No dobrze, może i technicznie gra będzie zachwycająca, ale czy będzie się nią można po prostu dobrze bawić? Wszelkie znaki na niebie i ziemi, wskazują na to, że tak. Przede wszystkim zachowany zostanie charakterystyczny dla Enemy Territory charakter zabawy – przeciwne drużyny będą miały do wykonania konkretne zadania, misje bardziej przypominające te z produkcji dla jednego gracza, niż znane z sieciowych strzelanek „capture the flag” albo zwykłe zdobywanie kolejnych miejsc na mapie. Żeby osiągnąć bardziej złożone cele, niezbędna jest odpowiednio ścisła współpraca między graczami, zwłaszcza że przy podziale na dość wyspecjalizowane klasy samotny wilk ma marne szanse cokolwiek wskórać. Żeby było śmieszniej, obie strony mają zdecydowanie od siebie odbiegać i nie będzie bezpośrednich, „lustrzanych” odpowiedników wyposażenia między Stroggami i GDF. Nawet poszczególne klasy, choć mocno do siebie zbliżone, będą się różnić istotnymi szczegółami. To ciekawe, ale i ryzykowne posunięcie, bo bardzo łatwo o zaburzenie równowagi na korzyść jednej z frakcji, żeby przekonać się jak wybrną z tego autorzy, musimy niestety poczekać.

W kogo będzie się można wcielić, służąc w barwach GDF?
Soldier: krótko mówiąc mięsko armatnie, ale ktoś w końcu musi wykonywać całą brudną robotę, nie? Korzystać może z ciężkiego uzbrojenia takiego jak karabin maszynowy N93 czy wyrzutnia rakiet N72 LAW. Na standartowym wyposażeniu ma granaty odłamkowe i ładunek wybuchowy.
Field Ops: czyli wsparcie ogniowe. Może ustawiać w polu różnego rodzaju broń (działko artyleryjskie, wyrzutnię rakiet lub moździerz) i wskazywać cele do ostrzału, ma uprawnienia do wezwania wsparcia lotniczego, nosi ze sobą zapas amunicji dla kolegów. Uzbrojony jest w karabin szturmowy N80.
Engineer: to gość, bez którego wszystko w polu by się rozsypało. Głównym jego zadaniem jest naprawa pojazdów, broni, budynków i wszelkich urządzeń polowych. Może rozstawiać działka strażnicze przeciwpiechotne, przeciwlotnicze i przeciwpancerne. Jego uzbrojenie stanowi strzelba N22 i wielozadaniowe miny.
Covert Ops: elita o mocnych nerwach. Snajperzy wyszkoleni dodatkowo by niepostrzeżenie przenikać do pozycji wroga i w prowadzeniu wojny elektronicznej. Oprócz karabinu wyborowego N83 noszą granaty dymne, PDA i kamery szpiegowskie. Uniwersalna jednostka zwiadowczo-infiltracyjna.
Medic: naklei plasterek i da kopniaka na rozpęd. Może przywrócić umierającego kumpla do stanu używalności dzięki defibrylatorowi i apteczkom, może także poprosić o zrzut zaoptarzenia. Uzbrojony w karabin szturmowy N80.
Jeśli ktoś ma dość delikatnych ludzi, nic nie stoi na przeszkodzie, by wcielił się w kosmicznego cyborga.