Sześć
lat temu Valve zadebiutowało na rynku gier komputerowych. Trzeba przyznać, że
było to wejście smoka, albowiem lepszego początku nie można było sobie wymarzyć.
Premierowy produkt zyskał miano najlepszej gry w historii i osiągnął sprzedaż
około ośmiu milionów egzemplarzy. Mowa oczywiście o Half-Life, legendarnym
FPS-ie, traktującym o walce naukowca Gordon’a Freeman’a z ufokami wszelkiej
maści, które zamieszkiwały świat Xen. Pewnego dnia w laboratorium Black Mesa,
gdzie pracował nasz bohater, otworzyły się wrota do ich świata... Można by tak
jeszcze długo opowiadać, ale przecież każdy zna tę historię. A teraz? Teraz
legendarny doktor powraca, aby ponownie pokazać miejsce w szeregu niebezpiecznym
stworzeniom nie z tej ziemi.
Fabuła
jakich wiele
Naście
lat po wydarzeniach z pierwszej części, zaczyna robić się niedobrze. Okazuje
się, że w laboratorium Black Mesa zaczynają ginąć ludzie. Oczywiście sprawcami
zamieszania są kosmici, którzy żywią się rdzennymi mieszkańcami Ziemi. Na
nieszczęście, podejrzane rzeczy zaczynają się dziać w małym miasteczku we
Wschodniej Europie – City 17. Pojawiają się tajemnicze notatki o typach z
tamtego rejonu. Władze dochodzą do wniosku, że żarty się skończyły i wysyłają
grupę żołnierzy, którzy (jakżeby inaczej) przepadają bez śladu. Wtedy pojawia
się G-Man i składa Freeman’owi propozycję z gatunku tych nie do odrzucenia.
Gordon przyjmuje misję i ponownie staje w nierównym pojedynku z istotami
pozaziemskimi.
Postacie
i ich zachowanie
Po
przybyciu do miasta nie zostaniemy oczywiście sami. Napotkamy wielu NPC-ów –
niektórych znamy już z pierwszej części gry. Przykładem jest tu doktor Eli Vance
z Black Mesy. Ważniejszą rolę odegra jednak jego córka – Alyx. Młoda, ponętna
dama zostanie towarzyszką Freeman’a na pewną część rozgrywki. Każdy NPC będzie
miał inną twarz, która ma składać się z niewyobrażalnej przed sześciu laty
liczby polygonów. Dlatego grafiki z obu części nie można porównywać. Twórcy
bardzo dużo pracy poświęcili mimce twarzy. To nowość w świecie gier. Teraz
będzie można rozpoznać uczucia, które towarzyszą współtowarzyszom niebezpiecznej
misji. Widać więc strach, znudzenie, a niekiedy zalotne spojrzenia panny Alyx.
To jednak nie wszystko. Według zapowiedzi twórców, Half-Life 2 ma być pozbawiony
wszelkich filmów oraz przypisów przed misją. Dlaczego? Bo wszystko ma się
rozgrywać w czasie rzeczywistym. Historię będziemy poznawać z ust pozostałych
bohaterów, względnie z notatek znalezionych gdzieś wśród gąszczów innych
dokumentów. Gra upodabnia się więc do filmu. Zabieg ten również nie był
wcześniej stosowany. Ryzyko więc istnieje, ale może się to okazać strzałem w
dziesiątkę. Wszystko się okaże...
...no
właśnie, kiedy?
Pierwotnie
premiera drugiego Half-Life’a była zapowiadana na październik 2003-go, tymczasem
wszystko wskazuje na to, że gra ukaże się niemal rok po pierwotnym terminie.
Gracze niecierpliwią się coraz bardziej, a presja na twórcach rośnie. Ekipa
Valve nie chce zabić legendy, dlatego szykuje dla nas coś naprawdę świetnego i
chce wszystko zapiąć na ostatni guzik. Oczywiście można się spytać, ile jeszcze
będzie tych ostatnich guzików, ale lepiej dostać fantastyczny, pozbawiony bugów
produkt (w co ja wierzę ;) ), niż pełnego niedociągnięć bubla. A prace trwają.
Efekty mogliśmy podziwiać na targach E3, podczas których zaprezentowano nam
screeny i trailery z gry.