Pierwszy rzut oka
PoNgO: Nie da się ukryć, że tym co najbardziej różni HoMM5 od poprzedników jest grafika. Tym razem całkiem trójwymiarowa (nie jest to więc jakieś pseudo 3D znane z H4). Część fanów serii od razu zbojkotowała samą idee porzucenia dwuwymiarowego świata. Niesłusznie zresztą. Twórcom należą się wielkie brawa, gdyż udało się im stworzyć coś, co przez wielu uznawane było za niemożliwe. Otóż wejście w nowy wymiar nie utrudniło rozgrywki, a także nie odebrało grze ani grama grywalności! Fakt – z początku trudno przyzwyczaić się do takiej grafiki i w pierwszej chwili wydaje się ona mało przejrzysta (na przykład wysokie drzewa zasłonią nam jakiś surowiec itp.) lecz jest to jedynie kwestia nabycia wprawy. Z czasem okazuje się, że 3D wręcz ułatwia sprawę – mianowicie teraz możemy swobodnie obracać kamerę, nachylać pod sporym kątem i dowolnie przybliżać lub oddalać.
DanVari: Zdecydowanie to co obserwujemy na ekranie po odpaleniu gry, przywodzi na myśl jedną z poprzednich produkcji Nival Interactive, mianowicie serię Etherlords. Właściwie trudno się im dziwić gdyż jest to po prostu wykorzystanie sprawdzonego patentu, jednak nietaktownością byłoby o takim zabiegu nie wspomnieć. Nie znaczy to rzecz jasna, że mamy do czynienia z kopią, ale oczywistych podobieństw nie sposób nie zauważyć. Tak jak zauważył kolega, tym razem mamy do czynienie z trójwymiarem w całej swej okazałości. Najlepszym na to dowodem właśnie kamera, którą manewrować możemy właściwie bez ograniczeń. Sprawia to wrażenie olbrzymiej swobody ruchów.
PoNgO: Wspaniale prezentują się miasta. Zmienił się trochę ich sposób konstrukcji. Są one teraz rozbudowywane wokół centralnego budynku, przez który przechodzi pionowa oś obracającej się kamery. Żebyście lepiej sobie to wyobrazili przytoczę przykład zamku Inferno, który jest wielką cylindryczną skałą zawieszaną nad czeluścią piekielną. Gracz obraca kamerą wokół tegoż walca i dobudowuje na jego ścianach poszczególne budynki. Robi to naprawdę duże wrażenie, a zaznaczyć trzeba, że zamki każdej z frakcji odznaczają się własnym indywidualnym wyglądem i nie ustępują oryginalnością temu piekielnemu. Gorzej ma się sprawa z funkcjonalnością takiego interfejsu, gdyż odnajdywanie w trójwymiarowym środowisku poszczególnych budynków zajmuje trochę czasu (a są one czasem napakowane w kupie jeden na drugim). Na szczęście u dołu ekranu umiejscowiono masę przycisków, które od razu wywołują funkcje poszczególnych budowli.
DanVari: Szczerze mówiąc, pomimo tego, iż zabieg taki, choć jest szalenie efektowny, przysparza nieco kłopotu. Czułem się niczym zagubiony wędrowiec, kiedy po raz pierwszy znalazłem się w mieście. Umięjętne odnajdywanie budynków przyszło z czasem, ale wydaje mi się, że wszystkie budowle można było zrobić bardziej charakterystyczne, nawet pomimo tego, że do włączania całej większości z nich są odpowiednie przyciski. Ten sam problem tyczy się budynków na zewnątrz zamku, w których wynajmować możemy dodatkowe jednostki. Często patrząc na takowy, nie mamy pojęcia co może się w nim znajdować.
PoNgO: Nie mamy pojęcia tak długo dopóki… nie najedziemy na niego kursorem. Gdy to uczynimy pojawia się „chmurka” z opisem. Dotyczy to nie tylko budynków, lecz wszystkich elementów w grze. W zasadzie nawet nie musimy czytać instrukcji, gdyż opis każdego aspektu rozgrywki znajduje się zawsze po najechaniu na niego myszką. Ta jakże użyteczna funkcja towarzyszyła nam w poprzednich odsłonach HoMM, więc nie zabrakło jej i tym razem.