W narodzie moc i potęga się kryje
No tak, ale w którym? Narodowości bowiem do wyboru mieć będziemy osiem. Liczba to, mówiącdelikatnie spora, tym bardziej, że poszczególne strony konfliktu nie będą się różnić kolorem tylko spodenek, kształtem czapeczek czy wzrostem ludzików. Każda nacja będzie miała swego rodzaju atut, specjalną cechę, która będzie ją w pewien sposób wyróżniać. Na przykład jeżeli wybierzemy Francję to łatwiej nam będzie nawiązać sojusze z plemionami indiańskimi, a jednostka cywilna – „Coureur” w razie potrzeby będzie mogła stać się lekką piechotą. Z kolei jeżeli do gustu przypadnie nam Anglia, to będziemy mogli liczyć na: skrócony czas budowy mieszkańców i dostępdo muszkieterów. Hiszpanie natomiast oferują nam liczną armię (ale dla zachowania równowagi nietak mocną jak francuska) oraz dostawy zapasów z Europy. Ciekawie również zapowiada się rola takzwanych „Home Cities” i „Home Countries”. Dzięki nim łatwiej będzie Wam skolonizować Nowy Ląd. Wasze siły nie będą tak bardzo uzależnione od dostaw z Europy.
Kampania jaka jest, każdy widzi
Przede wszystkim, kampania w Age of Empires III jest podzielona na szereg sfabularyzowanych misji, podobnie jak to miało miejsce w części pierwszej AoE. Porzucono tym samym typ kampanii złożonej z szeregu krótkich i nie mających ze sobą nic wspólnego misji, z którymi, z kolei mieliśmy do czynienia w części drugiej. Jeśli już chodzi o samą fabułę to na uwagę zasługuje ciekawy pomysł autorów. Postanowili oni bowiem zastosować w Age of Empires III mieszankę własnej inwencji twórczej z prawdziwymi faktami historycznymi. Z misji historycznych, które będą stanowić mniejszą część całej kampanii, powinniśmy spodziewać się na przykład wojny pomiędzy Francją a Indianami czy rewolucji w Ameryce Południowej. Tak, czy siak cel pozostaje, cały czas, jeden i ten sam – stać się potęgą i dominować.