Kiedy Bruce Wayne stracił rodziców postanowił założyć czarną maskę z rogami - niektórzy twierdzą, że to sam diabeł - pelerynę i czarny kombinezon. Wypowiedział wojnę przestępczości Gotham City. Tyle wiemy z komiksów DC, zbliżający się wielkimi krokami film Batman Begins przedstawi nam cały obraz Rycerza Ciemności...
My zajmiemy się grą opartą na tym filmie. Tak, grą opartą na filmie! Nie brzmi zbytnio zachęcająco, prawda? Spokojnie - po kolei.
Mroczny początek
Historia, którą tu poznamy przedstawia pełen obraz Bruce'a, zanim został Batmanem. Cała akcja oparta jest i ściśle związana z filmem fabularnym. Człowiek nietoperz będzie musiał przeszkodzić wrogom w realizacji ich planu zniszczenia ludności Gotham. Wszystkie misje są od początku do końca liniowe, więc o jakimkolwiek swobodnym zwiedzaniu miasta można od razu zapomnieć. Zgodnie z filmem - dwukrotnie pojeździmy prototypem Batmobila (etapy raczej słabe, acz nie beznadziejne), a także zwiedzimy sekrety zakładu psychiatrycznego Arkham. Na drodze Bruce'a stanie znany z komiksów Scarecrow oraz jego stary mentor. Tak oto przedstawia się przebieg rozgrywki w telegraficznym skrócie.

A jego imię to Strach
Człowiek nietoperz przedstawiony w Batman Begins stał się bardziej mroczny i bezwzględny od tego, jakim poznałem go z komiksów, a jego główną bronią stał się ludzki czynnik - strach. Ponoć Batman pojawia się, gdy jego wrogowie boją się najbardziej - pod postacią samego Pana Piekła.
Sam przebieg rozgrywki jest schematyczny do bólu (urozmaicenie stanowią etapy z Batmobilem), znajdujemy drogę, sposób na wystraszenie przeciwników, a następnie ich wykańczamy. I tak od początku do końca. Wiele osób uznało to za wadę gry, mi się jednak nieprzeciętnie podoba. Dlaczego musimy straszyć przeciwników? Otóz gwarantuję, że w ataku frontalnym na wrogów z bronią palną Batman polegnie w mgnieniu oka. Jedynym sposobem jest ich zmuszenie do opuszczenia broni poprzez strach lub atak znienacka (np. wisząc nad przeciwnikiem można efektownie porwać go do góry i tam wykończyć). Zazwyczaj wymagania to trochę skradania, a następnie aktywacji czegoś, co wrogów przestraszy - aktywacja dźwigu, by prawie ich potrącił czy np. za pomocą Batmerangu zniszczenie kilku umocowań, tak by coś spadło im na łeb. Wtedy rośnie też wskaźnik reputacji oraz strachu (ten dotyczy tylko danego terenu i z czasem spada). Natomiast przy maksymalnym poziomie strachu większość wrogów chowa się w kłębek i panicznie boi Batmana, którego teraz widzą pod postacią demona. Chociaż trzeba przyznać, że dość komicznie wygląda, gdy banda uzbrojonych po zęby mięśniaków rzuca broń po upadku kilku beczek i idzie walczyć na gołe pięści. Zapewniam jednak, że to tylko tak głupio brzmi, a w rzeczywistości sprawdza się rewelacyjnie.