kurs uwodzenia --->


Menu  » Home  » Wiadomości  » Encyklopedia  » Zapowiedzi  » Recenzje  » Poradniki  » Publicystyka  » Forum

Inne  » Galeria  » Kody  » Pliki  » Konkursy  » Producenci / Wydawcy  » Rankingi  » Redakcja / Kontakt

Inne  » Zaloguj się  » Rejestracja

Inne

We have best tips and tricks for games!




Catwoman
Info Zapowiedź Recenzja Poradnik Kody Pliki Galeria
Catwoman
gatunek:
     zręcznościowe
producent:
     EA Games
wydawca:
     Electronic Arts
dystrybutor:
     Electronic Arts Polska
data premiery:
     20.07.2004
data polskiej premiery:
     13.08.2004



Catwoman - recenzja

Poleć artykuł Drukuj

Catwoman, czyli przyzwoicie zapowiadająca się produkcja...


Znów rozczarowanie, a przecież zapowiadało się tak dobrze - niemalże równoczesne wypuszczenie gry i filmu o tytule Catwoman, miało dać Electronic Arts dość duży zarobek, a nam - graczom i kinomaniakom, olbrzymią satysfakcję. Jednak przez nieudolność programistów, po raz kolejny powstały twory jedynie przeciętne...


Niestety okazała się klapą...


Na Catwoman (zarówno grę, którą w tym tekście zrecenzuję, jak i film) czekaliśmy z niecierpliwością, mając przy tym na uwadze, że niedługo po premierze na horyzoncie pojawi się Spider-Man. Kiedy piszę te słowa, druga część przygód człowieka-pająka dopiero wchodzi do kin, a gra (Jakżeby inaczej - jak jest film, to musi być i gra, niezależnie od marki. Gdzie jest Nemo, Mój Brat Niedźwiedź, Shrek - jeszcze tylko pecetowej wersji Rogate Ranczo brakuje!) nie zbiera zbyt wysokich not (w okolicach 40%). Ach ta komercja...


Zwykła zręcznościowa platformówka


Catwoman to nic innego, jak czysta platformówka. Rzecz jasna z elementami zręcznościowymi, długą historią motywu Kobiety-Kota i jakąś tam fabułą. W grze wcielamy się w postać... „Catwoman!!!” - słyszę głosy na sali... Tak, macie rację. Jasne, a jakżeby inaczej, ale dajcie mi coś powiedzieć. Kobieta-Kot, to nie kto inny (nie kto inna... - tak może będzie lepiej) jak Patience Philips (w filmie postać tę kreuje jakże seksowna i cyca... kształtna Halle Berry).


Niestety - od tego momentu musimy przejść do mniej ciekawej części recenzji. Od razu (zanim zacznę wytykać grze wady) powiem wprost, że niemalże każdą minutę, jaką spędziłem z tą produkcją, uważam za... straconą. Ale od początku...


Dlaczego zainstalowałem tę grę?


Pewnego letniego wieczoru redaktor Harpen (z racji obowiązku) postanawia zainstalować Catwoman. Będąc w pełni optymistycznym nastroju wkłada nośnik numer jeden do napędu i rozpoczyna instalację. Po upłynięciu jakichś pięciu minut i zcrackowaniu gry.. tfu... to nie ten tekst... Po pięciu minutach strudzony tester uruchamia Catwoman, a jego oczom ukazuje się logo producenta itd. itp., a następnie menu. Bardzo niewygodne i mało funkcjonalne - lepiej, gdyby logo Catwoman i Patience nie zajmowali tyle miejsca na ekranie, a opcje w menu nie były umieszczone aż tak na dole. Wtedy byłoby wygodniej, ale co zrobić... Będąc jeszcze w optymistycznym nastroju (aczkolwiek poziom mojej życzliwości zmniejszał się wraz z ukazywaniem mi przez grę jej kolejnych aspektów) kliknąłem na NEW GAME i moim oczom ukazało się... Powinno oczywiście intro, ale najpierw program, za pomocą literek :P, przekazał mi, jakie tricki są możliwe w tej scenie (w Catwoman nie ma misji czy etapów, tylko całość podzielona jest na 11 scen)... Dopiero potem pojawił się filmik wprowadzający. Trochę namotałem. Wróćmy do sztuczek, jakie możemy wykonywać.


Tricki, sztuczki, wygibasy


Pierwsza z nich, to Wild Cat - oznacza to mniej więcej tyle, że w trakcie sceny możemy pozbyć się przeciwnika poprzez kopnięcie go w taki sposób, aby ten wylądował na przykład na stercie papierów lub w jakimś koszu czy czymś takim. Ciekawe jest, że jeśli porządnie nastukamy wrogowi (np. na samym początku gry policjantowi), to ten po pewnym czasie zmienia się w żółtego ludka i sam wskakuje w kontener zamykając się w nim - to przykład drugiego tricku, o nazwie Scaredy. Najczęściej wykonujemy go wtedy, gdy nie możemy zrobić tak, aby przeciwnik wpadł na jakiś regał w pomieszczeniu lub śmietnik na otwartym terenie. Kolejna „popisówa” to Alley Cat - jest to nic innego, jak niebezpieczne „przemieszczanie się” z jednego drążka na drugi na wysokości, bo ja wiem, kilku ładnych metrów. Co jak co, ale jednak to ostatnia sztuczka jest zarazem najtrudniejsza, jak i najefektowniejsza. Mianowicie mam na myśli Pussycat - tutaj Catwoman do „pokonywania” swoich wrogów nie używa ani bicza, ani tym bardziej swoich umiejętności walki wręcz - korzystając ze swojego osobistego uroku, żeby nie powiedzieć sex appeal’u, eliminuje nieprzyjaciół. Za wykonanie każdego „hokus-pokus” dostajemy specjalne punkty, które następnie program „przemienia” na pieniądze (dolarrry!), za które (po każdej scenie) możemy kupić to i owo.


Strony: 1 | 2 Następna strona »



Błąd: Nie można wykonać zapytania do bazy danych.

Debug: Unknown column 'email' in 'field list'
( Nie skomentowano jeszcze )

Dodaj komentarz
Nick (*):
Email:
Komentarz (*):
(*) - wymagane pola


Mocny.com

4.5 6.5
Oceń grę



Catwoman

Catwoman

Catwoman

» zobacz cał± galerię «

LINKI POZYCJONUJACE:
pióra Waterman Brazylijczycy - strona 2 kredyt na samochód chirurgia estetyczna Perfumeria