|
„Podróżowanie wśród głuszy ma swoje zalety. Gdy jestem głodny mogę zapolować na jelenia lub zająca. Ich smak łagodnie łaskocze moje podniebienie. W Górniczej Dolinie nie było takich przysmaków, dlatego z tym większą chęcią poluję. Na szczęście doświadczenie zdobyte podczas śledzenia zębaczy się przydaje.”
Kolejnym bardzo dobrym według mnie pomysłem było wprowadzenie do świata Gothica zwierzyny łownej. Wędrując po lasach i stepach napotkać możemy jelenie, zające, węże, żółwie i jaszczurki (nie mam tu na myśli jaszczurów, które są znacznie większe). Dzięki temu, że niektóre sztuki naprawdę ciężko upolować gra zyskała na atrakcyjność. Z zabitego zwierzęcia możemy np. odzyskać wspaniałe jelenie rogi będące prawdziwym skarbem w kolekcji każdego myśliwego amatora. Również oprawianie skór może przynieść nam bardzo przydatne złoto. Idąc za przykładem pomysłowych ludzi z dawnych epok programiści wykorzystali ich umiejętności i nauczyli Bezimiennego pełniej wykorzystywać naturę.
Świat potworów został wzbogacony o kilka gadzin, a te już nam znane zyskały całkiem nowy wygląd. Przykładem może być cieniostwór, który wydaję się mniejszy i znacznie łagodniejszy. Podobnych zmian doczekały się ścierwojady, które wyglądają bardziej okazale w swych czerwonych czuprynach. W świecie znajdziemy również smoki, które są tylko cieniem bestii znanych z wyspy. Podsumowując zmiany będące efektem prac nad teksturami oceniam pozytywnie.
„Spojrzałem na Gorna i stojącego obok Diega. Milten krzyknął Lesterowi, aby biegł do statku po pomoc. Naszym oczom ukazała się banda orków walcząca z ludźmi w mieście. Bezzwłocznie zareagowałem sięgając po broń. Walka się rozpoczęła...”
Po ukończenie drugiej części gry zastanawiałem się, co producenci wymyślą, aby z naszego nieco „przypakowanego” bohatera uczynić tzw. słabeusza. Był on przecież dość silną postacią i przybywał do Myrtany jako potężny heros – pogromca Śniącego i wybawiciel Górniczej Doliny. Ku mojemu zdziwieniu, gdy po raz pierwszy przejąłem kontrole nad Bezimiennym był on już wyposażony w miecz (o groźnej nazwie „Zguba Orków”) i ekwipunek pozwalający przetrwać początek nowej przygody. Pierwsza walka, jaką przyjdzie nam stoczyć odkrywa przed nami smutny fakt, iż nawet potężne niegdyś orki nie są w stanie nas powstrzymać. Niestety po opuszczeniu pierwszej lokacji byle dzik potrafi zadać śmiertelny cios. Autorzy musieli obdarzyć naszą postać dość mocnymi statystykami, lecz tylko pozornie mamy czym się pochwalić. Siła i zdolności łowieckie (odpowiednik zręczności) mają wartość 100 jednak nie znaczy to, iż jesteśmy niepokonani. Zamiast osłabić bohatera postanowiono wzmocnić wszystkich innych mieszkańców kontynentu, aby dzięki temu gracze nie czuli się oszukani i nie byli skazani na ponowną drogę od zera do bohatera.
|