Do Rzecz/szy
Wszędzie otaczają nas drzewa, słomiane
chatki, bambusy, słowem Wietnam. Zadania będziemy mieli różne, ot czasem trzeba
będzie coś wysadzić, zaznaczyć bunkier, aby lotnictwo mogło się nim zająć, czy
utrzymać pozycję. Oprócz regularnych sił Wietnamu nie jeden magazynek stracimy
na partyzantów z Vietcongu czy nawet ludność całkowicie cywilną. Niejedna
kobieta padnie w agonii po serii z naszego karabinu. Co ciekawe, samo się babsko
pcha... Ale dlaczego one wszystkie są jednakowe? Ja już wiem! Wietnamczycy
klonowali ludzi! „Spodobała” mi się też sprawa granatów. Jeśli takowy spadnie,
to na ekranie zobaczysz charakterystyczny napis GRANADE wraz ze strzałką
informującą, gdzie i jak daleko od nas leży. Nasi reagują natychmiastowo -
biegną w losowym kierunku jak banda niedołęgów, nawet jeśli to my rzuciliśmy ten
granat we wroga. Hm... Jednak od razu wspomnę, że mimo moich narzekań, to chyba
najlepsza gra o Wietnamie. A już na pewno najlepsza z tego roku. Zabawa jest
niezła, strzelanina konkretna, na nudne misje nie można narzekać. Czuć tu nieco
wojenny klimacik. Nawet słownictwo żołnierzy jest często bardzo wojskowe. Co
pewien czas spotkamy słynne wietnamskie „zabawki”, takie jak wylatujące kolce z
bambusa czy potykacze. Gdy oberwiemy, to zaczniemy tracić nasz czerwony płyn.
Wtedy też spada nasz wskaźnik życia, a krwawienie trzeba/można tamować. Między
misjami (podczas loadingów) pojawiają się umilające ten czas zdjęcia wraz z
komentarzami i wypowiedziami. Polecam Kennedy’ego i Abrams’a!
A jak to
wygląda…?
Ano dobrze. Nawet bardzo. Sama grafika
stoi na bardzo wysokim poziomie. Otoczenie prezentuje się ładnie, a sam engine
gubi klatki naprawdę rzadko. Po zrzuceniu napalmu, wybuchu czy nawet przelocie
śmigłowca tuż nad głową, wytwarza się bardzo dobry blur. Efekt osiągnięto
niezły. Zastrzeżenia mam co do animacji (zestrzelony śmigłowiec - spadający -
wyglądał jak podchodząca do lądowania kupa żelastwa) i samego designu postaci.
Ten, choć nie odrzuca od monitora, to jednak odstaje nieco od reszty oprawy.
Muzyka za to jest kompletnie wspaniała i (dla mnie) niemal bezbłędna! Absolutnie
hollywoodzka (filmowa!), gwarantuje niezapomniane wrażenia. Takie szkolne 5+.
Kupić czy nie
kupić?
Jeśli lubisz shootery FPP, a tym bardziej
te traktujące o konflikcie w Wietnamie, to jest to pozycja obowiązkowa! Wreszcie
ukazał się produkt w pełni (z błędami, ale w pełni, ponieważ nie są zbyt
wkurzające) zaspokajający moje żądze wietnamskie! Panowie i Panie z 2015
gratulacje - kawał solidnej roboty.