Technikalia
Jednak chłopcy z PiranhaBytes (twórcy gry) potrafią przekuć porażkę w sukces, bo w trzeciej części wcześniej wymienione aspekty, uznane przeze mnie za niedopracowane, zostaną ostro przerobione i teraz będą jedną z głównych zalet nowego Gothica. Stary, wysłużony engine graficzny zastąpiony zostanie nowiuśkim, wychuchanym i dopieszczonym silniczkiem. Grafika będzie stała na najwyższym poziomie, o czym już teraz świadczą screeny i trailery z gry. Dopracowana będzie także animacja postaci, w tym wiarygodna mimika twarzy. Ale przejdźmy do konkretów: każda postać będzie składać się z minimum 12000 polygonów, podczas gdy w poprzednich częściach ta liczba oscylowała w granicach 1200 na postać. Nowe efekty graficzne, takie jak wiarygodne cieniowanie, efekt rozmazania obrazu, gorącego powietrza, odbicia od powierzchni wody i inne obsługiwane będą przez DirectX 9.0c. A co się tyczy dźwięku, jego jakość ulegnie znacznemu poprawieniu, ponieważ do nagrań ścieżki dźwiękowej zatrudniono samych profesjonalistów. Na korzyść soundtracku pracowali m. in. Japoński zespół bębnowy „Taiko” (oh yeah :)), piosenkarka Lisbeth Scoot (jej głosu możemy posłuchać w takich filmach, jak „Shrek”, „Szósty zmysł”, „Jeździec bez głowy”). Dodatkowo smaczku dodaje 60-cio osobowa orkiestra, z którą nagrano 18 godzin muzyki. Jest więc na co czekać.
Witaj Myrtano
Jak zapewne każdy gracz domyślił się po obejrzeniu outra do Gothica II, nasz Bezimienny opuszcza Khorinis, by popłynąć wraz z grupką przyjaciół do Myrtany, głównego kontynentu i jednocześnie stolicy Królestwa króla Rhobara II. Nowy świat będzie ponoć sześciokrotnie większy, niż Khorinis, Górnicza Dolina i Jarkendar razem wzięte. Pozwólcie, że opiszę Wam poszczególne tereny Myrtany. Północne, górzyste tereny są domem orków. To tam, w tym mroźnym i niesprzyjającym świecie mieści się ich plugawa „stolica”. Z ziemiami orków graniczy równie zimny i niebezpieczny Nordmar, w którym znajdują się słynne na całe Królestwo kuźnie. W owych kuźniach tworzy się oręż i pancerze z magicznej rudy, nie tracąc jej specjalnych właściwości. Również z Nordmaru wywodzą się niezwykle doświadczeni Nordmarscy Łowcy Orków. Następną krainą jest Myrtana - najważniejszy rejon Królestwa. To tam mieści się portowe miasto, o tej samej nazwie. Znajduje się w nim zamek króla Rhobara, jednak orkowie przystępują do jego oblężenia. Przez Myrtanę przepływa rzeka Myrthanta. Na dalekim południu znajdują się Wyspy Południowe. To z tego orientalnego miejsca pochodzą czarnoskórzy wojownicy - zaprawieni w boju koczownicy. Wyspy Południowe to pustynna, sucha i gorąca kraina, gdzie swoich wyznawców ma Beliar. Warto wspomnieć jeszcze o Varrancie. To tutaj swoją ostatnią bitwę stoczył Lee, niegdyś jeden z najznamienitszych generałów króla. Varrant to teren bagienny, w jego mokradłach spoczywają ciała setek wojowników. W tej krainie swoje miejsce ma góra Archos, ze swoimi zboczami, które porastają winorośle.
Nie odkryję Ameryki, jeśli wyjawię Wam, że kontynent trawi wojna z orkami. Ludzkie Królestwo pada pod naporem najeźdźcy, a coniektórzy, bardziej przebiegli wasale króla wypowiadają mu posłuszeństwo, chcąc przejąć resztki władzy, która pozostała w kraju. W tym właśnie momencie do jednego z portów Myrtany zawija okręt z Bezimiennym na pokładzie. Jak zapowiadają twórcy, na początku nie gramy całkiem „zieloną” postacią, bo pewne umiejętności mamy już na starcie.
Nowości
Oczywiście nowy teatr działań to nie jedyna nowość, jaką oferuje gra. Oto niektóre ze zmian w porównaniu z poprzednimi częściami: nowy system walki, oferujący rozszerzoną gamę ciosów i możliwość walki na dwa miecze (być może starcia z użyciem tarczy, ale to nie zostało potwierdzone), wiarygodna fizyka obiektów, zamieszczonych w grze, możliwość jazdy konnej (choć to nie do końca pewne), możliwość przejścia gry jako „wolny strzelec”, bez obowiązku przynależności w żadnej z gildii (a tych będzie dużo), różne zakończenia scenariusza, dwa nowe kręgi magii i dwa nowe bóstwa (magia ziemi i powietrza), nowe potwory i wariacje już istniejących, możliwość wyzwalania miast z okupacji orków, a co za tym idzie - pozyskiwanie przychylności ludności Myrtany i możliwość gry „bad boyem”, czyli podążanie ciemną ścieżką Beliara i łamanie wszelkich zasad moralnych. Krótko mówiąc, wolna amerykanka.
Jak twierdzą ludzie z PB, nowy Gothic duchem bliższy będzie pierwszej, niż drugiej części, w której fabuła była dość często krytykowana za swoją naiwność i proste zwroty akcji. Mówią również, że w trzeciej części zastosują rozwiązania, jakich nie mogli z braku doświadczenia i pieniędzy zastosować w Gothicu I. Dodatkową wiadomością, bardzo in plus, jest fakt, że jak każda dotychczasowa gra z serii Gothic, tak i ta przetłumaczone zostaną przez ekipę CD Projektu.
Kiedy?
Już teraz gra prezentuje się nad wyraz okazale, a twórcom zostało jeszcze sporo czasu, bo światowa premiera datowana jest na początek 2006 roku. Znając życie, ten termin przesunie się niejednokrotnie, a do tego dojdzie jeszcze czasochłonny proces polonizacji. Na szczęście, w tym czasie dzieło niemieckiego studia PiranhaBytes otrzyma mistrzowskie szlify, dzięki którym będzie w stanie konkurować ze swoim najgroźniejszym rywalem, TES IV: Oblivion, który również zostanie wydany w przyszłym roku. Czy 2006 rok okaże się szczęśliwym dla fanów cRPG? Jestem niemal pewien, że tak.
Prognoza:
ZNAKOMITA