Kolejną z nowości, które twórcy postanowili zaimplementować do gry są czary. Konkretniej rzecz ujmując – kilka nowych zaklęć. Jak sama nazwa pierwszego z nich wskazuje, Soul Freeze pozwoli graczowi na chwilowe zamrożenie jednostek oponenta i rozprawienie się z bezbronnymi przeciwnikami. Jednak to nie koniec zalet tegoż czaru, gdyż działać on ma w dwie stron. Gdy zamrozimy sojuszników, chwilowo wróg nie będzie mógł ich atakować, wobec czego przyda się to zarówno w ofensywie, jak i w defensywie. Chill Wind natomiast pozwoli nam pozbierać wszystkie jednostki nieprzyjaciela i umieścić je w centrum cyklonu. Warto także zwrócić uwagę na jeszcze dwa zapowiadane zaklęcia. Gracz otrzyma możliwość korzystania z wilkołaków (Shade of the Wolf), którzy naturalnie rozprawią się z oponentami oraz z uruchomienia lawiny (po prostu Avalanche).
Idąc dalej warto zauważyć, że zdecydowano się na małe zmiany w kwestii tworzenia bohatera i teraz gracz nie będzie mógł wykreować potężnego herosa, by nie było mu za łatwo w trakcie rozgrywki. Dodatkowo należy wspomnieć jeszcze raz, że pojawi się nowa klasa – Troll. Jeśli o opcjach mowa, zwrócę uwagę także na wariant rozgrywki nazwany Wojną o Pierścień. Tutaj użytkownik tworząc nowe jednostki, jeśli zechce, przeniesie je na mapę strategiczną, lecz sukcesywnie będzie kontrolował finanse, gdyż liczba nowych podopiecznych zostanie ograniczona...

Celem uiszczenia formalności wspomnę jeszcze, że gra zaoferuje nam ponoć nowe jednostki zarówno dla nowych, jak i tych znanych z podstawowej wersji, stron konfliktu oraz ulepszone algorytmy sztucznej inteligencji sojuszników i komputerowych przeciwników. Kwestię grafiki czy efektów dźwiękowych pozostawiamy nienaruszoną tak, jak z pewnością zrobią to twórcy. Aczkolwiek myślę, że i tak doczekamy się kilku kosmetycznych zmian. Nowych animacji czy efektów, lecz wszystkiego nie zauważymy gołym okiem, więc nie ma co się rozpisywać. Pożyjemy, zobaczymy.
I to by było na tyle. Myślę, że dodatek adresowany jest wyłącznie do zamkniętego grona odbiorców, czyli fanów sagi Tolkiena, filmowego dzieła Jacksona oraz co najważniejsze – gier z serii Bitwa o Śródziemie. Wszyscy ci, którzy nie zdążyli wdrążyć się w temat, nie będą tu mieli czego szukać. A jeśliby chcieli, winni zapoznać się najpierw z pierwszą częścią BFME lub jej sequelem. Bo to naprawdę tylko rozszerzenie dla tych, którym mało zabawy z właściwym Battle for Middle-Earth II. Dla tych, którzy chcą ciągle więcej i więcej... Premiera gry planowana jest na listopad bieżącego roku. Wydaniem naturalnie zajmie się koncern Electronic Arts (w naszym kraju jego polski oddział). Produkt winien zadebiutować w Polsce w tym samym terminie, co na świecie. Dodajmy, że po raz kolejny do czynienia będziemy mieć z kinową polonizacją i pewnikiem wysoką ceną...
PROGNOZA: dobra