kurs uwodzenia --->


Menu  » Home  » Wiadomości  » Encyklopedia  » Zapowiedzi  » Recenzje  » Poradniki  » Publicystyka  » Forum

Inne  » Galeria  » Kody  » Pliki  » Konkursy  » Producenci / Wydawcy  » Rankingi  » Redakcja / Kontakt

Inne  » Zaloguj się  » Rejestracja

Inne

We have best tips and tricks for games!




Warlords Battlecry III
Info Zapowiedź Recenzja Poradnik Kody Pliki Galeria
Warlords Battlecry III
gatunek:
     strategiczne
producent:
     Infinite Interactive
wydawca:
     Enlight Software
dystrybutor:
     PLAY
data premiery:
     17.02.2004
data polskiej premiery:
     19.09.2005



Warlords Battlecry III - recenzja

Poleć artykuł Drukuj

Dzięki wypełnianiu misji pobocznych dostajemy korony (jednostka płatnicza w grze), magiczne przedmioty (jest ich dość dużo, a z wielu możemy stworzyć komplety dające super moce), sojuszników, których możemy wcielić do armii, a przede wszystkim doświadczenie, dzięki któremu nasze wojsko jak i bohater lepiej walczą. Możemy awansować do 50 poziomu. W trakcie gry nauczymy się korzystać z magii wybierając spośród 130 zaklęć należących do 13 szkół magii. Wraz z wypełnianiem zadań nasz bohater zyska przyjaciół lub wrogów. Na ekranie dyplomacji widać, w jaki sposób dzięki naszym poczynaniom zmieniają się nastroje poszczególnych nacji.


Rozgrywka strategiczna to całkowity standard. Na początku przejmujemy kopalnie i rozpoczynamy budowę bazy lub, jak w niektórych zadaniach, od razu przystępujemy do eksterminacji przeciwnika. Dzięki możliwości przejmowania kopalni zyskujemy stały dochód i nie musimy produkować dodatkowych jednostek do pracy w nich. Chociaż obecność górników przyspiesza tempo wydobycia. W grze występują cztery rodzaje surowców: złoto, metal, kamienie i kryształy, wykorzystywane przez każdą z ras w różnym stopniu. Rozbudowując bazę zyskujemy dostęp do nowych jednostek i niezliczonych ulepszeń. Wszystkie rasy mają podobną ilość budynków, a jednostki są zrównoważone. Każda z nacji ma różne wariacje łuczników, kawalerii, piechoty, magów, kapłanów, jednostek latających itp. Jak w każdym RTS . Każda z jednostek ma pewne profity i lepiej nadaje się do walki w danej sytuacji od innych. Dzięki obecności bohatera wojska stają się szybsze i lepiej walczą. Dla każdej frakcji przygotowano jednostkę specjalną - Tytana, którego unikalne moce mogą przechylić szale zwycięstwa na czyjąś korzyść. Te specjalne jednostki są powiązane z historią danej rasy, dlatego możemy powołać ją tylko raz. W trakcie gry mamy do dyspozycji aktywną pauzę, co pozwala na zdecydowanie o kolejnych krokach, stworzenie kolejki rozkazów itp. Z możliwości taktycznych mamy do wyboru 8 różnych formacji (np. klin, szereg) i jednego z trzynastu skryptów zachowania się jednostek. Ilość skryptów jest nareszcie wystarczająca, a jednostki ściśle się trzymają wytycznych.


Jedną z wad gry jest AI komputera. Inteligencja naszego przeciwnika jest słaba. Wyzwanie może stanowić tylko, gdy ma jakiegoś sojusznika. Komputer prowadzi swoje wojska dość schematycznie. Najczęściej wysyła na naszą bazę, co jakiś czas kilka (kilkanaście) jednostek. Jest to dość przykra wada, bo po jakimś czasie nuży nam się gra z takim przeciwnikiem.



Kolejna wada to oprawa graficzna. Byłaby całkiem rewelacyjna, ale z sześć lat temu. Widok krwi walczących jednostek przypomina mi produkcje z połowy lat dziewięćdziesiątych. Całość gry wykonana jest w dwuwymiarze. Słaba jest animacja, efektów świetlnych niemal brak, a wybuchy to jakieś "niewybuchowe" są. Ale tak to jest, gdy stosuje się już pięcioletni engine. Jedyne, co może się podobać, to ładne i dokładne wykonanie modeli jednostek i budowli. Do oprawy graficznej można się przyzwyczaić, gdyż nie wpływa ona znacząco na grę.


Oprawa dźwiękowa jest zróżnicowana. Z jednej strony mamy dobrą muzykę, a z drugiej przeciętne dźwięki. Ileż można słuchać tych samych kawałków (zgodzę się jednak, że istnieją produkcje, w których muzyki mógłbym słychać dnie i noce :)). Dźwięki wydawane przez jednostki powtarzają się i jest ich kilka na każdą. Nie wiem ile, ponieważ te wydawane podczas gry są zdecydowanie zbyt ciche. Nawet, gdy zrobiłem głośność na maksimum to z ledwością słychać poddanych. Grając praktycznie nie zwraca się na nie uwagi. I dobrze, bo mógłbym zgłupieć, gdybym miał ich słuchać przez cała grę.


Warlords Battlecry III jest grą bogatą w treść, ale gorzej się ma z jakością oprawy audiowizualnej. Za bardzo przypomina poprzednią część. Aby przekonać się do tej produkcji trzeba czasu. Chyba, że jest się stałym fanem serii, do którego grona ja się nie zalicza. Po pokonaniu początkowych odruchów (czasem wymiotnych) można spędzić miło czas w Etherii. Chce się zdobywać kolejne tereny, wyższe poziomy doświadczenie, poznać historię i pokonać przeciwnika. Obecność multiplayera i edytora z pewnością wydłuża żywotność gry. W sumie większość fanów gatunku raczej nie zwróci uwagi na tę produkcję, ale jest ona dość ciekawa



Sebastian ”jedi_alan” Kędzierski
24 listopada 2005 r.

« Poprzednia strona Strony: 1 | 2 | 3



Błąd: Nie można wykonać zapytania do bazy danych.

Debug: Unknown column 'email' in 'field list'
( Nie skomentowano jeszcze )

Dodaj komentarz
Nick (*):
Email:
Komentarz (*):
(*) - wymagane pola


Mocny.com

7 8.2
Oceń grę



Plusy i minusy
Plusy:
- nieliniowa kampania
- elementy RPG
- ciekawa historia
Minusy:
- oprawa graficzna
- oprawa dźwiękowa
- mało zróżnicowane misje
- słabe AI
- za bardzo przypomina poprzednią część

Warlords Battlecry III

Warlords Battlecry III

Warlords Battlecry III

» zobacz cał± galerię «

LINKI POZYCJONUJACE:
pióra Waterman Brazylijczycy - strona 2 kredyt na samochód chirurgia estetyczna Perfumeria