Trzy świecące punkty. To właśnie one są rozpoznawane przez wszystkich graczy na całym świecie jako znak najlepszej skradanki dostępnej na komputery osobiste. Metal Gear Solid ma godnego rywala – czas ciemności i cichych akcji znów nadszedł…
Długo Ubisoft Montreal kazał na siebie czekać z odsłoną najnowszych przygód Sama Fishera. My, podsycani każdą, nawet najmniejszą informacją, coraz bardziej pragnęliśmy ją dostać w swoje łapska. Gra była trzymana pod przysłowiowym kluczem aż do premiery. Co ciekawe, nawet piraci nie poradzili sobie z „premierą przed premierą”. Widać, że Ubi potrafi dbać o swoje interesy. No, ale czas odpowiedzieć sobie na jedno zasadnicze pytanie. Czy było warto czekać? Zdecydowanie! Ale po kolei...
Teoria Chaosu
Co może się wydarzyć w 2007 roku? Właśnie w te lata przenosi nas akcja Splinter Cell: Chaos Theory. Trzecia Wojna Światowa? Przynajmniej groźba jej rozpoczęcia. Korea Północna i Południowa, Japonia, Chiny, Stany Zjednoczone. Taki konflikt z pewnością przyniósłby milionowe straty w ludziach. Gdy zostaje zatopiony nowoczesny amerykański pancernik USS Walsh przez rakietę balistyczną wystrzeloną z koreańskiej wyrzutni, już nic wydaje się nie móc uspokoić tak napiętej sytuacji. Wojna informacyjna połączona z wewnętrznym wyniszczaniem gospodarczym. Potężne algorytmy zdolne niemal kontrolować światem i starzy znajomi (Douglas Shetland). Mówiąc krócej - konspiracja. Temu wszystkiemu zaradzić może tylko jeden człowiek. Agent Sam Fisher po raz trzeci do usług.

Moim celem nie było zdradzenie fabuły w tym akapicie, a jedynie jej ogólnego zarysu. Wszystko i tak zacznie zmieniać się jak w kalejdoskopie, więc opisanie jej tutaj byłoby nietaktem psującym zabawę płynącą z jej samodzielnego odkrywania. Geniusz fabularny Chaos Theory to wcale nie najmocniejsza strona tej produkcji.
Briefing i misje
Każda misja w grze poprzedzona jest drobnym wprowadzeniem, to właśnie dzięki niemu poznajemy podstawowe informacje o sytuacji politycznej (temat przewodni gry), wytycznych czy szczegółach technicznych. Stary znajomy Lambert rozpoczyna odprawę, a następnie możemy jeszcze wysłuchać Grim – specjalistki od komputerów i systemów alarmowych, eksperta od uzbrojenia i fachowca, którego Third Echelon przydzielił nam do danej misji. Po zapoznaniu się z tym informacjami przychodzi pora na zaakceptowanie ekwipunku rekomendowanego lub wybór własnego pod zwiad bądź atak.