kurs uwodzenia --->


Menu  » Home  » Wiadomości  » Encyklopedia  » Zapowiedzi  » Recenzje  » Poradniki  » Publicystyka  » Forum

Inne  » Galeria  » Kody  » Pliki  » Konkursy  » Producenci / Wydawcy  » Rankingi  » Redakcja / Kontakt

Inne  » Zaloguj się  » Rejestracja

Inne

We have best tips and tricks for games!




FlatOut
Info Zapowiedź Recenzja Poradnik Kody Pliki Galeria
FlatOut
gatunek:
     wyścigi
producent:
     Bugbear Entertainment
wydawca:
     Empire Interactive
data premiery:
     05.02.2004



FlatOut - recenzja

Poleć artykuł Drukuj

Jakoś nigdy nie przepadałem za pewnym rodzajem gier. Mam na myśli te niskobudżetowe... Zwykle są one niezbyt ciekawe, a nawet zdarzały się wśród nich praktycznie niegrywalne perełki. Empire Interactive to firma przodująca w wydawaniu takich właśnie tytułów, a Bugbear Ent. znana jest chyba tylko ze swojego Rally Trophy, które swoją drogą było całkiem niezłe. Dlatego właśnie obawiałem się, że Flatout może okazać się produkcją (delikatnie mówiąc) nieciekawą, a zrecenzowanie tej pozycji będzie przykrym obowiązkiem, a nie czystą przyjemnością. Na szczęście już samo fakt, że gra wyszła nie tylko na PC, ale i na konsole, dawał nadzieję, że nie będzie tak źle.


Flatout jest grą, co do której mam mieszane uczucia. Z jednej strony niektóre jej elementy bardzo mi się podobały, choć z drugiej strony bywało też tak, że tytuł ten doprowadzał mnie do szewskiej pasji. Zacznijmy jednak od początku. Jako że nie ma jakiegoś sensownego tłumaczenia nazwy tego produktu, więc nie będę się nawet wysilał i pozostawię to w spokoju. Flatout to wyścigówka w stylu Destruction Derby i z lekkim nalotem Carmageddon’a, więc jest ostro i brutalnie, choć nie krwawo. Z pewnością nie jest to gra dla dzieci, no chyba, że ktoś chce pokazać młodemu kierowcy, co stanie się z człowiekiem, który nie zapiął pasów w samochodzie i wjechał nim z dużą prędkością w przeszkodę. Jak już wspominałem, Flatout to gra wyścigowa, a mamy w niej do czynienia z typowymi krążownikami szos rodem z Dzikiego Zachodu. Takimi właśnie cackami, prosto z krainy bez zakrętów, ścigamy się na różnorodnych trasach pełnych przeszkód, a to wszystko w celu zarobienia kolejnych sum pieniędzy i nabycia coraz to lepszych części do swojego „bolidu” lub po prostu nowych wozów, którymi będziemy się ścigać. No, to tyle jeśli chodzi o sens rozgrywki. Teraz czas na konkrety.


Menu


Po fajnym intro, które bardzo mi się spodobało, przyszedł czas na pierwsze rozczarowanie połączone z frustracją. Od razu widać, że gra była tworzona głównie na konsole, a wersja na PC to taki dodatek, bowiem w menu głównym nie używamy myszki. Nie byłoby w tym nic złego, gdyby nie kilka szczegółów. Myślicie teraz pewnie, że przesadzam... A może sami chcielibyście spróbować wpisać swoją ksywkę, będąc zmuszonym do poruszania się strzałkami po wirtualnej klawiaturze i szukając kolejnych literek, które jedna po drugiej trzeba zatwierdzić wracając do odpowiedniego klawisza, a nie można po prostu przytrzymać wspomnianej strzałki, żeby samoczynnie przeskakiwała, tylko trzeba klikać i klikać, aż dojdzie się do celu? Reszta opcji nie jest wcale lepsza. Wszystko i wszędzie załatwiamy strzałkami. Przewijamy w lewo, w prawo, do góry i w dół. Na szczęście z czasem można się do tego przyzwyczaić, a jedynym plusem menu jest to, że kiedy już rozpoczniemy swą karierę rajdową, to za każdym następnym razem by kontynuować grę, wystarczy kilka razy nacisnąć klawisz „enter”. Przynajmniej za to można pochwalić twórców.


Cztery koła i silnik wystarczą…


Nie bez powodu mówiłem, że samochody w tej grze, to te legendarne pojazdy, które poruszały się po amerykańskich drogach, a skoro oni nie mają zakrętów, to i samochody nie muszą skręcać. I tak jest rzeczywiście. O ile przy dużych prędkościach po prostu wpadamy w zakręt, to w momencie, gdy chcielibyśmy ruszyć z miejsca i jednocześnie zakręcać, niemal pewne jest, że zacznie nami rzucać tak, iż jeszcze będziemy błagać nasz wóz, żeby zaczął jechać prosto. Jest to szczególnie uciążliwe na nie asfaltowych trasach, gdzie samochód potrafi zachowywać się jakby był na lodzie. W ogóle to poruszanie się tymi olbrzymami jest dość dzikie. Miałem nadzieję, że będę mógł sobie jeździć, rozwalać, rozjeżdżać i wygrywać, a tu niespodzianka. Gra jest trudna i jeśli nie opanujemy wchodzenia w zakręty do perfekcji, to nie mamy co marzyć o zwycięstwach.



Strony: 1 | 2 | 3 | 4 Następna strona »



Błąd: Nie można wykonać zapytania do bazy danych.

Debug: Unknown column 'email' in 'field list'
( Nie skomentowano jeszcze )

Dodaj komentarz
Nick (*):
Email:
Komentarz (*):
(*) - wymagane pola


Mocny.com

8.5 7.4
Oceń grę



Plusy i minusy
Plusy:
+ fizyka
+ grafika
+ muzyka
+ klimat
Minusy:
- poziom trudności
- kilka denerwujących szczegółów

LINKI POZYCJONUJACE:
pióra Waterman Brazylijczycy - strona 2 kredyt na samochód chirurgia estetyczna Perfumeria