kurs uwodzenia --->


Menu  » Home  » Wiadomości  » Encyklopedia  » Zapowiedzi  » Recenzje  » Poradniki  » Publicystyka  » Forum

Inne  » Galeria  » Kody  » Pliki  » Konkursy  » Producenci / Wydawcy  » Rankingi  » Redakcja / Kontakt

Inne  » Zaloguj się  » Rejestracja

Inne

We have best tips and tricks for games!




Rome: Total War - Barbarian Invasion
Info Zapowiedź Recenzja Poradnik Kody Pliki Galeria
Rome: Total War - Barbarian Invasion
gatunek:
     strategiczne
producent:
     Creative Assembly
wydawca:
     SEGA
dystrybutor:
     LEM
data premiery:
     27.09.2005
data polskiej premiery:
     12.10.2005



Rome: Total War - Barbarian Invasion - recenzja

Poleć artykuł Drukuj


Bitwy


Każdy gracz, który choć trochę obeznany jest z serią Total War, świetnie zdaje sobie sprawę z tego, że to ekran bitewny jest najbardziej magnetyzującym elementem kolejnych jej części. Pamiętam dobrze, jak wiele osób narzekało, że bitwy rozgrywane w Rome’ie, choć niezwykle widowiskowe i pięknie, rozgrywane były często zbyt prosto. Nierzadko zdarzały się sytuacje, w których zwycięstwo nawet nad parokrotnie przeważającą armią nie było niczym dziwnym. Działo się tak po części przez niekiedy bardzo głupie posunięcia wojsk nieprzyjaciela, po części przez słabo rozwinięty zmysł taktyczny przeciwnika. Z niewielkim trudem można było sprowokować go do podzielenia armii, stworzyć lukę w szeregu, zmusić do zgubnego pościgu za naszymi jednostkami markującymi ucieczkę. Kiedy przyszło nam bronić mostu, bądź miasta, nawet o wiele liczniejsze armie zwykle nie mogły przełamać naszej obrony. Nie zapomnę bitwy, w której grupką najemnych hoplitów broniłem wąskiego mostu, który szturmowali Brytowie. Porzuciłem już wszelką nadzieję na sukces, ponieważ moi żołnierze szybko tracili siły, a przeciwników jakby nie ubywało. Wtem nagle brytyjski generał, kierujący oddziałem rydwanów postanowił zaszarżować. Prawie spadłem z krzesła, gdy zobaczyłem, jak szeroka formacja próbuje zmieścić się na moście, a żołnierze zgromadzeni na flankach wjeżdżają prosto do rzeki, by tam zaznać beztroskiej kąpieli, która zwykle kończyła się nagłym zejściem z tego świata. Jednym z owych nieszczęśników był właśnie wrogi generał. Jego idiotyczna śmierć pociągnęła za sobą upadek morale pozostałych wojsk, które albo uciekły w popłochu, albo rozbite podzielały los wodza lądując w odmętach rzeki. Kolejnym, nieco głupawym, zwyczajem przeciwnika był jego sposób szturmowania miast otoczonych kamiennymi murami. Komputer zwykł posyłać do ataku siły o miażdżącej przewadze, jednak nie miał chyba pojęcia, co zrobić ze zgromadzonymi wojownikami. Gdy dochodziło do szturmu (zwykle wymuszonego przeze mnie), przeciwnik nie robił sobie nic z tego, że nie posiada żadnych machin oblężniczych poza prostymi taranami, które i tak szybko zostawały niszczone przez ostrzał ze strony moich łuczników i wież strzeleckich. Jasne jest, że bez machin oblężniczych twierdza nie może zostać zdobyta. Nie było to jednak na tyle oczywiste dla sztucznej inteligencji agresora. Żołnierze wroga mimo braku jakichkolwiek szans na wygraną, czy chociaż na ubicie przyzwoitej ilości moich łuczników, uparcie stali przed murami, przyjmując na siebie grad moich strzał. Zwykle, gdy już jakieś 80% armii wroga zasilało glebę, komputer decydował się na odwrót. Miałem szczerą nadzieję, że w