|
Zwykle, gdy usłyszmy w tytule gry słowo „tycoon” natychmiast uprzedzamy się do niej. Pamiętne serie produkcji, w których zarządzaliśmy wszystkim, czym tylko było można (włącznie ze szpitalem, czy lotniskiem) przyprawiały mnie o gęsią skórkę. Ileż można powtarzać utarte schematy oferując graczowi tylko nowy teren działań? Wydaje się, że do upadłego, a kolejnym tego przykładem jest Zoo Tycoon 2. Po spędzeniu kilkudziesięciu godzin nad tą właśnie grą przyszła pora na zapoznanie się z pierwszym oficjalnym dodatkiem o nazwie Na Ratunek Zwierzakom. Notabene dodam, że w przygotowaniu jest już kolejny expansion pack dla ZT2.
Wbrew opinii, że tycoony należą do gatunku, który powinno omijać się z daleka, zdarzają się wyjątki. Jednym z nich jest chociażby marka Zoo Tycoon, która pomimo faktu, iż zachowuje standardowe opcje działania, zdobyła na świecie rzesze fanów (sprzedano około 4 mln oryginalnych egzemplarzy pierwowzoru). W przeciwieństwie do innych przedstawicieli tego typu gier, przy tej spędza się naprawdę miłe chwile, co nie znaczy, że nie potrafi ona totalnie znudzić. Zanim przejdę do właściwej części recenzji dodam, ze omawiany tytuł adresowany jest do specyficznej grupy odbiorców. Tego typu strategie nie nadają się dla zwykłego zjadacza chleba (podobne zdanie mógłbym również napisać w tekście nt. menadżerów piłkarskich, rozbudowanych cRPG czy gier przygodowych).
Omawiany dodatek skupia się – wedle tego, co mówi tytuł – na zagrożonych gatunkach zwierząt, które będziemy trzymać w naszym wirtualnym ogrodzie zoologicznym. Zatem nasze zoo wzbogaci się o takie okazy, jak misie Koala, smoki z Komodo, żółwie z Galapagos, szare wilki oraz orangutany. Charakter rozgrywki względem podstawki nie uległ zmianom, więc nadal tworzymy swoje zoo, w którym dbamy o podstawowe potrzeby naszych zwierząt, a także umożliwiamy zwiedzającym oglądanie ich, przy czym pamiętamy, aby powiększać teren ogrodu, a także unikać nieprzyjemnych incydentów. Wszystkie zwierzęta, a zwłaszcza te nowe, powinny mieć zapewnione warunki jak najbardziej zbliżone do naturalnych, oraz odpowiednie zabezpieczenie przed gośćmi. W tym wszystkim przydaje się specjalna encyklopedia, która zawiera informacje o każdym zwierzęciu. Jest to dość duże ułatwienie chociażby w kwestii pokarmu, który musimy dostarczać.
|