Jeszcze nie ochłonęliśmy dobrze po pierwszym dodatku do
The Sims 2, a EA Games już nas mami kolejną pozycją w serii. Tym razem na
horyzoncie pojawił się produkt z podtytułem: Nightlife (czyli po naszemu Nocne
Życie). To, czym teraz nęcą nas autorzy, można właściwie podzielić na cztery
kategorie, o których możecie poczytać poniżej.
Pierwszą, rozwiniętą opcją jest podbój miłosny. Sporo
teraz będzie zależało od znaku zodiaku naszej postaci, jej osobowości.
Niebagatelne znaczenie będzie też mieć wybór życiowej aspiracji. Wiadomo
przecież, że zawzięty naukowiec, który poświęca swe życie karierze, nie będzie
miał czasu i ochoty na jakieś romansiki! Gdy już uda się odnaleźć naszemu simowi
potencjalną „drugą połówkę”, nastąpi czas podrywania, uwodzenia czy też dzikiego
romansu. Wszystko to ma być wzbogacone o nowe interakcje, takie wolny taniec
(czyli potoczna „pościelówa”) czy dramatyczny i głęboki pocałunek. W zależności
od powodzenia randki zmieni się nastawienie do życia naszego podopiecznego –
pełna euforia i radość lub załamanie nerwowe i kompletne zniechęcenie. Zupełnie
jak w życiu...
Kolejna nowość to całkowicie nowa aspiracja życiowa do
wyboru. Tym razem swych sił będziemy mogli spróbować jako Poszukiwacz
Przyjemności. Wydaje mi się, że taka postać może okazać się bardzo trudna do
poprowadzenia. Zrozumiałe jest, że taki osobnik będzie wzbraniał się przed
wszystkim, co jest nudne lub wymagające wysiłku – praca odpada, zajmowanie się
domem czy rodziną również. To będzie po prostu ktoś spędzający najchętniej czas
poza domem, szukający wciąż nowych wrażeń. A sami dobrze wiemy, że taki styl
życia jest dość kosztowny. Jak zatem żyć bez permanentnego czerwonego paska i
niezadowolonej miny – jest to dla mnie całkowitą zagadką!
Trzecia rzecz, to kolejny nowy obszar, po
którym będą mogli poruszać się nasi simowie. Podtytuł „Nocne życie” do czegoś
przecież zobowiązuje! Chyba nikt zdrowy na umyśle nie przypuszczał, że nocne
życie to coś, czego możemy doświadczyć we własnych czterech ścianach?! Przed
nami stoją otworem nocne kluby, kręgielnie czy romantyczne restauracje... Każdy
powinien więc znaleźć coś dla siebie – nawet zapracowany naukowiec. Pytanie
tylko, jak po tak szalonej nocy, nasz sim ma się udać do pracy czy też do
szkoły. Znów kłania się świat realny...
No i na koniec typowy już standard – nowe przedmioty,
ciuchy itd. Tym razem twórcy zapowiadają około 125 takich nowości, między innymi
konsolę DJ’a, urządzenie do karaoke czy też budkę, w której nasz sim będzie mógł
zrobić sobie zdjęcie i podarować je wybrankowi (lub wybrance) serca (bleh –
jakie to wszystko słodkie). Pojawi się coś także dla prawdziwych poszukiwaczy
wrażeń! A właściwie nie coś, tylko „ktosie”. Jeśli tylko najdzie nas taka
fantazja, to będziemy mogli poderwać wampira (!) lub gorąca i napaloną kelnerkę.
Ja jestem bardzo ciekawa od ilu lat będzie dozwolona gra w ten dodatek i czy
nastąpią jakieś zmiany w cenzurze, bo sprawy zapowiadają się nadzwyczaj
interesująco!
Mimo całych tych pięknych obietnic obawiam się jednak,
że pod względem grywalności produkt nie będzie wcale odbiegał od pierwszego
dodatku, czyli „Na studiach”. Jeśli nic nie zostanie usprawnione na etapie
wczytywania kolejnych obszarów, to gra zamiast cieszyć będzie męczyć
niekończącymi się ekranami „loading”. Może się wtedy okazać, że nocne życie
naszego sima okaże się dla nas nocną męczarnią. Miejmy jednak nadzieję, że mój
pesymizm jest nieuzasadniony i twórcy usłyszeli i wzięli sobie do serca
narzekania swych odbiorców.
Na koniec jeszcze jedna malutka refleksja z mojej
strony. Ogarniając wszystkie te zapowiedziane nowości, można dojść do wniosku
(wydaje mi się, że całkowicie słusznego), iż autorzy postanowili poszukać nowej
niszy odbiorców kultowej serii. Mam tu na myśli osoby ciut starsze, same lubiące
się zabawić w tzw. realu. A może nowy produkt stanie się ulubioną produkcją
właśnie tych nieśmiałych, bojących się zaszaleć chociaż ten jeden raz? Dowiemy
się tego już całkiem niedługo, jako że światowa premiera przewidywana jest na
koniec sierpnia, a do nas trafi zapewne zaraz po letnich miesiącach – w sam raz
jako przedłużenie wakacyjnych miłości i imprez. A teraz czas ruszyć „w miasto” i
nabrać praktyki – w drogę!
PROGNOZA: DOBRA