kurs uwodzenia --->


Menu  » Home  » Wiadomości  » Encyklopedia  » Zapowiedzi  » Recenzje  » Poradniki  » Publicystyka  » Forum

Inne  » Galeria  » Kody  » Pliki  » Konkursy  » Producenci / Wydawcy  » Rankingi  » Redakcja / Kontakt

Inne  » Zaloguj się  » Rejestracja

Inne

We have best tips and tricks for games!




Men of Valor: Vietnam
Info Zapowiedź Recenzja Poradnik Kody Pliki Galeria
Men of Valor: Vietnam
gatunek:
     gry akcji
producent:
     2015
wydawca:
     Vivendi Universal
dystrybutor:
     Nicolas Games
data premiery:
     26.10.2004
data polskiej premiery:
     28.11.2004



Men of Valor: Vietnam - recenzja

Poleć artykuł Drukuj

Wiejski głupek


Tak po prostu kształtuje się AI. Po kolei... Siły wroga zachowują się nieprzewidywalnie - czytaj: głupio! Jak inaczej wyjaśnić fakt, że stojąc obok po prostu nie zwracają na nas uwagi? Ten błąd jest na szczęście dość rzadki, ale niestety zawsze działają oni na oślep. Po prostu wbiegają pod lufy karabinów czy też nie starają się ukrywać, gdy są pod obstrzałem. Oszczędzę im już pośmiewiska i nie wyjawię, że ubicie takiego z granatu nie jest najmniejszym wyzwaniem… Wcale tego nie powiedziałem! Nie lepiej jest z naszymi. Strzelają bardzo niecelnie, nie potrafią się skoncentrować, włażą na linię ognia, lecz przynajmniej potrafią (no, powiedzmy) uciekać przed granatami. Ale co im po tym? I tak są… nieśmiertelni - o tym niżej. Oczywiście nie jest to wszystko aż tak masakrycznie wkurzające jakby się mogło wydawać. Chodzi o to, że AI jest na poziomie tylko przeciętnym, a to psuje wizerunek tej, bądź co bądź, dobrej produkcji.


Bugi i inne bzdury…


No niestety, parę ich będzie. Kompletnym nieporozumieniem jest dla mnie wytrzymałość naszych żołnierzy (choć to efekt zamierzony, nie typowy bug). Co się stanie z człowiekiem, który oberwie serią po klatce? Padnie, tak - zgadza się. Odejdzie do krainy wiecznych łowów? On nie. Nie tutaj. Otóż poleży on sobie chwilkę, potrzyma się - koniecznie za twarz, wytrzeszczy oczy, rozpaczliwie zawoła o pomoc i... wstanie, by dalej kontynuować działania. Nasi mają „umieralność”, ale na wstawkach i zaplanowanych zdarzeniach. Trochę mi się to nie spodobało. Poza tym wrogowie i tak jakoś bardziej upodobali sobie za cel sylwetkę gracza. Nie rozumiem też, dlaczego strzelając po swoich KOMPLETNIE nic im nie robimy?! Trzeba było chociaż zablokować spust, a tak wygląda to jakbyśmy używali ślepaków. Dosłownie. Nie do końca poprawnie działa też system obrażeń od granatów. Otóż bywa, że granat, który wybuchnął na metr przed wrogiem (w szczególności z granatnika), nic mu nie zrobił! Raz czy dwa zdarzyło mi się strzelać do przeciwnika (on robił to samo) z odległości jakiś 2 metrów, ale bez rezultatu! Oboje nie mogliśmy się zranić... Niezbyt podoba mi się też wygląd krwi. O ile z daleka jest jeszcze OK, to z bliska widać krwawą jatkę, a wraz z życiodajnym płynem wylatują... flaki czy co? Powyższe sprawy naprawdę nie są zbytnio frustrujące i częste, ale warto je wymienić. Poziom trudności jest nierówny. Czasem jest za prosto, a czasem za trudno. Z reguły nie ma większego problemu, ale było kilka irytujących momentów jak np. nawała artyleryjska (własna, błędne koordynaty) połączona ze zdobywaniem bunkra. O zgon nie trudno, a gra zapisuje się automatycznie! Tak, brak quick-save’u! Kolejną sprawą jest zerowa interaktywność z otoczeniem! Możesz pomarzyć o rozwaleniu butelki pociskiem, a taki drewniany płotek zachowuje się jak drzwi pancerne...



« Poprzednia strona Strony: 1 | 2 | 3 Następna strona »



Błąd: Nie można wykonać zapytania do bazy danych.

Debug: Unknown column 'email' in 'field list'
( Nie skomentowano jeszcze )

Dodaj komentarz
Nick (*):
Email:
Komentarz (*):
(*) - wymagane pola


Mocny.com

8 7.5
Oceń grę



Plusy i minusy
Plusy:
+porządna gra o Wietnamie
+oprawa AV
Minusy:
-brak save’u w dowolnym momencie
-pomniejsze bugi

LINKI POZYCJONUJACE:
pióra Waterman Brazylijczycy - strona 2 kredyt na samochód chirurgia estetyczna Perfumeria