kurs uwodzenia --->


Menu  » Home  » Wiadomości  » Encyklopedia  » Zapowiedzi  » Recenzje  » Poradniki  » Publicystyka  » Forum

Inne  » Galeria  » Kody  » Pliki  » Konkursy  » Producenci / Wydawcy  » Rankingi  » Redakcja / Kontakt

Inne  » Zaloguj się  » Rejestracja

Inne

We have best tips and tricks for games!




Spider-Man 2: The Movie
Info Zapowiedź Recenzja Poradnik Kody Pliki Galeria
Spider-Man 2: The Movie
gatunek:
     zręcznościowe
producent:
     Treyarch
wydawca:
     Activision
dystrybutor:
     LEM
data premiery:
     28.06.2004
data polskiej premiery:
     20.08.2004



Spider-Man 2: the Movie - recenzja

Poleć artykuł Drukuj

Komercja atakuje nas z każdej strony. Producenci stawiają na łatwy zysk, kosztem nieco zdezorientowanych klientów, a jednocześnie napalonych na produkt, będący właśnie na fali. Takie serwisy jak nasz, mają za zadanie uchronić konsumentów od nieudanych zakupów, bo jak wiadomo - gry nie kosztują mało. Myślicie, że pomyliły mi się recenzja z publicystyką? Otóż nie! Takim właśnie produktem, mającym przynieść łatwy zysk niskim nakładem pracy, jest najnowsze „dzieło” Activision - Spiderman 2.


Niechlubne przykłady


Jak wszyscy zapewne wiecie, dwudziestego sierpnia do polskich kin wchodzi sequel filmu opowiadającego o super-bohaterze, ratującym niewinnych obywateli miasta, a przede wszystkim swą ukochaną - Mary Jane Watson, przed pojawiającymi się na każdym kroku niebezpieczeństwami. Mowa oczywiście o Człowieku Pająku, czyli Spiderman’ie. W związku z tym wydarzeniem, Activision postanowił skwapliwie wykorzystać nadarzającą się okazję i wypuścił na rynek grę o tym samym tytule. Produkt sam w sobie nie jest może bublem nadającym się od razu do kosza, lecz o przyczynach tak surowego wstępu napiszę później. W przeszłości, nawet niedalekiej, można napotkać liczne przykłady takiego samego podejścia producentów do sprawy gier na pecety. Choćby słynny Enter The Matrix, który ukazał się równo z premierą drugiej części trylogii braci Wachowskich. Wiadomo, że rozjuszony tłum rzucił się na produkt, niczym głodny na mięso, ale okazało się, że jest ono zepsute i można nabawić się niestrawności. EtM był cienki jak Polsilver, a mimo to przez długi czas cieszył się największą sprzedażą, czy to w sklepach internetowych, czy w salonach Empiku. Zresztą producenci nie idą na łatwiznę tylko w przypadku filmów. Bardzo często zdarza się, że gra, która odniosła sukces, jest hańbiona przez swoje następczynie. Tak było chociażby w przypadku Deus Ex’a i jego sequela. Jeśli chodzi o Spiderman’a, to mamy do czynienia z oboma tymi przypadkami. Tyle, że pierwsza gra o człowieku pająku nie była oszałamiająca, jednak stała na w miarę dobrym poziomie.


Pierwsze dobre wrażenie


Początek rozgrywki to porządny i przejrzysty tutorial. Uczymy się podstawowych rzeczy, jakie musi umieć nasz bohater, a więc latania z użyciem jego nieodzownego elementu - sieci, chodzenia po ścianach, pokonywania wrogów zarówno za pomocą prostych ciosów, jak i combosów oraz kilku innych przydatnych czynności. Gracze, którzy mieli styczność z pierwszą częścią Spiderman’a, nie powinni mieć jednak żadnych problemów z opanowaniem ruchów komiksowego super-bohatera. Zwłaszcza, że sterowanie w znacznym stopniu uległo poprawie. Dodatkowo sieć, którą wypuszcza Hero, nie leci już w niebo, lecz zaczepia się w specjalnie oznakowanych punktach. Z jednej strony zwiększa to realizm, z drugiej ogranicza nam pole manewru. Oprócz tego, uproszczenie sterowania pociągnęło za sobą konsekwencję w postaci mniejszej ilości ataków, jakie może wyprowadzać Spiderman. Niepostrzeżenie z samouczka przechodzimy do pierwszej misji, w której (ku mojemu zaskoczeniu) od razu mamy do czynienia z jednym z bossów.


Rhino - pierwsze starcie


Pajęcza intuicja ostrzega naszego bohatera przed nadciągającym niebezpieczeństwem. Tu liczy się refleks. Nie można pozwolić sobie na chwilę nieuwagi. Udane minięcie wściekłego przeciwnika i akcja po chwili przenosi się w zupełnie inne miejsce. Takie sytuacje w Spiderman’ie to nie rzadkość. Na początku uciekający wrogowie dodają smaczku rozgrywce, jednak na dłuższą metę zabawa w kotka i myszkę staje się monotonna. Odważę się nawet powiedzieć, że to pogoń za rywalem stanowi większą część walki. W dodatku wroga można pokonać stosując tylko jedną taktykę, wyraźnie nakreśloną przez twórców na prostym komiksie, który pojawia się przed każdym starciem z bossem. Takie rozwiązanie wskazuje na ukłon w kierunku młodszych graczy. I tu spotykamy się z pewnym absurdem. Może i krew nie leje się na prawo i lewo, jednak czy jedenastolatek powinien w ogóle zasiąść do gry, w której chodzi o pokonywanie wrogów za pomocą bardzo popularnego w dzisiejszych czasach argumentu, jakim jest siła? To już temat na osobny artykuł… Zresztą takich uproszczeń jest więcej, dlatego druga część Spiderman’a raczej nie trafi w gusta komputerowych wyjadaczy.


Strony: 1 | 2 Następna strona »



Błąd: Nie można wykonać zapytania do bazy danych.

Debug: Unknown column 'email' in 'field list'
( Nie skomentowano jeszcze )

Dodaj komentarz
Nick (*):
Email:
Komentarz (*):
(*) - wymagane pola


Mocny.com

3 7.6
Oceń grę



LINKI POZYCJONUJACE:
odżywki Kreskówki Happysad zdjęcia ze ślubów szczecin Blogi za darmo