FIFA Manager 07, bo o tej grze mowa w niniejszym tekście, pozwoli nam naturalnie na objęcie kontroli trenera jednego z klubów piłkarskich i pokierowaniem nim w kilku(nastu) sezonach, kiedy to będziemy próbować wspinać się na szczyty poprzez zdobycie mistrzostwa kraju, pucharu, Superpucharu Europy czy najważniejszego z trofeów – Ligi Mistrzów (oczywiście, o ile zdecydujemy się na drużynę ze Starego Kontynentu). Naturalnie pojawią się podstawowe możliwości, jak trenowanie zawodników, zarządzanie klubem, stadionem, ustalanie cen biletów, przeprowadzanie transferów (i zatrudnianie skautów) oraz wiele innych. W tej kwestii nie należy spodziewać się rewolucji, gdyż Electronic Arts milczy, więc z jednej strony możemy się spodziewać, że dostaniemy ulepszoną wersję 06, zaś z drugiej – co mniej prawdopodobne, producenci pozytywnie nas zaskoczą jakimiś nowościami. Wątpię, szczerze mówiąc.

Jednak nie to, o czym napisałem w poprzednim akapicie, ma być siłą zapowiadanej produkcji. Jej moc tkwić będzie w czym innym. Mianowicie chodzi o możliwość stworzenia własnego zawodnika i pokierowanie go po wszystkich szczeblach kariery (rozpoczynamy od sterowania jedenastoletnim chłopcem). Potencjalny mistrz, którym pokierujemy rozpoczyna swoją przygodę ze światem piłkarskim od zapisania się do jednego z miejscowych klubów (szczerze mówiąc nie wiadomo, czy będziemy trafiać do losowo wybranego przez program miasta, czy sami, decydując o narodowości postaci wylądujemy w miejscu, w którym byśmy chcieli trenować), by tam zająć się tym, co najważniejsze – podnoszeniem poziomu doświadczenia, czyli nauką nowych zagrań, tricków, ćwiczeniem kondycji itd. Wykonując wszystkie te czynności będziemy cierpliwie grzać ławę i czekać, aż trener zdecyduje się nas wystawić do podstawowego składu. Myślę jednak, że początkowo nie ma co liczyć na takie wyróżnienie i wpierw na boisku pojawiać się będziemy w ostatnich minutach mniej ważnych lub rozstrzygniętych już spotkań.
Kiedy już zrzucimy dresową bluzę i wybiegniemy na murawę musimy liczyć się z tym, że tylko właśnie jednym zawodnikiem będziemy kierować. Twórcy z jednej strony dają nam możliwość sprawdzenia, czy nadawalibyśmy się na piłkarza lub jego menadżera (bo przecież bezpośrednio nie wcielamy się w postać, tylko kierujemy jej poczynaniami) toteż zależnie od pozycji, na której gra zawodnik, będziemy wykonywać standardowe czynności boiskowe. Trzeba się oczywiście liczyć z tym, że jeśli pokierujemy losami bramkarza, to dużą część meczu spędzimy na podziwianiu spektaklu, jaki starają się stworzyć nasi koledzy. Dodatkowo liczy się trzeba również z tym, że będąc golkiperem, nie wejdziemy na boisko w ostatnich minutach meczu nawet, gdy już na sto procent wynik nie ulegnie zmianie. Wspomnę jeszcze, że tryb odpowiadający za w/w rozgrywkę nazwano 3D Match Mode, lecz nie będzie on jedynym nowym, jakie pojawią się w FIFA Manager 07. Poza wspomnianym udostępniona nam zostanie także możliwość rozgrywania poszczególnych spotkań różnymi piłkarzami (opcja Match To Match), lecz uprzednio gracz będzie musiał zdobyć nieco doświadczenia, czyli tzw. Manager Rating.
Programiści z zespołu EA zadbają również o podniesienie poziomu sztucznej inteligencji we wszystkich aspektach programu, począwszy od piłkarzy, przez sędziów, dziennikarzy zadających nam pytania, na trenerach kończąc. Miejmy nadzieję, że słowa te nie okażą się rzucanymi na wiatr i w efekcie otrzymamy jeszcze bardziej realistyczny menadżer piłkarski. Co prawda w poprzednich odsłonach cyklu, SI jako tako nie zawodziła, ale nie ukrywajmy – zawsze może być lepiej. Przy okazji dodam również, iż FIFA Manager 07 zostanie wyposażony także w edytor pozwalający nam modyfikować niemal wszystko – stadiony, nazwiska, a nawet ilość pieniędzy, które znajdują się na bankowym koncie danego klubu.

I na koniec zostawiłem to, co w menadżerach najmniej ważne, czyli grafikę. Jak wiadomo CM i FM przyzwyczaiły nas do zwykle dwuwymiarowego wyświetlania spotkań, lecz EA przyzwyczaiło nas do relacji w pełnym 3D. Nie inaczej będzie i tym razem, więc spodziewać należy się najlepszej jakości oprawy wizualnej, bogatego wachlarzu zagrań zawodników oraz wielu innych elementów, w tym możliwości zmiany widoku – nawet na „z lotu ptaka”. Do wyboru do koloru. Osobiście nie sądzę, że jest to potrzebne, ale wierzę, że EA wie co robi. Z drugiej strony teraz zmiana na 2D byłaby ewidentną pomyłką.
Słowem podsumowania. FIFA Manager 07, jak już wspomniałem na początku, ma szanse wprowadzić powiew świeżości do gatunku, dzięki możliwości wcielenia się tylko w jednego zawodnika, którego poprowadzimy od początku do końca kariery, aczkolwiek rewolucją tego nazwać nie można – bo jak głosi znane porzekadło: jedna jaskółka (w tym przypadku jeden tryb) wiosny nie czyni. Warto wspomnieć również, że zapowiedziana produkcja ukaże się już w listopadzie, również w Polsce, dzięki rodzimemu oddziałowi Electronic Arts. Niestety, szczegóły lokalizacji, a także cena, nie są jeszcze znane. Jednak nie ma co liczyć na to, by gra kosztowała nie mniej niż 100, czy nawet 130 złotych – spodziewać się natomiast powinniśmy polskiej wersji językowej (kto wie, czy nie dodany zostanie komentarz w wykonaniu duetu Szpakowski – Szaranowicz?).
PROGONOZA: DOBRA