Najlepsza strategia turowa wszechczasów. Seria, która już od wielu lat bawi kolejne pokolenia graczy, chcących stworzyć swoje własne imperium. Tak najprościej można opisać tą niesamowitą serię, z którą swoją przygodę rozpocząłem jeszcze za czasów triumfu Amigi, a w dokładniej modelu 500 i czterech ponumerowanych dyskietek z napisem Cywilizacja, które dawały mi długie miesiące zabawy. W owym czasie Sid Meier był dla mnie swoistym bożkiem, którego mit przygasł dopiero, gdy zobaczyłem jego zdjęcie. Dokładnie tak samo zmniejszał się mój zapał do kolejnych części serii, które były po prostu coraz gorsze. Pewną odskocznią od pogarszającej się grywalności była gra Alpha Centauri autorstwa studia Firaxis, założonego właśnie przez Meier’a. Czas jednak zakończyć te sentymentalne wspomnienia i powiedzieć, że oto dużymi krokami zbliża się następca, który musi okazać się wielkim hitem. Panie i Panowie, oto nadchodzi Cywilizacja w odsłonie czwartej.
Szczerze mówiąc boję się tej części. Z jednej strony studio Firaxis Games i czujne oko ojca dyrektora Meier’a, a z drugiej całe mnóstwo zmian planowanych przez twórców, które nie pozostawią nawet kamienia na kamieniu w grze. Bez obaw można wręcz stwierdzić, że Civ 4 powinno nosić podtytuł Rewolucja.
Pierwszą i znaczącą zmianą będzie w pełni trójwymiarowy świat gry, którzy stworzono dzięki całkiem nowemu silnikowi, a który pozwoli nam na bardzo duże zbliżenia i dowolne ruchy kamery. Dzięki temu będziemy mogli zobaczyć nawet poszczególne budowle (których będzie ponad 100!) w naszych miastach, co z pewnością ułatwi, a przynajmniej umili rozgrywkę. Z kolei maksymalne oddalenie pozwoli nam na obejrzenie i obracanie całego globu. Jeśli ktoś jednak „nie trawi” takiego sposobu przedstawiania świata, to będzie mógł powrócić do starego i dobrego rzutu izometrycznego. Ciekawostką ma być także dostępny, chyba tylko dla prawdziwych dinozaurów, rzut z góry, czyli taki, jaki widzieliśmy w pierwszej części serii.

Na początku zabawy do wyboru będziemy mieli osiemnaście różnych nacji. Tym razem jednak będziemy musieli także wybrać jednego z dwóch autentycznych przywódców każdej z nich, który będzie niejako kierował naszym imperium, dając nam pewne bonusy, odpowiednie do jego charakteru. W niektórych przypadkach nie będziemy mieli wyboru. Zależy to od tego, czy dana nacja miała więcej niż jednego znanego przywódcę. Tak więc jeden przywódca może dać nam ulepszenia jednostek, a inny z kolei jako bonus da nam wolność kulturową. Wszystko zależy od tego, jaką rolę dana osobistość odgrywała w historii.
Nowym ważnym aspektem Civ 4 będzie religia, która podzielona została na siedem różnych wyznań (Chrześcijaństwo, Buddyzm, Hinduizm, Judaizm, Konfucjanizm, Islam i Taoizm). Na początku naszą religię będziemy musieli rozprzestrzeniać na inne terytoria. Częściowo będzie się to odbywać samoczynnie, dzięki budowaniu dróg. W ten sposób pobliskie miasta (także wrogie) będą nawracać się na obraną przez nas wiarę. Do szerzenia religii będą służyć także misjonarze, który oprócz nawracania na jedyną słuszną drogę, będą służyć także podobnie jak szpiedzy, bowiem będą mogli wędrować po obcych terytoriach, a to umożliwi nam zobaczenie miast i poziomu rozwoju innych nacji. Dzięki wierze nasz lud będzie szczęśliwszy, a chyba nie musze mówić, co to oznacza. Także podporządkowane wrogie miasta po przyjęciu naszej religii szybciej przestaną się buntować. Nowością będą także wielkie osobistości świata (naukowcy, inżynierowie, artyści), dzięki którym odkryjemy za darmo jakąś nową technologię lub inne usprawnienia, a nawet rozpoczniemy złotą erę.