Historyczne podłoże
Akcja dwóch głównych kampanii Empire at War rozgrywa się pomiędzy Epizodami III a IV. Kierując galaktycznym Imperium pomożemy Imperatorowi i Darth Vaderowi zgładzić Rebelię i ukończyć Gwiazdę Śmierci – najpotężniejszą broń zdolną niszczyć całe planety. Przy okazji wprowadzimy potężne AT-AT do imperialnej armii i rozwiążemy kilka innych problemów. Spotkamy m.in. znanych z filmów generała Veersa i zabójczego łowcę nagród – Boba Fetta. Jeśli gracz sympatyzuje z Rebeliantami, to pomoże Mon Mothmie przekonać butnego Hana Solo do przejścia do własnego obozu, pomści zagładę planety Alderan i uwolni Galaktykę spod jarzma Imperium. Wszystkie misje w trybie kampanii są zgodne z filmami, a nawet książkami. Najważniejsze jednak, że gra się w nie przyjemnie, z zaciekawieniem śledząc rozwój akcji. Głównym zarzutem wobec kampanii w Empire at War jest fakt, że są zbyt krótkie. Ich „zaliczenie” zajmuje ledwie kilka godzin intensywnej rozgrywki, a to zdecydowanie zbyt mało. Na szczęście w grze są jeszcze inne tryby.
Bogactwo różnorodności
Na kampaniach Empire at War się nie kończy – jest jeszcze tryb pojedynczych misji rozgrywających się na planetach lub w przestrzeni kosmicznej. Tam jest to już standardowy RTS – mamy bazę, określona ilość gotówki i kilka budynków. Aby zwiększyć przypływ gotówki trzeba zajmować kopalnie, aby mieć dostęp do nowych jednostek trzeba zwiększać poziom technologiczny. Pojawiają się tu wszystkie jednostki, w tym bohaterowie. Pokonanie wroga jest niestety banalne, a zajmuje góra pół godziny, nawet na wyższym poziomie trudności. Na szczęście kolejny tryb wypada o wiele lepiej. Oprócz prostego opanowania planet w trybie galaktycznym można także wykonywać zadana poboczne, takie jak wysłanie łowcy nagród po jednego z oficerów. Za ich wykonanie przysługuje odpowiednia ilość kredytów na koncie gracza. Choć w Empire at War udostępniono ledwie kilka map dla obu tych trybów, to można liczyć na powstające jak grzyby po deszczu fanowskie produkcje – znacznie przedłużają żywotność gry i zwykłą przyjemność z rozgrywki.
Bohaterskie zagrania
W Empire at War spotkać można wielu bohaterów o specyficznych umiejętnościach. Po stronie Imperium stoi oczywiście potężny Darth Vader, który potrafi zniszczyć dowolny pojazd, ale z drugiej strony Chewbacca potrafi każdy pojazd przejąć. Pojawia się kilka postaci z innych gier, jak chociażby Kyle Katarn znany z serii Jedi Knight. Herosi są znaczącą siłą na polu bitwy i warto w nich inwestować. Wprowadzają także zróżnicowanie i uprzyjemniają rozgrywkę.
Muzyczna oprawa
Dźwięki w Empire at War są jak zwykle w grach z cyklu Star Wars na wysokim poziomie. Oprócz muzyki Johna Williamsa pojawia się kilka nowych utworów, które brzmią niewiele gorzej od klasyki mistrza filmowych rytmów. Także dźwięki środowiska czy też jednostek brzmią wyśmienicie i wprowadzają realizm do gry.
Podsumujmy
Empire at War nie jest grą rewelacyjną, choć posiada kilka ciekawych pomysłów. Przyciągnie do monitora na kilka godzin, ale nic ponadto. Zróżnicowanie, subtelne relacje między elementami gry i wysoki poziom grafiki tracą znaczenie przy nudnych i dłużących się bitwach rozgrywanych na zbyt małych mapach. EaW to kolejna gra, którą muszą posiadać fani Sagi Star Wars i strategii w czasie rzeczywistym, ale niekoniecznie reszta graczy.