kurs uwodzenia --->


Menu  » Home  » Wiadomości  » Encyklopedia  » Zapowiedzi  » Recenzje  » Poradniki  » Publicystyka  » Forum

Inne  » Galeria  » Kody  » Pliki  » Konkursy  » Producenci / Wydawcy  » Rankingi  » Redakcja / Kontakt

Inne  » Zaloguj się  » Rejestracja

Inne

We have best tips and tricks for games!




Medal of Honor: Wojna w Europie
Info Zapowiedź Recenzja Poradnik Kody Pliki Galeria
Medal of Honor: Wojna w Europie
gatunek:
     przygodowe
producent:
     EA Games
wydawca:
     Electronic Arts
dystrybutor:
     Electronic Arts Polska
data premiery:
     07.06.2005
data polskiej premiery:
     17.06.2005



Medal of Honor - Wojna w Europie (PS2) - recenzja

Poleć artykuł Drukuj
Wachlarz ruchów bohatera jest solidnie rozwinięty, aczkolwiek pełen niedorzeczności. Możesz wychylać się zza przeszkód, kucać, a także czołgać się i skakać. Jednakże ta ostatnia możliwość pozwala nam na wskakiwanie do teoretycznie mniej dostępnych miejsc (do których musimy się udać, jak np. wskoczyć do budynku oknem), a nie możemy przeskoczyć przez mały płotek, bowiem autorzy zaplanowali mapę tak, że za owym płotkiem nic nie ma, to i my nie mamy czego szukać. Również z czołganiem się jest podobnie: jak musimy się gdzieś „wbić” to „musimy” i nieważne, czy prawdziwy soldier w trakcie wyprawy by sobie z tym poradził czy nie, taki jest cel misji, zatem nie ma wyjścia. I dziwi fakt, że w inne miejsca, w które powinniśmy dostać się bez problemu (duża przestrzeń, brak przeszkód) po prostu nie możemy dotrzeć (coś na wzór niewidzialnych ścian).

Wydaje mi się, że tworząc Wojnę w Europie, autorzy inspirowali się poniekąd niezbyt udanym (w moim odczuciu) tworem studia Gearbox Software, tj. Brothers in Arms: Road to Hill 30, bowiem zaimplementowano do gry opcję dowodzenia czteroosobowym oddziałem, którego skład zmienia się wraz ze zmianą terenu na którym działamy (rozkazujemy m.in. brytyjskim żołnierzom, ale także Amerykanom ze 101 dywizji). Możemy im narzucić miejsce, do którego mają się udać i wrócić później do nas – i to wszystko, a w praktyce i tak jest jeszcze mniej możliwości, bo chaos, jaki panuje podczas poszczególnych bitew uniemożliwia nam nawet wydanie prostego rozkazu z powodu braku czasu. Gra jest bardzo dynamiczna, cały czas coś się dzieje i powinniśmy mieć oczy dookoła głowy, aby nie zarobić seryjki w łeb. Aczkolwiek muszę dodać, że warto nie biegać po mapach jak opętanym, tylko spokojnie, najlepiej na kuckach przechodzić od punktu do punktu. Wystarczy chwila nieuwagi, ażeby poziom życia zmniejszył się o połowę, później przezywamy szok, idziemy chwilę dalej a tu niespodziewanie zza rogu kolejna grupka nieprzyjaciół i... wiadomo co? Nie, właśnie. W grze naprawdę trudno zginąć wbrew pozorom – nie wystarczą dwie solidne serie z wrogiego MP40, aby rozpoczynać od nowa. Po pierwsze mamy pod ręką zwykle kilka apteczek a także dostępne są dodatkowe życia. Zarówno jedne jak i drugie są rozrzucone po terenie, ale wypadają również z ciał zabitych przeciwników i jest ich sporo. Myślę, że tak duża ilość mało realistycznych ale jednak pomocnych opcji została udostępniona ze względu na brak jakichkolwiek punktów kontrolnych podczas misji. Zaczynamy na początku, kończymy po wykonaniu głównych zadań. Żadnego save game, żadnego checkpoint – kompletnie nic. Wyżej omówione przeze mnie rzeczy negatywnie wpływają na zabawę. Już lepiej, gdyby autorzy pokusili się o możliwość zapisania gry w dowolnym momencie, niż dawanie użytkownikowi dodatkowych „żyć”. Wtedy realizm byłby większy. Jaka szkoda, że nie byłem beta–testerem, podrzuciłbym panom z EA kilka pomysłów. :-)



Inteligencja przeciwników nie powoduje większego zażenowania, ale nie można powiedzieć, żeby wrogowie myśleli. Biegają po prostu sobie po mapie, zaprogramowani jak roboty i strzelają do wszystkiego, co jest ubrane inaczej niż oni – tj. do nas i naszych podwładnych. Czasem błysną, aczkolwiek jednak częściej zdarza im się szaleć, nie wiedząc co zrobić, ażeby nie zarobić kulki. Zupełnie inaczej – ale to chyba oczywiste – walczy się z grupką nieprzyjaciół aniżeli pojedynczo 1vs1. Bardziej wymagający gracze mogą ustawić sobie w grze najwyższy poziom trudności, wtedy zapewne będą mieli o wiele trudniejsze zadanie, żeby przejść grę – dla nie-weteranów, czyli zwykłych użytkowników, chcących czerpać przyjemność z grania, a nie biegać po polach bitew niczym w symulatorze żołnierza II wojny światowej, mimo wszystko polecam standardowy poziom trudności.

« Poprzednia strona Strony: 1 | 2 | 3 Następna strona »



Błąd: Nie można wykonać zapytania do bazy danych.

Debug: Unknown column 'email' in 'field list'
( Nie skomentowano jeszcze )

Dodaj komentarz
Nick (*):
Email:
Komentarz (*):
(*) - wymagane pola


Mocny.com

7.5 8.3
Oceń grę



Plusy i minusy
Plusy:
+ grywalność
+ klimat
+ dźwięki i muzyka
+ ile można...?
Minusy:
- mieszane uczucia w kilku kwestiach
- krótka
- interakcja (a właściwie jej brak) z otoczeniem
- ile można...?

LINKI POZYCJONUJACE:
pióra Waterman Brazylijczycy - strona 2 kredyt na samochód chirurgia estetyczna Perfumeria