dodatku takie przygody zostaną mi oszczędzone. Na szczęście nie zawiodłem się. Walka na moście nie jest już z góry przesądzona, ponieważ wprowadzono pewną innowację, a mianowicie, możliwość przepraw rzecznych bez wykorzystania mostu. Pływać mogą lekkie oddziały, w tym również konnica. Wymusza to całkiem nowe podejście do walk i wyrównuje szanse obu stron na zwycięstwo. Nie należy jednak zapomnieć, że przeprawa trwa dosyć długo, jednostki mogą potopić się w wyniku wycieńczenia, bądź zostać bardzo łatwo zestrzelone przez łuczników. Co się tyczy oblężeń, komputer w końcu zrozumiał, na czym polegał jego błąd i teraz próbuje trzymać swoje jednostki poza zasięgiem rażenia łuczników, starając się najpierw ostrzelać umocnienia pociskami miotanymi przez katapulty niszcząc kluczowe miejsca, takie jak wieże i bramy. Jeśli powstanie wyłom w murach, przeciwnik szybko rzuci się do ataku, nie dając nam okazji na przygotowanie obrony. Ponadto chętniej korzysta z wież oblężniczych i drabin, próbując wyprzeć naszą obronę z murów, po czym przejąć kontrolę nad bramą i otworzyć ją dla konnicy. Stara się przy tym, aby nie narażać swoich sił na niepotrzebne straty, wysyłać na pierwszą linię swoje najlepsze jednostki, by potem do pomocy rzucić resztę wojsk. Gdy dochodzi do walk w otwartym terenie, przeciwnik stara się jak najszybciej reagować na nasze poczynania, nie dając się otoczyć, pilnując flanek i obwodu. Jeśli dostrzeże miejsce, w którym moglibyśmy ukryć naszych żołnierzy, nie zawaha się przed posłaniem zwiadowców w tym kierunku. W trakcie bitwy niechętnie rozdziela swoje wojska, próbuje wypatrzyć nasze słabe punkty i z determinacją uderzyć w nie. Nareszcie korzysta z formacji, tworząc kliny dla swojej konnicy, dodając jej siły przebicia, bądź formując zwarty szereg, gdy trzeba utrzymać okupowaną pozycję. Chętniej pozwala swoim łucznikom przerzedzać nasze szeregi przed właściwą szarżą, pamiętając przy tym, by nie posyłać do boju pojedynczych jednostek. Mimo tak dużych postępów, ciągle zdarza mu się potknąć nie raz i nie dwa, jednak w ogólnym rozrachunku, radzi sobie o wiele lepiej niż kiedyś. Nie powinniśmy spodziewać się, że wzorem podstawowej wersji Rome’a będziemy wygrywać bez trudu w większości bitew. Innym novum jest możliwość walk nocnych. Jeśli tylko nasz dowódca posiądzie odpowiedni parametr, będziemy mogli zaznaczyć przed bitwą czy życzymy sobie starcia w dzień czy po zmroku. Jeśli zdecydujemy się na drugą opcję, nasze jednostki wyposażone zostaną w pochodnie, a armia objęta zostanie dodatnimi bonusami wynikającymi z walki nocnej. Nie muszę chyba mówić, że takie zmagania wyglądają naprawdę imponująco.


« Poprzednia strona Strony: 1 | 2 | 3 | 4 Następna strona »



Błąd: Nie można wykonać zapytania do bazy danych.

Debug: Unknown column 'email' in 'field list'
( Nie skomentowano jeszcze )

Dodaj komentarz
Nick (*):
Email:
Komentarz (*):
(*) - wymagane pola


Mocny.com

7.5 8.3
Oceń grę



Plusy i minusy
Plusy:
+ nowe jednostki
+ bitwy nocne i przeprawy rzeczne
+ poprawiona AI
+ inne nowości
+ nadal jest to jedna z najlepszych strategii
Minusy:
- zbyt szybko docieramy do najlepszych technologii
- wtórność jednostek w poszczególnych nacjach
- niepoprawione błędy

LINKI POZYCJONUJACE:
Forum Bukmacherskie web hosting Blog turystyczny życzenia na osiemnastke Władysławowo - wczasy nad morzem