Tak jak w pierwszej części serii, zaczniemy od spraw czysto przyziemnych jak budowa farm czy miejsc gdzie nasi dzielni piraci będą mogli odpocząć i zabawić się. Jednak nie będziemy mieli zbyt dużego wyboru tego, co chcemy zbudować gdyż brak pieniędzy i materiałów z początku będzie nam się mocno dawał we znaki. Poza tym piraci to ludzie prości i trudno ich będzie zaganiać do bardziej skomplikowanych robót. Dlatego też wyspę rozwijać będziemy tylko na tyle, aby wyprodukować jedzenie na morskie podróże, materiały do budowy statków i broni oraz szkolenie naszych podwładnych, aby bezwzględnie rabowali wszystko co pływa po morzu. Takie przygotowania mogą trochę przypominać Settlersów, bowiem tu też będziemy musieli budować farmy, kopalnie rudy oraz budowle w których po przetopieniu ktoś bardziej wykształcony wytworzy miecze, muszkiety i armaty.
Kiedy już stworzymy naszą morską flotę i wraz z wyszkolonymi i dobrze uzbrojonymi piratami wypłyniemy w morze, dopiero zacznie się zabawa. Aby zapewnić sobie sławę i bogactwo będziemy mogli atakować i rabować statki handlowe. Jednak rozwój naszego imperium będzie wymagał wykwalifikowanej siły robotniczej, którą będziemy mogli pojmać gdy natrafimy na statek przewożący robotników. Na nasz celownik mogą trafić także statki z dygnitarzami za których dostaniemy całkiem niezły okup. Od czasu do czasu uda nam się także trafić na okoliczną wyspę, gdzie przy odrobinie szczęścia trafimy na ukryty skarb. Możliwości więc jest jak widzicie całkiem sporo.

Jednak nic nigdy nie jest tak proste, na jakie wygląda. Może się bowiem zdarzyć, iż nasi podwładni podczas podróży zbuntują się i przejmą stery statku uciekając wraz z naszym skarbem. Dlatego też za wszelką cenę należy uniknąć takich zdarzeń, poprzez niszczenie problemu jeszcze w zarodku. Można to zrobić na dwa sposoby – wypłacić naszym piratom więcej pieniędzy bądź – to mój ulubiony sposób – przykładnie ukarać jednego z nich wieszając go publicznie. Taka kara z pewnością ostudzi buntownicze zapędy podwładnych.
Grafika jest o wiele ładniejsza od tej, znanej z poprzedniej części. Trudno się jednak dziwić, skoro Tropico 2 ma dopiero trzy lata. Cała wyspa jest znacznie bardziej szczegółowa i kolorowa. Ludzie i zwierzęta wyglądają bardziej realistycznie, a morze jest o wiele lepiej wykonane. Co do ścieżki audio, to znów mamy do czynienia z miłą i przyjemną muzyczką, a pełna polonizacja ponownie ułatwi zabawę początkującym. Mimo to mam wrażenie, iż Zatoka Piratów jest trudniejsza od poprzednich części. Bardziej skomplikowana ekonomia, przypominająca Settlersów, może z początku trochę zniechęcać, jednak po dłuższej chwili wszystko staje się jasne i można czerpać przyjemność z zabawy całymi garściami.
Podsumowując
Tropico było i jest świetną serią strategii ekonomicznych, a dzięki wydaniu całej serii w postaci Antologii w Kolekcji Klasyki, każdy może teraz za niewielkie pieniądze wejść w ten fantastyczny, rozbudowany i różnorodny świat, co z pewnością da Wam, drodzy gracze, całkiem sporo przyjemności z bycia dyktatorem bądź piratem.