kurs uwodzenia --->


Menu  » Home  » Wiadomości  » Encyklopedia  » Zapowiedzi  » Recenzje  » Poradniki  » Publicystyka  » Forum

Inne  » Galeria  » Kody  » Pliki  » Konkursy  » Producenci / Wydawcy  » Rankingi  » Redakcja / Kontakt

Inne  » Zaloguj się  » Rejestracja

Inne

We have best tips and tricks for games!




Area 51 (PS2)
Info Zapowiedź Recenzja Poradnik Kody Pliki Galeria
Area 51 (PS2)
gatunek:
     gry akcji
producent:
     Inevitable Entertainment
wydawca:
     Midway Games
dystrybutor:
     Electronic Arts Polska
data premiery:
     25.04.05
data polskiej premiery:
     27.05.05



Area 51 - recenzja (PS2)

Poleć artykuł Drukuj


W kupie siła


Na samym początku gry zaczynamy wraz z innymi członkami oddziału. Muszę przyznać, że walczą oni nie najgorzej, często odpowiednio reagując na sytuację na ekranie. Bywają naprawdę nieocenioną pomocą, gdyż gracz nie jest w stanie sam odeprzeć większości tak zmasowanych ataków (warto zdać sobie sprawę, że celowanie za pomocą gałek analogowych do najwygodniejszych nie należy). Właśnie wtedy z pomocą przychodzi asysta przyjacielskiego AI. Nierzadko nasz oddział napotka innych żołnierzy wysłanych w sam środek tego bagna, z którymi przyjdzie nam walczyć ramię w ramię.


Bardzo szybko okaże się, że... zostaniemy sami jak palec. Nasi ludzie po kolei zostaną zmasakrowani przez nieprzyjacielskie zastępy, a na polu bitwy ostoi się jedynie gracz, ale już nie jako bezgranicznie posłuszny wojskowy, tylko jako osoba, która chce przeżyć - zwyczajny, przestraszony człowiek. To diametralnie zmienia rozgrywkę i wręcz wymusi na graczu oddawanie bardziej precyzyjnych strzałów, gdyż każde pudło da potworowi dodatkową szansę do ataku. Bardzo mi się spodobało, że komputerowi wrogowie nie upodobali sobie gracza - co jest zjawiskiem nad wyraz częstym w grach - jako cel pierwszorzędny. Podczas rozgrywki odniosłem wrażenie, że kosmickie ścierwa nie wybierają - równie często (a nawet częściej, bo jest ich kilku) atakują kamratów z drużyny. I dobrze, bo i tak są nieśmiertelni, a dodatkowa okazja do oddania salwy we wroga jest jak znalazł. :)



Same zadania są raczej mało zaskakujące - przynieś, podaj, pozamiataj. To należy zabić kilkunastu wrógów czy zdobyć przedmiot A. Wszystkie stwarzają wrażenie schematyczności, co wbrew pozorom nie przeszkadza. Prawdziwa zabawa zaczyna się, gdy...


Budzą się złe moce


Dość szybko, postać sterowana przez gracza staje się jednym z Nich, z tym, że przy pełni zmysłów, zdolna wykorzystać dane jej moce we właściwym i własnym celu (nieco jak w zbliżającym się Quake'u IV). Na krótki okres czasu można się przeistoczyć (ten czas zależy od wskaźnika posiadanego mutagenu, można go napełnić np. poprzez zabijanie wrogów) w Obcego. Wtedy nasze ataki za pomocą szponów stają się śmiertelnie niebezpieczne, a zdolność wystrzeliwania autonamierzalnych pasożytów jest dodatkowym atutem. Taka hulanka nie trwa długo i w krótkim czasie musimy powrócić do używania standardowej broni. Nie mniej jednak, gra jest tak zaprojektowana, że w niektórych momentach lepiej pozostać Obcym (zmasowany atak walczących na bliską odległość wrogów), a w innych żołnierzem.


Zły design boli przez całe życie


Jedną z największych wad gry jest słaby design potworów i otoczenia. Wrogowie wyglądają wręcz prosto i całkowicie niestrasznie. Mnie nie bawił fakt rozwalania setnego, identycznie głupiego łba. Opustoszałe i zabrudzone krwią laboratorium wygląda tak sobie. Pod tym pojęciem rozumiem fakt, że ja nie czułem się jakbym poruszał się po złowrogim, supertajnym i supernowoczesnym laboratorium, a raczej jak po zwyczajnym ośrodku badawczym. Wielka szkoda, gdyż spece z Midway mogli się postarać znacznie lepiej. Równie daleko potworom z Area 51 do tych z Dooma III, co z Poznania do Bagdadu.


Nie zrozumcie mnie źle, chodzi o sam projekt, gdyż sama grafika wywołuje jak najbardziej pozytywne uczucia. Mimo sporych ograniczeń PlayStation 2 - ta sprawiała wrażenie dopracowanej, lecz nieco za mało szczegółowej. Jednak jest dobrze, za co chwała twórcom.


Kawał solidnego shootera...


...jednak za mało strasznego jak na tę tematykę. Muszę przyznać, że gdybym nie dostał gry, to najzwyczajniej skusiłbym się na jej zakup, jako że to kawał solidnej roboty. Gra się przyjemnie i bezstresowo - jeśli szukacie takiego produktu, to polecam właśnie ten. Świetna gra dla wszystkich lubujących się w trzymaniu palca na spuście.



Norbert "Snake" Krajewski
20 czerwca 2005 r.

« Poprzednia strona Strony: 1 | 2



Błąd: Nie można wykonać zapytania do bazy danych.

Debug: Unknown column 'email' in 'field list'
( Nie skomentowano jeszcze )

Dodaj komentarz
Nick (*):
Email:
Komentarz (*):
(*) - wymagane pola


Mocny.com

8 6.9
Oceń grę



Plusy i minusy
Plusy:
+ niezła grafika
+ gra się bardzo przyjemnie
Minusy:
- nihil novi
- design potworów (przede wszystkim)

LINKI POZYCJONUJACE:
Silikat Wózki widłowe, sprzedaż i wynajem! parkiet hajnowka e-urząd jejunostomia