kurs uwodzenia --->


Menu  » Home  » Wiadomości  » Encyklopedia  » Zapowiedzi  » Recenzje  » Poradniki  » Publicystyka  » Forum

Inne  » Galeria  » Kody  » Pliki  » Konkursy  » Producenci / Wydawcy  » Rankingi  » Redakcja / Kontakt

Inne  » Zaloguj się  » Rejestracja

Inne

We have best tips and tricks for games!




Glory of the Roman Empire
Info Zapowiedź Recenzja Poradnik Kody Pliki Galeria
Glory of the Roman Empire
gatunek:
     strategiczne
producent:
     Haemimont Games
wydawca:
     CDV Software
dystrybutor:
     Cenega Poland
data premiery:
     28 czerwca 2006
data polskiej premiery:
     4 sierpnia 2006



Glory Of The Roman Empire - recenzja ang. wersji językowej

Poleć artykuł Drukuj

Gdy przeczytałem zapowiedź Glory Of The Roman Empire napisaną przez mojego redakcyjnego kolegę, od razu chciałem zagrać w tę grę. Szczęśliwym trafem kilka dni później dowiedziałem się, że dostanę ten produkt do ocenienia (ma się to szczęście, co nie). Wszyscy, którzy pamiętają Faraona, Zeusa lub Kleopatrę znajdą w niej coś dla siebie.





Za produkcję strategii wzięła się firma CDV - twórca wielu dobrych strategii osadzonych w realiach drugiej wojny światowej. Wszystko piękne, ale tym razem nie mamy do czynienia z obmyślaniem manewrów wojsk, ale z rozbudową miast ku świetności Cesarstwa Rzymskiego. Czy doświadczeni developerzy poradzili sobie z tym zadaniem?


Instalując program byłem przygotowany na coś podobnego do Faraona (wydana przez Sierrę gra o budowaniu miast w starożytnym Egipcie). Moje oczekiwania wzrosły, gdy zobaczyłem wspaniale animowane menu, gdzie strzałka mojej myszki od razu trafiła na napis „kampania”. Co tu dużo mówić zawsze najlepiej zaczyna się od kampanii, prawda?


Tutorial


Czyli standardowy początek niezwykłej gry. Na początku musimy zmierzyć się z samouczkiem, który zadziwiająco lekko wprowadza nas w tajniki gry. W zasadzie nie zauważamy tych „dobrych rad”, jakimi raczą nas twórcy. Pierwszy raz miałem do czynienia z tutorialem, który tak dobrze wkomponował się w grę. Początkowe misje nie są trudne, bazują głownie na podstawowej rozbudowie miasta, stawiamy kilka domów, kilka budynków gospodarczych (drwal) i już po samouczku.


Dobre złego początki???


Zdecydowane nie!. Im dłużej gramy, tym chcemy więcej. Może jednak powrócę do początku. Autorzy programu zatrudnili nas jako gubernatorów dbających o rozwój bodajże jedenastu miast. Każdą z metropolii budujemy w zasadzie od podstaw - z reguły na planszy znajduje się kilka domostw, kawałek akweduktu i „town of hall”. Ważne jest, że po przejściu etapu i rozpoczęciu budowy nowego miasta, kolejne zadania prowadzą nas do poprzednio zagospodarowanych miast. Znajdujemy je w takim stanie, w jakim zakończyliśmy poprzednią wizytę w danym mieście, więc trzeba rozsądnie planować rozmieszczenie budowli. Po każdej misji (a jest ich ponad 30) dowiadujemy się, że jesteśmy znakomici i sam Cesarz wynagradza nasze wysiłki, a mieszkańcy kolejnych miast (np. Kartaginy, Londynu i Florencji) chcą nas zatrudnić, by zwiększyć prestiż ich wioski w cesarstwie). Jest to o tyle istotne, bo mamy wpływ na kolejność wykonywanych misji.


Zadania, jakie przed nami postawił świat (tzn. CDV)


Misje są przeróżne: od wybudowaniu chatki drwala, przez zebranie danej ilości surowców, aż po stanięcie na czele wojska i zmierzeniu się z armią nieprzyjaciela. Każde z zadań ma swoje atrakcje gdyż, np. aby zebrać jakąś ilość kruszców, musimy najpierw wybudować kopalnie, a ta może się znajdować na drugim końcu mapy otoczona przez setki nieprzyjaciół. Może przesadzam z tymi nieprzyjaciółmi, ale wszystko dzieje się na zasadzie od kłębka do nitki, albo odwrotnie - jak kto woli. Naszym celem jest wykonanie zadania, ale musimy zawsze pamiętać o rozwoju miasta, jego obywatelach i niewolnikach.

Nasza mrówcza armia…


Każdą z plansz mogą zamieszkiwać plemiona barbarzyńców, nomadów, ale zawsze są tam mieszkańcy miasta. Zaliczają się do nich niewolnicy i obywatele. Z tymi pierwszymi nie mamy wielkiego problemów, gdyż wystarczy, aby traktować ich dobrze (tzn. mieć ich ilość tak dużą, aby nie przemęczali się pracą). Jeśli chodzi o obywateli, to zupełnie inna para kaloszy. Dzielą się oni na cztery kategorie wiekowe. Na początku mamy kilku dorosłych mieszkańców, ale w trakcie grania ci dorośli starzeją się, rodzi się im potomstwo (narodziny pierwszego dziecka są nie lada świętem) i umierają. Każda z grup wiekowych ma inne wymagania. Wszystkim trzeba zapewnić pożywienie i wodę oraz pracę (o której dowiedziecie się z dalszej części tekstu). Dzieciom trzeba jeszcze zapewnić plac do rozrywki, a starszym miejsce, w którym będą mogli modlić się do bogów i dziękować im za takiego dobrego gubernatora jak my. Dorosłym wystarczy, że maja pracę. Profesji jest równie dużo, co struktur, jakie możemy wybudować, czyli około pięćdziesięciu. Zaczynając od drwala po górnika, kapłana, piekarza, rzeźnika, a na żołnierzach kończąc. Zawodów jest naprawdę sporo, a dzielą się one na męskie (prefekt –strażak i policjant w jednym) i kobiece (tkaczka). Niektóre mogą być wykonywane przez przedstawicieli obu płci. Gdy już zaspokoimy wszystkie potrzeby (można je poznać odwiedzając tawernę) chatki naszych poddanych zmienią się w domu i wille, a wraz z nimi prestiż całej okolicy ulegnie wzrostowi.



Strony: 1 | 2 Następna strona »



Błąd: Nie można wykonać zapytania do bazy danych.

Debug: Unknown column 'email' in 'field list'
( Nie skomentowano jeszcze )

Dodaj komentarz
Nick (*):
Email:
Komentarz (*):
(*) - wymagane pola


Mocny.com

9 8.4
Oceń grę



Plusy i minusy
Plusy:
- grafika
- możliwości rozbudowy
- mnogość zadań
- wciąąąąąąąga
Minusy:
- krótka ścieżka dźwiękowa
- słabo rozbudowany system walki
- dużo uproszczeń

LINKI POZYCJONUJACE:
pióra Waterman Brazylijczycy - strona 2 kredyt na samochód chirurgia estetyczna Perfumeria