Wampiry to, według słownika wyrazów
obcych, duchy zmarłych osób, które wysysają krew z ludzi. Oczywiście ten krótki
opis tylko ogólnie mówi nam, czym tak naprawdę są Nosferatu. Żeby „zagłębić” się
w temat możemy sięgnąć do literatury fantastyczno-naukowej, obejrzeć filmy
(których, swoją drogą, jest mnóstwo - chyba tylko obce cywilizacje są bardziej
popularnym tematem) lub… sięgnąć po dobrą grę komputerową.
Tym razem zajmiemy się tą ostatnią
możliwością poznania świata mroku. Zapewne wielu z was chociażby słyszało o grze
Vampire: The Masquerade - jeśli nie w formie elektronicznej, to tej na papierze,
stworzonej przez firmę White Wolf. Otóż wersja nie przemęczająca zbytnio naszej
wyobraźni miała podtytuł Redemption i choć była dość liniową grą, to jednak
miała to coś, co sprawiało, że trudno było się od niej oderwać. Scenariusz,
grafika, muzyka i oczywiście klimat - tym szczyciła się ta produkcja, oparta o
świat RPG stworzony przez wspominaną firmę.
Kilka lat minęło i na horyzoncie widnieje
kolejna „Maskarada”, która zbliża się już dużymi krokami, lecz nosi podtytuł
Bloodlines i z poprzedniczką powiązana jest chyba tylko nazwą. Znów w nasze ręce
trafi produkt oparty o świetną licencję wspominanego „Białego Wilka”. Doleję
oliwy do ognia i dodam jeszcze, iż nad grą tą pracują panowie z Troika Games,
którzy brali czynny udział przy najlepszych „roleplayach” ostatnich lat, więc
kolejna wampirza historia powinna być w stu procentach kompatybilna ze skrótem
RPG. Tyle że zamiast pseudo-trójwymiarowego widoku z góry, jak to zwykle w
produkcjach sygnowanych wspomnianym skrótem bywa, będziemy mogli wcielić się w
głównego bohatera i widzieć wszystko jego oczyma (ewentualnie zza jego pleców),
tak więc tytuł ten posiadać będzie elementy gier akcji. Oczywiście należy też
wspomnieć, że wszystko to będzie działało na niczym innym, jak silniku Source
(Half-Life 2 i panowie z Valve się kłaniają), więc grafika musi być świetna. Czy
to wszystko mogłoby nie wypalić? Chyba nie.
Akcja nie będzie toczyć się gdzieś w
średniowieczu, w jakiejś zapadłej wiosce, jak pewnie niektórzy z was myślą.
Nasze oczy ujrzą metropolię stylizowaną na Los Angeles, choć miastem aniołów to
miejsce z pewnością nie będzie. Oczywiście skoro gra jest o wampirach, to i
klimat musi być odpowiedni, dlatego świat będzie ciemny i mroczny, budynki w
stylu gotyckim, a wszędobylski nieład, że się tak wyrażę, będzie naszym
najmniejszym zmartwieniem.
W grze wcielimy się w świeżo upieczonego
wampirzego „rekruta”, który dopiero co zauważył, że nie lubi światła, a na widok
krwi ślinka mu aż cieknie - jednym słowem staniemy się młodym i niedoświadczonym
wsysaczem tętnic. Czeka nas masa nauki w tej osobliwej szkole przetrwania, gdzie
zło czai się za każdym rogiem, a przestępstwa są na porządku dziennym... a
właściwie to nocnym, będąc dokładnym. Przed nami długa droga, by nauczyć się
zasad obowiązujących w tej dżungli. W grze spotkamy siedem wampirzych klanów i z
pewnością wybrana przez nas rodzina pomoże nam w przetrwaniu. Niestety wszystkie
te grupy walczą ze sobą o władzę, więc stając się sprzymierzeńcem jednej z nich,
jednocześnie awansujemy na wroga pozostałych.