|
Tak to w życiu jest, że jak coś sprzedaje się dobrze, to można sprzedać to jeszcze raz, tyle że trochę zmodyfikowane. Dzięki temu właśnie marka Heroes of Might & Magic już wkrótce ma doczekać się swojej części piątej. Jako fan Bohaterów Mocy i Magii oczywiście niezmiernie ucieszyłem się, iż ta genialna strategia turowa doczeka się kolejnego sequela. Niestety, a może na szczęście, piąta część serii nie wyjdzie spod rąk dotychczasowych twórców, czyli studia 3DO i New World Computing, gdyż obie te firmy upadły. Na szczęście, oczywiście dlatego, że ostatnia czwarta część była, lekko mówiąc, kiepska. Wielu wyjadaczy zgodzi się ze mną. Ostatnia część mogła podobać się tylko nowicjuszom, którzy nie grali w poprzednie części. Tak więc wielu nadal za najlepszą z serii uważa HoM&M 3 i muszę się z nimi zgodzić. Część czwarta, niczym Settlersi V była po prostu przekombinowana. Jaka będzie część piąta?
Prawa do kultowej serii wykupił Ubisoft i odpowiedzialność za część piątą gry zrzucił na rosyjskie studio Nival Interactive, znane dotąd z takich tytułów jak Blitzkrieg czy Silent Storm. W tym momencie wszyscy powinniśmy odetchnąć z ulgą, ponieważ nasi towarzysze zza wschodniej granicy zapowiadają, iż w Heroes of Might & Magic V powrócą do korzeni. Tak więc koniec z upodabnianiem naszej kochanej turówki do jakiegoś kiepskiego RTS'a z kolorową graficzką, co by nastoletni gracze się nie znudzili. Wszystkie dobre pomysły znane z części poprzednich powrócą, a wszystko, co złe (czyt. z części czwartej) zniknie, miejmy nadzieję, na zawsze.
Niestety wciąż trudno powiedzieć, co zobaczymy w najnowszej odsłonie serii, gdyż twórcy niechętnie dzielą się z nami informacjami na temat gry. Na razie wiemy, iż bohater kierujący wojskami znów będzie tylko obserwatorem bitew, a jego czynny udział w starciach ograniczy się do rzucania czarów. Podczas walki ponownie pojawi się siatka ułatwiająca kierowanie naszymi jednostkami. Po ostrej krytyce części czwartej powróci także podział miast na demony i nieumarłych, a także możliwość ulepszania jednostek. Klimat ma być bardziej mroczny, a fabuła po raz pierwszy ma być nieliniowa. W grze dostępnych będzie sześć frakcji, lecz nie wiadomo jeszcze dokładnie jakich.
Największą jednak zmianą będzie w pełni trójwymiarowa grafika pełna świetnych efektów. Pożegnamy się więc z widokiem izometrycznym na korzyść zmian kątów widzenia i możliwości robienia zbliżeń. Krążą także pogłoski, że bitwy wokół miast mają toczyć się na dużo większej niż dotychczas przestrzeni. Jednak, jak zapowiadają twórcy, gra nie będzie zbytnio obciążała naszej grafiki. Miejmy nadzieję, że tak będzie, bo po co komu zwalniające wodotryski graficzne.
Co do sprawy zabawy multiplayerowej, to w HoM&M V nie zabraknie oczywiście trybu hot-seat. Nowością jednak ma być specjalny tryb, pozwalający nam na granie w krótkich sesjach trwających kilkanaście minut. Jak to wszystko będzie wyglądało? Niestety dowiemy się tego dopiero po premierze części piątej serii, która planowana jest na pierwszy kwartał przyszłego roku.
Prognoza: bardzo dobra
Damian "Zgredy Fruger" Kocur 30 maja 2005 r.
|