Ta gra rozwija skrzydła dopiero w potyczkach wieloosobowych. Jest oczywiście kampania, rzucająca nas na misje, oparte o historyczne wydarzenia, ale komputer jest mało finezyjny. Walka w kampanii jest bardzo statyczna, zmusza do powolnego zdobywania i obrony kolejnych sektorów i głównym urozmaiceniem są zadania poboczne, po których wypełnieniu otrzymuje się medal. Może to być zniszczenie jakiegoś budynku, zdobycie konkretnego punktu czy eliminacja wrogich jednostek w określony sposób, czasem zadania te są dodatkowo ograniczone czasowo. Jednak nie ma miejsca na błyskotliwe akcje czy niespodziewane rajdy bo przy mocno ograniczonych zasobach, nie można sobie pozwolić na nadmierne straty. To, że jednostki zdobywają doświadczenie, dodatkowo motywuje do ich wycofywania w celu naprawy i uzupełniania składu, a to sprawia, że misje kampanii wykonuje się powoli. Dopiero w sieci można poszaleć i w pełni wykorzystać potencjał specjalnych umiejętności dowódcy i poszczególnych oddziałów.

Na koniec wypada jeszcze wspomnieć o oprawie audiowizualnej. Tu mam pewne zastrzeżenia. Co prawda gra wygląda naprawdę dobrze na najwyższych ustawieniach, ale przy mojej (odpowiadającej, a nawet przekraczającej w większości punktów zalecaną) konfiguracji sprzętowej domyślne ustawienia plasują się w okolicach „średnio-wyższych” i gra prezentuje się wyraźnie gorzej niż przy maksymalnych. Co gorsza nie działa przy tym dobrze. Dla uzyskania jako takiej płynności musiałem zredukować kilka ustawień – fakt faktem, że praktycznie nie zauważyłem pogorszenia wyglądu w stosunku do automatycznych, ale skoro mój komputer spełnia zalecane wymagania, to mogę oczekiwać, że gra będzie działać płynnie bez zubażania oprawy graficznej. Zastrzeżeń nie mam natomiast do udźwiękowienia, pole bitwy, zwłaszcza przy bardziej intensywnych starciach, rozbrzmiewa odgłosami wystrzałów, potwierdzeniami rozkazów, terkotem karabinów i ogłuszającymi eksplozjami pocisków moździerzowych i artyleryjskich. A kiedy przesunie się kamerę z dala od walki, to jej dźwięki nie milkną, lecz stają się przytłumione, tak jakby dobiegały z dużej odległości – fajny efekt. Małym smaczkiem może być ogromna liczba odzywek każdej z jednostek, trzeba sporo się naklikać, żeby usłyszeć dwa razy tą samą kwestię.
Widać, że ta gra bazuje na sprawdzonych i swego czasu nowatorskich pomysłach, ale bynajmniej nie jest to zarzut. Wręcz przeciwnie – po co naprawiać coś, co już działa? To, że twórcy nie skupili się na jednym czy dwóch ciekawych rozwiązaniach, a zastosowali ich całą masę, tylko poprawia sytuację. Właściwie poza trudnym do przewidzenia zachowaniem własnych pojazdów, dość statycznym charakterem walk w kampanii i podejrzanie niską wydajnością gry na moim sprzęcie, nie mam się do czego przyczepić. To z pewnością tytuł, który pozwoli dobrze się bawić w długie zimowe wieczory.