry rzeczywiście widać różnicę pomiędzy nimi.

Nie poprawiono natomiast doboru części do motocykla. Mamy co prawda większy wachlarz poszczególnych komponentów do kupienia, a każdy z nich opisany jest dwoma cechami, jednak nie do końca o to chodzi. Każdy z żużlowców dysponuje na zawody trzema motocyklami. Taki sam stan rzeczy powinien istnieć w grze. Poza tym szkoda, że twórcy nie pokusili się o nazwanie silników ich prawdziwym markami - JAWA i GM. Możnaby było wtedy rozróżnić oba modele większą ilością czynników, a po zawodach oddawać je do prawdziwych tunerów na przegląd i podrasowanie. To by się nazywało skokiem o klasę w kwestii doboru części! Niestety tak nie jest, może za rok...

Strony: 1 | 2 Następna strona »



Błąd: Nie można wykonać zapytania do bazy danych.

Debug: Unknown column 'email' in 'field list'
( Nie skomentowano jeszcze )

Dodaj komentarz
Nick (*):
Email:
Komentarz (*):
(*) - wymagane pola


Mocny.com

5.5 10
Oceń grę



Plusy i minusy
Plusy:
+ to zawsze ukochany żużel...
+ licencja BSI
+ poprawiony model jazdy
+ dokładne odwzorowanie strojów i stadionów
Minusy:
- grafika
- dźwięk
- komentarz!!!
- "Wirtualny Sędzia"
- słabo rozbudowana otoczka (sklep itp.)
- obsługa techniczna

LINKI POZYCJONUJACE:
dzierżawa sklepu internetowego wealthsolutions Super Gry Kosmetyki Meble kuchenne