|
Druga wojna światowa jest dla twórców gier niczym morze pomysłów i natchnienia.
Pławią się oni w nim i co jakiś czas pojawiają się tego efekty - nowe gry wojenne. Do
czynienia mieliśmy już z produktami strategicznymi, takimi jak Commandos, FPS, czego
przykładem jest wskrzeszony przed paroma laty Return to Castle Wolfenstein albo z
symulatorami - tu kłania nam się Ił-2 Sturmowik, chociażby. Co ciekawe, większość gier
poświęconych frontom drugiej wojny zyskiwała na rynku pozycję, co najmniej mocnego
średniaka. Takich wyjątków potwierdzających regułę z trudem można się doszukiwać.
Mnie osobiście, na dobre utkwił w pamięci tytuł II wojna światowa - rajd na Berlin. Tak,
w tym przypadku to rzeczywiście niska cena była największym plusem produktu. Inaczej
sprawa ma się, jeśli chodzi o grę Stalingrad, najnowszy produkt firmy 1C Company.
Historia powszechna
Bitwa pod Stalingradem była jedną z największych, najważniejszych, najbardziej
przełomowych i najkrwawszych bitew II wojny światowej. Miasto było dla Niemców
niezwykle ważne. Dlaczego? Ponieważ zdobycie Stalingradu równało się otwarciu
sobie drogi w kierunku Kaukazu i tamtejszych złóż ropy naftowej. Wehrmacht natomiast
potrzebował paliwa jak powietrza. Po klęsce pod Stalingradem armia hitlerowska
borykała się już z samymi niepowodzeniami.
W grze aspekt historyczny jest niezwykle rozbudowany. Każdą misję opisano
skrupulatnie. Tło historyczne zostało odwzorowane w sposób bardzo szczegółowy. Dzięki
temu gracz może dobrze wczuć się w kampanię. Z drugiej strony, początkujący gracze
mogą czuć się tym nieco znudzeni. Nie każdy przecież przepada za historią i taki dokładny,
żeby nie powiedzieć pedantyczny, rys wydarzeń może odstraszyć lub zniechęcić
potencjalnych odbiorców.
III Rzesza vs. ZSRR
Jedno, co należy oddać twórcom gry to to, że mają gest, jeśli chodzi o ilość misji zawartych
w grze. Jest ich dokładnie 43 i podzielone są na dwie kampanie, jakie możemy wybrać. Jedna
z nich to kapania niemiecka, gdzie wcielamy się w dowódcę oddziałów niemieckich i mamy
za zadanie zdobyć owo strategiczne miasto nad Wołgą. Druga zaś to kampania poświęcona
Armii Czerwonej i obronie tytułowego Stalingradu. Co ciekawe, walki nie ograniczają
się jedynie do samego tylko miasta. Wielokrotnie przyjdzie Wam się zmierzyć z przeciwnikiem
w jakiejś małej miejscowości lub wsi, niezależnie od tego, którą stronę konfliktu wybierzecie.
Waszym zadaniem będzie również zdobywanie i odbijanie z rąk nieprzyjaciela stacji kolejowych
czy też lotnisk. Będziecie musieli je zdobyć i, co ważniejsze, utrzymać, ponieważ wróg akurat
zdążył się przegrupować i może wyprowadzać przeciw Wam ataki. Zadania są więc urozmaicone,
powiązane ze sobą i jest ich dużo.
I ty możesz zostać generałem
Choć to chyba nic przyjemnego, jeśli wybierzesz siły Osi, gdyż pod Stalingradem aż 24 niemieckich
generałów dostało się do radzieckiej niewoli. Tak czy siak bardzo mile zaskoczył element
"kariery", że się tak wyrażę. Na początku gry tworzymy bowiem profil i to jest nasza postać.
Nie wybieramy żadnych zdjęć, nie decydujemy jak będziemy wyglądać, nie mamy żadnych
punktów, które należałoby wydać na jakieś atrybuty czy cechy, tego nie ma. Jest to natomiast
nasze konto, nasz profil i kilka cech ustalonych z góry, które odzwierciedlą nasze poczynania
na polu walki. Wśród nich jest oczywiście pokazany nasz aktualny stopień wojskowy, przedstawiony
jest poziom naszych decyzji taktycznych, to czy i jak wykorzystujemy zwiad, jak planujemy,
jaką mamy siłę charakteru jako dowódca i jakie są morale naszych podwładnych. Na końcu
znajduje się również wskaźnik obrazujący nam ile jeszcze musimy dokonać by awansować.
W osobnej tabeli są również pokazane inne dane, takie jak to, ile straciliśmy czy zniszczyliśmy
jednostek. Wszystko to w bardzo przejrzysty sposób daje nam do zrozumienia czy jesteśmy
dobrym oficerem czy złym, czy sobie radzimy w walce i czy przypadkiem nie mogłoby być lepiej.
Możemy dzięki temu poprawić nasze słabe strony. Kolejnym miłym elementem, który mnie
zaskoczył, były odznaczenia. Otóż za misję, gdzie mamy pokierować oddziałem desantowym
zrzuconym na terytorium wroga możemy otrzymać Fallschirmschutzenabzeichen des Heeres,
czyli po polsku odznakę spadochroniarza, za odparcie ataku wojsk pancernych, możemy zostać
odznaczeni srebrną naszywką za niszczenie czołgów. Każda z nich jest pokazana obok naszych
danych, do każdej z nich dołączony jest jej opis, co oznaczała, kto ją otrzymywał i tak dalej.
Moim zdaniem, jest to bardzo trafiony pomysł.
Bogactwo
Oprócz wielu różnorodnych misji, które przygotowali dla nas programiści, gra jest niezwykle
bogata we wszelkiego rodzaju militaria niemieckie i radzieckie. Według twórców w Stalingradzie
spotkamy ponad 150 typów różnych jednostek. Bardzo możliwe, ja nie liczyłem dokładnie,
ale powiem Wam, że jest ich na prawdę mnóstwo. Znajdziecie tam chyba wszystkie
najpopularniejsze i te mniej popularne wyroby przemysłów zbrojeniowych ZSRR i Niemiec. Nie
wiem tylko, czy wolno stojący oficer z pistoletem też uważany jest za jednostkę bojową. Powiem
szczerze, że jeśli tak, to moim zdaniem liczba 150 jest troszeczkę sztucznie "podrasowana".
Taka jednostka nie ma praktycznie żądnej mocy bojowej, jest słaba i podczas mojej przygody ze
Stalingradem zazwyczaj zostawała gdzieś na uboczu. Mimo to uważam, że arsenał jest bogaty
i raczej nie można się uskarżać na brak jakiejś ważnej, popularnej jednostki.
|