kurs uwodzenia --->


Menu  » Home  » Wiadomości  » Encyklopedia  » Zapowiedzi  » Recenzje  » Poradniki  » Publicystyka  » Forum

Inne  » Galeria  » Kody  » Pliki  » Konkursy  » Producenci / Wydawcy  » Rankingi  » Redakcja / Kontakt

Inne  » Zaloguj się  » Rejestracja

Inne

We have best tips and tricks for games!




Rome: Total War - Barbarian Invasion
Info Zapowiedź Recenzja Poradnik Kody Pliki Galeria
Rome: Total War - Barbarian Invasion
gatunek:
     strategiczne
producent:
     Creative Assembly
wydawca:
     SEGA
dystrybutor:
     LEM
data premiery:
     27.09.2005
data polskiej premiery:
     12.10.2005



Rome: Total War - Barbarian Invasion - recenzja

Poleć artykuł Drukuj

Fani serii Total War byli świadkami inwazji mongolskich hord na wyspy japońskie, a następnie ataku Wikingów na średniowieczną Europę. Wszystko to w ramach dodatków do kolejnych pozycji z serii Total War: Shogun oraz Medieval. Ostatnią grą serii był świetny Rome: Total War, w którym budowaliśmy potęgę Rzymu praktycznie od zera. To, do czego tak żmudnie dochodziliśmy przez lata rozgrywki, teraz jest zagrożone. Tym razem niebezpieczeństwo nadchodzi ze strony barbarzyńskich ludów. Stary ład zachwieje się, nadeszły bowiem burzliwe czasy Barbarian Invasion.


Gdy postanowimy spróbować naszych sił w grze, kampania rzuci nas w IV wiek naszej ery. Z lekcji historii wiemy, że jest to okres podupadania Rzymu, nieporadności polityków, a co za tym idzie, niestabilności państwa. Zaistniałą sytuację szybko wykorzystują barbarzyńskie plemiona graniczące z Imperium, co rozpoczyna nowy rozdział w historii Imperium Romanum – walkę o przetrwanie. Czy mieszkańcy miasta siedmiu wzgórz przetrwają zesłaną na nich próbę, czy też nie, zależy to jedynie od naszych poczynań, zdolności politycznych i zacięcia militarnego. Mamy tutaj z jednej strony powolny upadek Rzymu, z drugiej narodziny nowej religii – chrześcijaństwa. W odróżnieniu od przeszłości, teraz religie odgrywają w grze niemałą rolę. Za czasów podstawowego Rome’a, wszystkie wierzenia były politeistyczne, w większości barbarzyńskie, a czy mieliśmy w mieście świątynię Jowisza czy też Marsa, wpływało tylko na otrzymywane bonusy. Po zainstalowaniu dodatku nie ma już tak łatwo. Naszym obywatelom stawiamy albo świątynie pogańskie, albo chrześcijańskie, a przykładowo, wybudowanie świątyni ku czci barbarzyńskiego boga w Rzymie grozi niezadowoleniem większości chrześcijańskiej, a co za tym idzie, wieloma buntami w naszych prowincjach. Sprawa wierzeń religijnych naszego społeczeństwa ma zatem dużo większy wpływ na utrzymanie ładu w miastach niż przedtem. Między innymi, przez niezadowolenie na tle religijnym społeczność rzymska będzie od samego początku wszczynać bunty, przez co nawet nieatakowane Imperium może łatwo się załamać.


Upadek rzymskiego świata


Dodatek wprowadza do gry parę nader ciekawych nowości. Po pierwsze, całkowicie odwrócono role Rzymian i barbarzyńskich plemion. Wcześniej to Rzymianie stanowili prawdziwą potęgę, a przykładowo, Galowie byli jedynie „chłopcami do bicia”. Teraz, choć startując jako władca Imperium, mamy dość liczną armię i rozległe tereny, nasze ziemie opanowane są przez bunty, skarbiec cierpi z powodu wielkich strat, inne nacje coraz bardziej zuchwale naruszają nasze granice, a poziom trudności, przynajmniej na początku, jest dosyć wysoki. Podczas, gdy Rzymianie walczą o przeżycie, nacje barbarzyńskie wyraźnie wzmacniają swoją pozycję w świecie gry. Jeśli postanowimy poprowadzić wojska, przykładowo, Franków, starcia z armią Rzymian nie napsują nam krwi, wzmocniono bowiem jednostki barbarzyńskie, a przy okazji wzbogacono naszą armię o nowe rodzaje wojsk. Zmiany tyczą się nie tylko trybu taktycznego, ale też ekranu strategicznego. Nacjom barbarzyńskim nie poskąpiono tym razem bardziej zaawansowanych budynków, jak choćby systemu kanalizacji miejskiej czy mocniejszych obwarowań miast. Brak tych jakże ważnych budynków w podstawowym Rome’ie ciągnął za sobą poważne konsekwencje, w wyniku czego granie tymi narodami w późniejszych etapach stawało się po prostu uciążliwe, a jedynym sposobem na posiadanie miasta wyposażonego w bardziej okazałe budynki, było podbijanie już rozwiniętych rzymskich grodów. Rozpoczynając grę zostaniemy wyposażeni w już całkiem dobrze uformowane miasta, co oczywiście wynika z przeskoku czasowego między realiami historycznymi podstawki i dodatku. Fakt ten ma swoje dobre i złe strony. Na plus zaliczyć możemy to, że już na początku kampanii będziemy mogli poprowadzić do boju jednostki z wyższej półki, nie tracąc czasu na żmudne rozwijanie osad. Niestety, powoduje to także, że po prostu zbyt szybko docieramy do najlepszych technologii, przez co późniejsze etapy gry mogą trochę nużyć.


Strony: 1 | 2 | 3 | 4 Następna strona »



Błąd: Nie można wykonać zapytania do bazy danych.

Debug: Unknown column 'email' in 'field list'
( Nie skomentowano jeszcze )

Dodaj komentarz
Nick (*):
Email:
Komentarz (*):
(*) - wymagane pola


Mocny.com

7.5 8.3
Oceń grę



Plusy i minusy
Plusy:
+ nowe jednostki
+ bitwy nocne i przeprawy rzeczne
+ poprawiona AI
+ inne nowości
+ nadal jest to jedna z najlepszych strategii
Minusy:
- zbyt szybko docieramy do najlepszych technologii
- wtórność jednostek w poszczególnych nacjach
- niepoprawione błędy

LINKI POZYCJONUJACE:
CounterStrike Nowe Mp3 - GITMP3.net Żaluzje przecisłoneczne Nikon SB-600 Picture Ronaldo