Każdy szanujący się miłośnik wszelakich przygodówek zapewne nie przeszedł obojętnie obok serii gier Tomb Raider. Warto tu napomnieć o długiej historii wymienionego tytułu, która rozpoczęła się wiele lat temu. Dostając w swoje łapki pierwszą część z tejże sagi, czułem niesamowity dreszczyk emocji, czekający mnie po odpaleniu gry. Zachwycałem się wtedy niezwykłą grafiką, oraz wspaniale dopracowanym gameplay'em, który bez względu na samopoczucie, potrafił wywołać szeroki uśmiech na mej twarzy. Niedługo potem moje domowe pielesze nawiedziła kolejna gromadka przygód z Larą Croft w roli głównej. Produkcja ta była niemal doskonała w każdym aspekcie. Grając w "dwójkę" zastanawiałem się, kiedy to moje ucho usłyszy informacje dotyczące następnej odsłony. Niestety każda kolejna staczała się po równi pochyłej. Autorzy nie potrafili już utworzyć tak wspaniałych poziomów, jak i miodnej grywalności. Parę miesięcy temu zdecydowałem się powrócić na stare śmieci i odświeżyć pamięć, obecnie najnowszą, częścią cyklu, czyli "Tomb Raider: Angel Of Darkness". Tytuł zaledwie średni, przez co odstawiłem go po czasie nie dłuższym niż kilkanaście godzin. Crystal Dynamics, jakby niezrażony porażką, postanowił rozpocząć pracę nad ósmą z kolei odsłoną przygód seksownej pani. Zastanawiającym aspektem jest zaangażowanie twórców w dopracowaniu samej rozgrywki. Czy w końcu przestaną się lenić i wypuszczą na świat tytuł podbudowujący honor całej sagi, czy też stworzą kolejnego gniota, niczym nie zadziwiającego na dzisiejszym rynku? Odpowiedz na to pytanie, dostaniemy najprawdopodobniej pod koniec aktualnego roku. Tymczasem ja zaproszę do dalszej lektury i już teraz dogłębniejszemu poznaniu budowy Tomb Raider: Legend!
Rozpocznijmy zatem od aspektu, który z pewnością może zastanawiać. Cóż za nowe miejsca zdołamy obadać podczas gry w ów tytuł? Zdecydowanie jednym z najważniejszych faktów są znacznie mniejsze ilości terenów osaczonych arabami, co powinno rozweselić fanów poprzedniej odsłony. Teraz przyjdzie nam toczyć bój o przetrwanie w niezwykle mroźnych Himalajach, wśród stropów tajemniczych budowli, czy zabytkowych i mrocznych świątyń. Główny wątek fabularny, powiązany zostanie z zawodem Lary Croft. Jednak teraz na domiar złego zaginął pewien tajemniczy, starożytny artefakt, którym zainteresowała się również grupa mafijna. Domyślnym faktem jest naturalnie pomóc szefostwu w jego odnalezieniu. Abyśmy nie czuli się zbyt pewni siebie, rozgrywkę urozmaicono dodatkowymi przeciwnikami, pracującymi dla wrogiej organizacji. Od gracza będzie zależeć, czy nasza piękna pani nie zostanie zbytnio uszkodzona, tudzież połamana. Zapowiada się niezbyt ciekawie, jednakże to tylko pozory. W rzeczywistości może być zupełnie inaczej.