|
Gier, w których tematem przewodnim jest rządzenie, powstało wiele. Nie raz na półkach pojawiały się produkty, które umożliwiały nam kierowanie czy to liniami lotniczymi jak seria Airline Tycoon, czy też kierowanie miastem jak w SimCity, bądź małym państwem we wszystkich częściach The Settlers. Sympatycy gatunku mają więc z czego wybierać, a w najbliższej przyszłości pole ich wyboru poszerzy się jeszcze bardziej, bowiem na rynku pojawi się Glory of the Roman Empire, najnowsza produkcja Haemimont Games. Gracze na świecie będą mogli w nią zagrać, zgodnie z zapowiedziami, już szesnastego czerwca. W Polsce przyjdzie nam niestety poczekać do września, ale już teraz warto się przyjrzeć tej pozycji.
Symulacja miasta?
Na pierwszy rzut oka, Glory of the Roman Empire to zwykłe zarządzanie miastami i projektowanie ich, ku chwale Cesarstwa Rzymskiego. Oczywiście to od naszej woli zależeć będzie budowa wszystkich budynków oraz ich umiejscowienie. Ponadto to my będziemy podejmowali decyzje dotyczące obrony naszych osiedli przed hordami barbarzyńców, mieszkających po sąsiedzku. Co więcej, również my będziemy wytyczali kierunki gospodarki naszych terenów. To jednak nie jest prawdziwą esencją produktu firmy Haemimont Games. W Glory of the Roman Empire kluczową rolę będą odgrywać nasi obywatele, a przede wszystkim ich potrzeby. Tak, tak, naszym głównym zadaniem jest zaspokajanie wymagań naszego ludu. Do kompetencji gracza należeć będzie między innymi zwiększenie poczucia bezpieczeństwa obywateli przez zorganizowanie odpowiednio silnej armii, zbudowanie dla naszych legionistów koszar oraz posterunków. Oprócz tego będziemy musieli zapewnić mieszkańcom żywność jak również dach nad głową. By dokonać takich inwestycji, przyjdzie nam z kolei stworzyć silną gospodarkę, zapewniającą przypływ odpowiedniego kapitału i surowców. Jak widać, wszystko to łączy się ze sobą w mniejszym lub większym stopniu. Nie będziemy mogli zatem zaniedbać żadnego elementu naszego państwa, nie ponosząc za to konsekwencji. Można powiedzieć, że Glory of the Roman Empire to gra, w której najważniejszy jest człowiek.
Trzydzieści prób generalnych
Jako zarządca społeczeństwa i miast Imperium, będziemy niemal non-stop poddawani różnorodnym próbom. Najlepiej może o tym świadczyć "Glory of the Roman Empire w liczbach". Twórcy gry przygotowali bowiem dla graczy kampanię zawierającą trzydzieści misji, podczas których będziemy dbali o rozwój jedenastu miast. W owych miastach będziemy mogli wybudować pięćdziesiąt różnych budowli. Do ich budowy będziemy zmuszeni zgromadzić odpowiednie surowce, których w samej grze jest dwadzieścia rodzajów. Ponadto programiści przygotowali pięćdziesiąt rodzajów profesji dla mieszkańców naszych osiedli. Ciężko więc będzie wszystkim dogodzić, tym bardziej, że nasze społeczeństwo dzielić się będzie na różne klasy wiekowe. Jeśli myślicie, że to koniec, to jesteście w błędzie. Dodatkowo panowie z Haemimont Games stworzyli dla Was sporą ilość różnorodnych zadań. W tej perspektywie, każda misja będzie dla graczy wyzwaniem i prawdziwą próbą generalną, pierwszą i ostatnią.
Dobra widoki na przyszłość
Zgodnie z głoszonymi wszem i wobec deklaracjami, grafika w Glory, of the Roman Empire ma być bardzo dobra. Co więcej ma ona stanowić zaletę produktu i zjednać sobie niezdecydowanych, potencjalnych nabywców. Już teraz można powiedzieć, że w Haemimont Games wykonano pod tym względem kawał dobrej roboty. Gra będzie wyglądać co najmniej dobrze.
A zatem...
Wygląda na to, że Glory of the Roman Empire ma poważne aspiracje. Twórcy wiążą z pewnością wielkie nadzieje z tym tytułem i nie można powiedzieć, by było to całkowicie bezpodstawne. Gra na kilka dni przed światową premierą robi wrażenie profesjonalnie zbudowanej. Gracze sięgając po Glory of the Roman Empire mogą liczyć na dużą różnorodność, złożoność i atrakcyjną oprawę graficzną. Inną zaletą produktu będzie na pewno jego prosta obsługa. Tytuł ten w moim przekonaniu nie zostanie hitem, grą przełomową. Będzie to bardzo dobry produkt, który przy odpowiednich zabiegach promocyjnych znajdzie uznanie w oczach wielu graczy.
Prognoza: dobra
Marek "Ovies" Owsianny 9 czerwca 2006 r.
|