Command & Conquer: Red Alert ukazał się w kilka miesięcy po premierze dodatku do „jedynki”. Autorzy zadbali o bardzo ciekawy scenariusz, dotyczący wynalazku wehikułu czasu przez Alberta Einsteina, który chciał zapobiec fatalnym skutkom II wojny światowej. Jednak zabójstwo Hitlera w 1932 roku nie rozwiązuje sprawy... Podobnie, jak w przypadku poprzedniczek, tak i ten tytuł zawiera sporą ilość zabawy przepełnionej emocjonującymi starciami, ale na piksele znów musimy się napatrzeć. ;)
Command & Conquer: Red Alert - The Aftermath w 1997 roku rozszerzył Red Alerta głównie o siedem nowych jednostek. Poza tym pojawiło się 18 nowych poziomów w trybie single player, a także aż sto (!!!) map dla rozgrywki sieciowej! Poza tym ścieżka dźwiękowa zawiera nowe kawałki, umilające zabawę przy dodatku.

Command & Conquer: Red Alert – Counterstrike również dodatek, również w 1997 roku, również do Red Alerta. Dostajemy nowe zadania do wykonania (w sumie szesnaście, po osiem dla każdej ze stron konfliktu). Jest to niestety bardzo słabe rozszerzenie, bowiem owe zadania wykonujemy w dowolnej kolejności, przez co ewentualnej fabuły na próżno tu szukać.
Command & Conquer: Tiberian Sun ukazał się w 1999 roku i zaoferował fanom sagi konflikt pomiędzy Bractwem Nod a międzynarodowym sojuszem wojskowym GDI (Global Defense Initiative). Warto dodać, że akcja została osadzona w niedalekiej przyszłości, konkretniej w XXI wieku. Również wielką rewolucją jest oprawa wizualna, bowiem wreszcie entuzjaści cyklu doczekali się przeniesienia świata gry do pełnego trójwymiaru. Co nie znaczy, że należy się spodziewać jakiś rewolucji w kwestii grafiki, jeśli przechodzimy wszystko od nowa, ale wtedy naprawdę było na czym oko zawiesić.
Command & Conquer: Tiberian Sun – Firestorm w 2000 roku pojawia się na półkach sklepowych i rozbudowuje scenariusz właściwej gry o nowy wątek, co owocuje liczbą 18 misji w trybie kampanii solo oraz 10 map przeznaczonych do potyczek w Sieci.