Niewiele jest gier, które mogą poszczycić się ogromnymi połaciami terenu, ciekawie zrealizowaną rozgrywką i interesującą fabułą. Do kanonu tego typu produktów z pewnością można zaliczyć Morrowinda, sagę Gothic czy Grand Theft Auto i już od niedawna Just Cause. O tym ostatnim tytule zrobiło się dość głośno, a to za sprawą serwisów, które zaczęły porównywać go do produkcji Rockstar Games. Oba z pewnością maję wiele wspólnego, ale na szczęście dla nas graczy, JC nie jest kolejnym klonem serii GTA. O tym fakcie niedawno miałem okazję się przekonać.
Mieszanka Seana Connerego z Antonio Banderasem
Takiego porównania można użyć do opisu naszego wirtualnego alter ego. Rico Rodriguez, tajny agent CIA, zostaje wysłany na mały archipelag, San Esperito, gdzie ma za zadanie obalić miejscowego dyktatora Salvadora Mendozę. Główny bohater z pochodzenia jest latynosem (nazwisko robi swoje) o budowie kulturysty i zwinności kota. To, co wyprawia na ekranie monitora obala mit o realizmie w Just Cause. Lot na spadochronie i wyczynowa jazda samochodami, to jedyne rzeczy normalne dla nas, zwykłych śmiertelników. Ale już śmiganie z wysokości 200 metrów bez ubezpieczenia, to lekka przesada. Kolejnymi akrobacjami, jakimi urzeka nas Rico są skoki na dach pędzącego samochodu, otwarcie spadochronu i zeskok na dach kolejnego pojazdu. Bardzo przydatna umiejętność, gdy ściga nas spora grupa żołnierzy lub policji. Chcemy polatać na skrzydle samolotu? Nie ma problemu, gdy fruniemy tą maszyną wystarczy wyskoczyć i się go złapać, a siła pędu zrobi swoje.

Jak przystało na agenta pochodzącego z kraju miodem i mlekiem płynącym, Rodriguez posiada całkiem bogaty arsenał. Już na początku, gdy musimy spotkać się z naszym łącznikiem mamy do dyspozycji dwa pistolety o mocy dorównującej Desert Eagle’owi. Towarzyszą nam one przez cały czas głównie, dlatego że mają nieskończoną ilość naboi. Oczywiście na rodzajach broni podstawowej świat się nie kończy i nasz ekwipunek powiększa się wraz z zagłębianiem się w intrygę. Bohater może jednocześnie nosić po jednym egzemplarzu z kilku typów uzbrojenia. Zaczynając od dodatkowego pistoletu poprzez krótki karabin, broń długą, materiały wybuchowe, a kończąc na haku. Dzięki temu ostatniemu możemy zaczepić się dowolnego pojazdu i podążać z nim lecąc w przestworzach.
Będąc pracownikiem dość znanej agencji przysługuję nam wiele korzyści. Jedną z nich jest ewakuacja z dowolnego miejsca na mapie (nie licząc miast). Gdy wybierzemy tę opcje przylatuje po nas śmigłowiec i zabiera do dowolnie wybranej kryjówki. Ten sam helikopter może nam przywieść różnego rodzaju sprzęt, gdy tylko tego będziemy chcieli. Do naszej dyspozycji oddano specjalny motor, samochód terenowy, „minikopter” i motorówkę. W każdej chwili możemy poprosić o dowolną maszynę. Opcja natychmiastowej ewakuacji przydaje się często, gdy następna misja jest znacząco oddalona i lepiej wystartować do niej z jakiejś pobliskiej bazy, gdzie będziemy mogli uzupełnić zapasy amunicji i podleczyć nasze zdrowie. Dodatkowo w kryjówkach znajduje się system satelitarnej łączności pozwalający na wykonanie zapisu stanu gry.