Command & Conquer: Red Alert 2 czyli pełnoprawny sequel wiadomego tytułu, mający swoją premierę w 2000r. Wielce oczekiwany, wielkie nadzieje w nim pokładane. Jednak autorom udało się sprostać zadaniu, w efekcie czego otrzymujemy naprawdę solidny tytuł, zarówno dla fanów kariery w trybie solo, jak i w Sieci. Pełna dynamiki akcja, duża liczba jednostek i bogata ścieżka dźwiękowa, oraz wiele innych kwestii czynią ten produkt jednym z najlepszych w całej serii.
Command & Conquer: Red Alert 2 – Yuri’s Revenge to kontynuacja dobrej passy drugiego RA w formie pełnoprawnego dodatku, który ujrzał światło dzienne w 2001 roku. Dodał do aktualnie obecnych Aliantów i Sowietów trzecią stronę konfliktu - Yuri’s Psychic Army, a także 14 misji w trybie solo, ponownie 10 w multi i co ciekawe – aż ponad godzinę przerywników filmowych, ukazujących nam fabułę.

Command & Conquer: Renegade wydany w 2002 roku, jako jedyny z całej sagi nie jest strategią czasu rzeczywistego, lecz grą akcji/FPS z elementami RPG i ekonomicznymi. Niestety wedle krytyków produkt jest bardzo przeciętny (około 60%), jednak mnie szczerze mówiąc wciągnął niesamowicie. Największą bolączką jest chyba niski poziom trudności. Jako zalety należy uznać różnorodne lokacje czy też bronie.
Command & Conquer: Generals z 2003 roku to powrót serii w realia gier RTS. Jej fabuła osadzona w niedalkiej przyszłości opowiada o konflikcie pomiędzy połączonymi siłami USA i Chin a terrorystami z Global Liberation Army. Ów produkt wedle niektórych graczy jest najlepszym z całej serii. Niezwykle dynamiczne akcje, naprawdę świetna oprawa wizualna (dziś już może nieco mniej efektowna, ale znam dużo RTS-ów wyglądających gorzej niż Generals).
Command & Conquer: Generals – Zero Hour to oficjalny add-on do Generalsów, których rozszerza tradycyjnie o nowy wątek fabularny (3 nowe kampanie), lepszą oprawę wizualną (np. dodano efekty pogodowe), a także tryb Generals Challenge oraz kilka nowych jednostek (w tym motocykle bojowe). Zatem nie możemy narzekać na brak nowalijek, bowiem ów dodatek spełnia całkowicie swoje zadanie. Szczerze mówiąc – aż nadto.