kurs uwodzenia


Menu  » Home  » Wiadomości  » Encyklopedia  » Zapowiedzi  » Recenzje  » Poradniki  » Publicystyka  » Forum

Inne  » Galeria  » Kody  » Pliki  » Konkursy  » Producenci / Wydawcy  » Rankingi  » Redakcja / Kontakt

Inne  » Zaloguj się  » Rejestracja

Inne

We have best tips and tricks for games!



Need for Speed: Most Wanted
Info Zapowiedź Recenzja Poradnik Kody Pliki Galeria
Need for Speed: Most Wanted
gatunek:
     wyścigi
producent:
     EA Games
wydawca:
     Electronic Arts
dystrybutor:
     Electronic Arts Polska
data premiery:
     16.11.2005
data polskiej premiery:
     25.11.2005



Need for Speed: Most Wanted - recenzja

Poleć artykuł Drukuj
Po szumnych zapowiedziach Electronic Arts byłem bardzo ciekaw, co zaprezentuje sobą nowy Need for Speed. Bowiem po dwóch ostatnich Undergroundach, które wybitnie nie trafiły w moje gusta, seria sporo straciła w moich oczach. Zatem zasiadając do Most Wanted byłem nieco uprzedzony. Jednak już po niespełna godzinie grania moje wszelkie obawy o jakość tego produktu minęły i zaczęła się totalna zabawa.

Need for Speed: Most Wanted to gra niemalże idealna. “Niemalże” tylko dlatego, że nie ma rzeczy bezbłędnych, a w tym przypadku twórcom udało się spełnić założenia na tyle, że nowy NFS ociera się niemalże o doskonałość. A to, co w moim osobistym odczuciu zaliczyłbym do minusów, np. wspomniany już stanowczo niski poziom trudności, jest – można powiedzieć – jedną z cech charakterystycznych tejże serii.

O mniej ważnych trybach rozgrywki słów kilka...

Dostępnych mamy kilka zróżnicowanych trybów zabawy. Zacznijmy od tego najbardziej standardowego, który zapewne wszyscy ciekawscy gracze uruchomią zaraz po tym, jak odpalą grę na swoim pececie. Mowa oczywiście o szybkim wyścigu (Quick Race), który dzieli się na Quick Play i Custom Race. Wyjaśnienie obu tych „podtrybów” rozgrywki jest bardzo proste. Otóż w pierwszym z nich to komputer wybiera wszelakie parametry wyścigu - trasę, samochód, przeciwników. Natomiast w drugim ze wspomnianych – rzecz jasna – to my wszystko ustalamy i ruszamy do zabawy. Nie muszę chyba mówić, że wozy wybieramy spośród tych, które odblokowaliśmy w trybie kariery.



Kolejną opcją zabawy jest Challenge Series, gdzie bierzemy udział w takich konkurencjach, jak chociażby widowiskowe ucieczki przed policją (kilkanaście radiowozów), w trakcie których dewastujemy połowę otoczenia, a także samochody, których nie jesteśmy w stanie wyminąć. Czołowe zderzenia, jazda pod prąd etc. - to domena tej zabawy. Poza tym istnieją także znacznie bezpieczniejsze konkurencje, np. jazda na czas. Jednak przyznacie mi chyba rację, że w żadnym z NFS-ów nikt nie miałby ochoty bawić się w grzecznego gracza, który jeździ, nie zaczepiając policji, nie niszcząc wszystkiego, co napotka na swojej drodze. Ogólnie mamy określoną liczbę zadań do wykonania w tym trybie, a ich liczba nie przekracza siedemdziesięciu.

... i nieco więcej o tym najważniejszym!

Jednak esencją całej zabawy jest – a jakże – tryb kariery. Po opisach wprowadzających opcji rozgrywki czas na tę najważniejszą. Otóż w Career przejmujemy kontrolę nad bezimiennym kierowcą samochodu marki BMW, którym przyjeżdża on na teren Rockport City. Zapoznajemy się z prologiem, lecz nie tylko w postaci cutscenek, lecz również czynnego udziału w zabawie, poprzez konieczność wygrania kilku wyścigów. Poznajemy przy okazji główne postacie występujące w grze, zaznajamiamy się z dość nieskomplikowanym wątkiem fabularnym i następnie, po pewnych perturbacjach, o których specjalnie nie będę się rozpowiadał, rozpoczynamy właściwy wyścig. Wyścig o zwycięstwo na tzw. czarnej liście, zawierającej 15 fikcyjnych nazwisk kierowców. Musimy zmierzyć się z każdym z nich i wspiąć się na szczyt wspomnianego zestawienia. Z pozoru takie przepychanie się z ostatniego na pierwsze miejsce, przechodząc naprawdę pokaźną liczbę starć z rywalami, może wydawać się monotonne, ale nic bardziej mylnego. Różnorodność tak wpływa na grywalność, że momentami aż trudno oderwać się od Most Wanted. Działa na nas bowiem syndrom „jeszcze jednego biegu”. Aha, i jeszcze jedno: dopiero po przejściu prologu do naszej dyspozycji oddane zostanie miasto, w którym – poza głównym wątkiem – bierzemy udział w pobocznych wyścigach.

Jak się gra?

Wiadomo, że mamy do czynienia z typowo arcade’ową produkcją, toteż wszelakie przejawy realizmu – poza ewentualnym zachowaniem się elementów otoczenia, które dewastujemy – są jak najbardziej nie na miejscu. Pomimo tego, w nowego NFS-a gra się naprawdę przyjemnie, bowiem autorom po raz kolejny udało się wypełnić założenia tego gatunku wyścigów, w efekcie czego otrzymujemy produkt niezwykle dynamiczny, w pełni nastawiony na dawanie graczowi jak największej frajdy z pokonywania kolejnych tras. Jednakże, jak wspomniałem, nie jest to takie trudne, ponieważ sztuczna inteligencja wrogów, a także niekiedy po prostu łatwe etapy, powodują, że po przejechaniu kilku tras jesteśmy w stanie osiągać nad przeciwnikami przewagę kilkunastu sekund. Oczywiście, musimy wówczas bezpiecznie dojechać do końca, bo, co ciekawe, gdy natkniemy się na jakąś przeszkodę i zatrzymamy się na moment, to rywalizujący z nami kierowcy w niezwykłym tempie znajdą się koło nas. Ta sama sytuacja tyczy się policji, którą naprawdę łatwo jest wykiwać poprzez bardzo szybkie zmiany kierunku jazdy, jeżdżenie bocznymi uliczkami itp., ale pomimo tego – co wydaje się wręcz nieprawdopodobne, radiowóz, który „wycykaliśmy” i który zderzył się czołowo z innym samochodem, nagle zawraca i goni nas z zawrotną szybkością. Obserwujemy to na radarze.

Strony: 1 | 2 Następna strona »



Błąd: Nie można wykonać zapytania do bazy danych.

Debug: Unknown column 'email' in 'field list'
( Nie skomentowano jeszcze )

Dodaj komentarz
Nick (*):
Email:
Komentarz (*):
(*) - wymagane pola


Mocny.com

9.5 7.2
Oceń grę



Plusy i minusy
Plusy:
+ grywalność
+ tryb kariery
+ widowiskowe pościgi
+ muzyka
Minusy:
- cena
- mogła być dłuższa