Rok 2140. Ziemia staje w obliczu konfliktu wojskowego na niespotykaną skalę. Dwie walczące frakcje. Stawką jest jak zwykle władza nad planetą. W trakcie walk zostaje użyta broń atomowa. Bez żadnych zahamowań, wyczucia, oporów. „Dzięki” temu Ziemia przestaje być planetą, nie tylko atrakcyjną dla przyszłych władców, ale również w niedalekiej przyszłości, zdatną do zamieszkania.
Rok 2150. Ziemia zmierza ku zagładzie. Jedynym ratunkiem jest ucieczka w kosmos Jednak konflikt nie ustaje. Nowe cele, nowi uczestnicy walk. Żądza władzy jest chyba najsilniejszym (obok zemsty) motorem napędowym wszelkich konfliktów zbrojnych.
Zbliża się rok 2160. Czy konflikt wreszcie się zakończy?
Nie. Gdyby się zakończył, to nie pisałbym teraz tych słów, bo nie byłoby o czym. Na szczęście dla graczy (a na nieszczęście dla wirtualnych żołnierzy) firma Reality Pump pracuje w pocie czoła nad kolejną odsłoną rewelacyjnej strategii czasu rzeczywistego. Seria Earth 21x0 ma już ponad sześć lat (Earth 2140 pojawiło się na rynku 15 czerwca 1998) i liczy sobie pięć tytułów (wliczam w to mission packi). Przez te lata polscy programiści udowodnili, że Polak potrafi tworzyć RTS’y, a całe rzesze graczy pokazały, że te RTS’y są na naprawdę dobrym poziomie.
Zobaczmy, co przyniesie nam rok 2160
Między innymi trzy strony konfliktu, które gracze już znają, czyli Lunar Corporation, Eurasian Dynasty i United Civlized States. To siły, które za nadrzędny cel postawiły sobie władzę nad Układem Słonecznym. Siły, które po zadomowieniu się na Czerwonej Planecie uznały, że to za mało. Żądza władzy znowu wyciąga łapy po kolejne ofiary.
Jednak to nie wszystko. Na scenę wkracza czwarta siła, która do roku 2160 pozostawała uśpiona gdzieś pod powierzchnią Marsa. Obcy, przebudzenie przypadkiem, przez lądujące statki UCS, stają do walki o byt w Układzie Słonecznym.
No dobrze, mamy nową część, a w niej nową stronę konfliktu do wyboru. Na szczęście nie jest to jedyna nowość, jaką przyszykowali twórcy.
Co jest obecnie modne w RTS’ach? Nie wiecie? Chodzi o wmieszanie w ten gatunek, elementów RPG. A jest to dokonywane poprzez wprowadzenie doświadczenia dla walczących jednostek. Dzięki temu, jednostka, której udało się przeżyć wiele walk, będzie lepsza, szybsza, silniejsza, od takiej, która dopiero opuściła koszary. Dodatkowo niektórzy dodają do armii bohaterów, czyli pojedyncze jednostki, które siłą dorównują małej armii. W Earth 2160 mają się pojawić bohaterowie nowej generacji. Wirtualni agenci, których każda ze stron będzie mogła wynająć w drodze „aukcji”, o ile tylko zapewni lepsze warunki socjalne i finansowe aniżeli przeciwnik. Co więcej, owi agenci mają zostać obdarzeni sztuczną inteligencją, dzięki której zachowają swego rodzaju niezależność. Będą oni obdarzeni „uczuciami”, które może niekoniecznie będą oznaczały, że zawahają się strzelić, ale na przykład nie będą chcieli związać się z pewną frakcją, bo w jej szeregach jest agent, którego nie uwielbiają. W takim wypadku chętniej zwiążą się z frakcja przeciwną, żeby temu niezbyt lubianemu dokopać. Brzmi ciekawie. W końcu nie tylko pieniądze będą decydowały, a taki agent może przechylić szalę zwycięstwa na jedną ze stron (oczywiście, jeśli będzie mądrze użyty).