|
O filmie „Tajemnica Brokeback Mountain” słyszałem sporo. Unikałem jednak spoilerów i informacji o fabule - jak się okazało po obejrzeniu go było to bardzo mądre posunięcie. Dlatego też nie zamierzam w poniższej recenzji zdradzać zbyt wiele spragnionemu dobrej rozrywki czytelnikowi, a zarazem widzowi…
Z początku „Tajemnica Brokeback Mountain” nie zachwyca. To jeden z tych filmów, które trzeba obejrzeć, przetrawić i dopiero potem oceniać. Ascetyczność scenerii, praktyczny brak wątków pobocznych i charakterystyczna mentalność ludzi rejonu południowych stanów USA sprawiają, że tak ciężko o odpowiedni odbiór, a zarazem łatwo o niesprawiedliwą ocenę. Dwójka aktorów – Jake Gyllenhaal i Heath Ledger stworzyli kreacje przekonujące i realistyczne. Ennis Del Mar jest zdecydowanie spokojniejszy w życiu codziennym, a w miłości jest pasywny względem Jake’a. Bywa, że się kłócą, do końca życia jednak kochają prawdziwą, szczerą miłością. Genialnie wręcz oddali rozterki swoich postaci i „zagrali miłość” tak trudną do zaakceptowania nie tylko przez środowisko, ale też przez siebie. Pokazali też zwyczajne, szare i pruderyjne życie w tradycjonalistycznym świecie, w którym trudno ukryć nawet tak intymną tajemnicę... Pozostałe role – poczciwych żon dwójki zakochanych w sobie mężczyzn są raczej tłem dla uczucia Jake’a i Ennis’a. Błędne jest jednak myślenie, że to film tylko romantyczny – w retrospekcjach i wspomnieniach dobrze nakreślona została niełatwa sytuacja osób homoseksualnych w południowych, konserwatywnych stanach USA. Natury nie da się jednak ograniczyć i istnieje mroczny, brudny, gejowski światek, który przyczyni się do szerzenia wirusa AIDS – nie o tym jednak jest ten film. Miłość tych dwóch kowbojów jest naprawdę piękna i wyjątkowa. Homoseksualizm nie czyni ich gorszymi (czy w ogóle kogokolwiek czyni?), a ukazanie w związku dwóch mężczyzn duchowego, a nie tylko fizycznego aspektu przyczynia się do zrozumienia ich rozterek.
Reżyser „Tajemnicy Brokeback Mountain” - Ang Lee mimo krótkiego stażu ma całkiem pokaźny dorobek filmowy na swoim koncie. Ostatni jego film – Hulk - choć nie był najwyższych lotów, to jednak wyróżniał się ponad innymi, kręconymi taśmowo ekranizacjami komiksów o wielomilionowych budżetach. Przy kręceniu tego filmu wrócił jednak do swoich korzeni – i dobrze. Bo tylko dobry reżyser robiący to, co potrafi najlepiej, umie stworzyć porządny film. Skąpa, acz malownicza oprawa wizualna i praktycznie nie zasiedlone rejony Stanów Zjednoczonych podkreślają skrywaną burzę uczuć w bohaterach.
„Tajemnica Brokeback Mountain” pokazuje życie dwójki gejów, nie potrafiących wpasować się w środowisko, w którym przyszło im żyć. Zbyt wiele barier jest między nimi, aby mogli spełnić swoja miłość. Film pokazuje miłość, i mimo, że homoseksualną, to piękną i romantyczną – właśnie dlatego jest tak wartościowy. Nie byłby jednak tak wysoko oceniony, gdyby nie był kawałem dobrej, reżyserskiej roboty i po prostu świetnym filmem.
Ocena: 10/10
Jakub "Fan_SW" Grzęda 19 lutego 2006 r.
|