W moim przekonaniu najmocniejszym punktem programu o nazwie F.E.A.R. nie był wcale tryb bullet time skopiowany żywcem z filmu Matrix czy gry Max Paxne, lecz po prostu zakończenie, które nastąpiło po około piętnastu godzinach dynamicznej rozgrywki, co produkcji studia Monolith należy zaliczyć na plus. Nic dziwnego zatem, że zdecydowano się na stworzenie pełnoprawnego rozszerzenia tej wyśmienitej strzelaniny. Jednak autorzy podstawowej wersji jedynie wspierają programistów TimeGate Studios, którym zlecono developing Extraction Point.
Akcja tego dodatku rozpocznie się w tym samym momencie, w którym rozstaliśmy się z podstawową wersją gry. Pod względem fabularnym, omawiany expansion pack będzie przeciwieństwem właściwego F.E.A.R., ponieważ nie będziemy ścigać Paxtona Fettela. Otóż stając po drugiej stronie barykady wykonamy z pozoru prozaiczne zadanie polegające na ucieczce przed żołnierzami, których nie udało się wyeliminować w podstawce. Naturalnie w trakcie rozgrywki nie zabraknie Almy (pamiętnej dziewczynki, będącej znakiem rozpoznawczym F.E.A.R.), jak i różnorakich wizji głównego bohatera. Autorzy programu informują w oficjalnych zapowiedziach, że gracz, aby ukończyć dodatek, będzie musiał spędzić przy komputerze minimum osiem godzin. Wobec tego dotarcie do finału zajmie mniej więcej połowę czasu, jaki był potrzebny na rozprawienie się z pierwowzorem.
Poszczególne etapy umiejscowione zostaną raczej na otwartym terenie, gdzie nie powinno być zbyt dużo miejsca na schowanie się. Jeśli natomiast przeniesiemy się do zamkniętych pomieszczeń, to nie powinniśmy liczyć na klaustrofobiczne lokacje tudzież wąskie korytarzyki (aczkolwiek kilka takowych też się pojawi, celem zachowania klimatu podstawowej wersji). Tutaj nie należy spodziewać się sytuacji w stylu „przejdź od punktu A do B”, lecz po prostu dostaniemy wielgachną mapę, po której będziemy musieli się przemieszczać i uważać na nieprzyjaciół. A tych mało nie będzie. Warto dodać, że wobec takiej zmiany, autorzy postanowili również usprawnić tryb bullet time, który w Extraction Point ma pełnić kluczową rolę. Oby, gdyż w F.E.A.R. był jedynie urozmaiceniem i pozwalał niekiedy na obserwowanie w zwolnionym tempie padających przeciwników czy rozpadających się na kawałki szyb. Opcja slow-motion ma być zatem bardziej praktyczna i przydatna się w trakcie walki z kilkoma a nawet kilkunastoma wrogami. Szkoda tylko, że pracownicy TimeGate Studios nie raczą nas poinformować, co konkretnie planują modyfikować. Miejmy nadzieję, że nie wyjdą z założenia, aby zostawić jak jest, tylko stworzyć więcej sytuacji w których spowolnienie czasu będzie potrzebne, a wręcz konieczne.