kurs uwodzenia --->


Menu  » Home  » Wiadomości  » Encyklopedia  » Zapowiedzi  » Recenzje  » Poradniki  » Publicystyka  » Forum

Inne  » Galeria  » Kody  » Pliki  » Konkursy  » Producenci / Wydawcy  » Rankingi  » Redakcja / Kontakt

Inne  » Zaloguj się  » Rejestracja

Inne

We have best tips and tricks for games!




The Moment of Silence
Info Zapowiedź Recenzja Poradnik Kody Pliki Galeria
The Moment of Silence
gatunek:
     przygodowe
producent:
     House of Tales Entertainment GmbH
wydawca:
     Digital Jesters
dystrybutor:
     Cenega Poland
data premiery:
     05.11.2004
data polskiej premiery:
     02.12.2005



The Moment of Silence - recenzja

Poleć artykuł Drukuj
Jednym z gatunków gier komputerowych, który niestety ostatnimi czasy zanika jest przygodówka. Wydawcy raczej skupiają się na tytułach, zawierających więcej akcji, niż na starych dobrych grach przygodowych. Widać, że społeczeństwu daje się produkty, które nie wymagają myślenia. Niemieckie studio House of Tales Entertainment GmbH, znane między innym ze stworzenia świetnego produktu pod tytułem: „Mystery of the Druids”, właśnie wydało kolejny program. Przysłowie uczy, że ciekawość jest pierwszym stopniem do piekła i właśnie głównie na nim opiera się ich najnowszy produkt, czyli „The Moment of Silence”.

Peter Wright jest zwykłym mieszkańcem Nowego Jorku. Właśnie wprowadził się do nowego mieszkania w Brooklynie. Życie przyniosło mu ostatnio wiele bólu. W wypadku lotniczym zginęła jego rodzina, a jego najbliższa przyjaciółka to postać poznana w sieci. Peter pracuje w jednej z rządowych firm nad projektem „Freedom of Speech”. Głównym jego założeniem jest pozwolenie na całkowitą inwigilacje społeczeństwa, pod przykrywką działań przeciwko terrorystom. Niestety, nasz bohater nie potrafi sobie uświadomić, o co tak naprawdę chodzi w tym przedsięwzięciu. Wszystko byłoby dobrze, gdyby nie wydarzenia z 29 września 2044 roku. Gra jest przykładem na to, że nie warto wtrącać się w nie swoje sprawy. Wright popijał sobie spokojnie whiski, gdy usłyszał jakieś głosy dobiegające z dołu. Z ciekawości zajrzał przez wizjer, co się dzieje na korytarzu i stał się świadkiem aresztowania swojego sąsiada, o ciekawym nazwisku Oswald (czyżby z rodziny L.H.Oswalda?). Kierując się nie wiadomo jakim instynktem, postanawia on porozmawiać z żoną zatrzymanego oraz policją. Dzięki zdobytym informacjom, natrafia on na ślad intrygi, która zmieni całkowicie jego pogląd na życie i otaczającą go rzeczywistość.



Produkt ukaże nam dwanaście dni z życia Petera. W ciągu tego krótkiego czasu poznamy kawałek świata. Nasz bohater zwiedzi futurystyczny Nowy Jork, powędruje na stację kosmiczną i zobaczy, co słychać na zimnej Alasce. Jedno jest pewne - lokacje zachwycają. W każdym zwiedzanym przez nas miejscu widać, że graficy włożyli część serca w swoją pracę. Oprawa wizualna zachwyca. Już na samym początku filmik, który jest wprowadzeniem, utwierdza w przekonaniu, że grafikę robili profesjonaliści. Każda z narysowanych lokacji ma swój charakterystyczny wygląd. Poruszanie się po świecie odbywa się przy użyciu klasycznego systemu point’n’click, czyli sprawdzony i według mnie najlepszy sposób prowadzenia rozgrywki w grze przygodowej. Niestety, irytuje powolność Petera. Może on biegać, ale chciałoby się pokonywać niektóre obszary znacznie szybciej niż tempo żółwia wodnego. Nie jest to jednak jakaś szczególnie przeszkadzająca wada. Lokacje, które chcielibyśmy szybko przejść zdarzają się, ale nie notorycznie. Nie podoba mi się za to praca kamer. Przejście z jednego miejsca na planszy do drugiego staje się przez nie misją niemożliwą.

Jednym z dwóch najważniejszych elementów gry przygodowej są dialogi. The Moment of Silence jest ich pełen. Miłym urozmaiceniem są rozmowy nie dotyczące fabuły gry, ale traktujące o wydarzeniach z życia szarego obywatela. Jest ich równie wiele jak tych decydujących o naszych postępach w rozwiązaniu całej afery. Możemy poznać najnowsze wiadomości sportowe (Knicksi znowu przegrali, tym razem z wirtualną drużyną sprzed dziesięciu laty) czy po prostu porozmawiać o życiu prywatnym. Większość z napotkanych osób ma nam coś do powiedzenia. Nie zawsze nas to zainteresuje, ale sam fakt możliwości odbycia rozmowy cieszy. Dzięki takim konwersacjom poznamy ostatnie z wydarzeń mających wpływ na życie Wrighta. Oprócz czystych linii dialogowych każda z postaci została obdarzona swoim własnym indywidualnym głosem. Chwała i cześć aktorom, odpowiedzialnym za tę część gry, znakomicie wpasowali się klimat. Niestety, muzyka towarzysząca nam podczas rozgrywki jest nużąca. Możemy jej posłuchać, ale po jakimś czasie trzeba ją wyłączyć .

Strony: 1 | 2 Następna strona »



Błąd: Nie można wykonać zapytania do bazy danych.

Debug: Unknown column 'email' in 'field list'
( Nie skomentowano jeszcze )

Dodaj komentarz
Nick (*):
Email:
Komentarz (*):
(*) - wymagane pola


Mocny.com

7 6.5
Oceń grę



Plusy i minusy
Plusy:
+ fabuła
+ oprawa graficzna i dźwiękowa
Minusy:
- dialogi
- kilka mniej znaczących błędów
- brak typowych zagadek

The Moment of Silence

The Moment of Silence

The Moment of Silence

» zobacz cał± galerię «

LINKI POZYCJONUJACE:
kredyty inwestycyjne Hosting stron www Rolety Materiały izolacyjne Koła zębate