|
Nie zapominajmy również o chowańcach, które są przecież najbardziej rozpoznawalnym elementem tej gry. Również w nowej odsłonie gry mają być znaczną siłą, jeśli chodzi o walkę. Pozostanie, znany z pierwszej części, system "wychowywania" swojego zwierzaka, a ich ilość ma się zwiększyć. Zapowiadane jest wprowadzenie przedmiotów, mających służyć przy wychowywaniu chowańców (prawdopodobnie będą miały zatosowanie jako swoisty system kar i nagród). Twój pupil ma mieć możliwość uczenia się nowych strategii oraz umiejętności.
Również natura zabierze głos podczas rozgrywki. Destrukcyjne trzęsienia ziemi, erupcje wulkanów i inne kataklizmy z pewnością nie raz napsują nam krwi. Natomiast w naszych miastach naukowcy opracowywać będą nowe rodzaje broni i inne udogodnienia (co w gatunku strategii nie jest przecież żadnym novum). Autorzy przypominają, że gra, tak jak jej poprzedniczka, ma się opierać na wyborze pomiędzy czarnym i białym, dobrem i złem. Każda podjęta przez gracza decyzja ma mieć znaczny wpływ na otaczający świat.
Grafika jest utrzymana w pełnym 3D. Modele postaci i otoczenia wydają się być dopracowane i szczegółowe, jednak moim zdaniem brakuje im "tego czegoś". Z drugiej strony efekty towarzyszące działaniu natury naprawdę zapierają dech w piersiach, np. taki wybuch wulkanu, przy którym obserwujemy rozpryskujące się na wszystkie strony odłamki skał, a obficie tryskająca lawa wygląda jakby miała za chwilę wylecieć z monitora i spopielić Ci pokój. Należy również wspomnieć, że fizyka zjawisk zachodzących w naturze została odwzorowana bardzo realistycznie (obejrzyjcie sobie pierwszy lepszy film przyrodniczy, to zrozumiecie, o co chodzi). Zaimplementowano również zmienne warunki atmosferyczne. Deszcz, burza, mgła... zostało to naprawdę ładnie wykonane. Budynki różnią się i są modelowane charakterystycznie, w zależności od nacji, którą prowadzimy. Graficznie gra ma wykonać ogromny skok w porównaniu do swojej poprzedniczki. Polepszeniu ma ulec nawet futro chowańców.
O muzyce trudno cokolwiek powiedzieć. Oglądając film prezentujący grę w akcji nie usłyszałem w zasadzie żadnych dźwięków (po prostu nie było głośników, pewnie w sklepie się bali, że ukradną ;), a i wersja prezentowana na E3 nie obfitowała w jakieś bardziej wyrafinowane utwory. Co jedynie jestem w stanie powiedzieć, że odgłosy walki są przyzwoicie odwzorowane, a i żyjące swoim życiem miasto nie pozostaje w tej kwestii w tyle. Więcej nie jestem w stanie wam powiedzieć.
Reasumując (trudne słowo ;), zapowiada nam się kontynuacja znakomitej gry, która ma ogromne szanse na powtórzenie, a nawet przebicie sukcesu poprzedniczki. Z drugiej strony mamy legendarną postać Peter'a Molyneux, który mimo niezachwianej reputacji w branży zaliczył ostatnio kilka wpadek (nie cofając się zbyt daleko, wspomnę kolejny raz Xbox'owe Fable). Cóż, pożyjemy zobaczymy. Póki co pozostaje nam tylko czekać na premierę, licząc, że w przeciwieństwie do poprzednich produkcji Lionhead Studios, ta nie będzie kilkukrotnie przekładana, a my karmić się kolejnymi newsami, wycekającymi od producenta niczym krew z nosa. Oby Black and White 2 dało radę...
Bartłomiej "Kurt Wagner" Fortowski 28 czerwca 2005 r.
|