Dźwięki otoczenia co nieco wygładzają góry
wściekłości, a huk spadającego drzewa, podciętego przez robotnika, może
przestraszyć. Głosy jednostek są miłe i pasują do nich samych - kawał dobrej
roboty. Przyznać się muszę, że zacząłem klikać na jednostki po cztery razy -
może mi coś śmiesznego opowiedzą (chociaż dobrze wiedziałem - jeśli tak się
stanie, to będę musiał nazwać to czystym plagiatem z WarCraft'a). Do tych,
którzy mają zamiar w ogóle wyciszyć dźwięk gry powiem tylko tyle - winamp`a
raczej z Armies of Exigo nie włączymy...
„Pomocy! Dawaj posiłki! ... A
teraz w kontrę!”
Godziny przepełnione akcją i radością,
minuty strasznych decyzji losu korektowanych umiejętnościami gracza, słodkie
sekundy wygranej i gorzkie - przegranej. To, co tak lubi każdy prawdziwy
strateg. Niezapomniane doznania trybu Multiplayer... Czas opowiedzieć o obliczu
Armies of Exigo, któremu nadałbym nazwę prima.
Ogólnie, to nic nowego nie mamy do wyboru.
Jest możliwość gry z sojusznikami (w grze maks 12 graczy). Jest możliwość
wspólnej kontroli wojsk (dopiero w AoX oceniłem, jakie to jest zabawne, i teraz
zawsze gram w tym trybie). Jest tak zwane FreeForAll, kiedy każdy troszczy się
wyłącznie o swój los. Jest możliwość zagrania w specjalne mapki (tak zwane
UMS’y). Jako przykład twórcy podali nam mapkę Chess, gdzie możemy zagrać w
zwykłe szachy, tyle że zamiast zwykłych pionków są postaci z gry. Czyli tu bez
zmian. Ale po co tu zmiany?
AI komputera w tym trybie po prostu
zadziwia. Jest dobry, rzekłbym - prawie doskonały. Jako gra, która łączy tak
różnorodne rasy, która jest dobrze zrównoważona (są małe minusy, ale następny
patch zabije je, obiecają twórcy), w której są rozbudowane podziemia, Armies of
Exigo ma tak wielki potencjał, że zapowiada się najlepsza wśród dotychczasowych
strategii sieciowych. Jeżeli w tak biednym StarCraft’cie istnieje tyle
różnorodnych strategii i kontr, to w AoX bedzie ich niezliczona ilość,
możliwości są prawie nieograniczone! Ale, jak się mówi, każdy ma swój punkt
widzenia (tylko nie zawsze coś z niego widzi).
Czego? Giga pamięci? Nie mam
tyle!
Minimalne wymagania sprzętowe nie są
wygórowane, lecz to nie znaczy, że jak macie kompa na tych charakterystykach,
Armies of Exigo będzie na nich śmigało. Wręcz przeciwnie. Są to takie wymagania,
na których gra w ogóle zezwoli sobie wystartować. Chociaż znam człowieka, który
grał tylko na kostce pamięci 256 Mb. Misje co prawda ładowaly mu się 25 minut,
ale mógł grać i to się liczy. Rekomendowane przeze mnie wymagania to: procesor -
2.0 GHz, RAM - 512 Mb (więcej jest tylko mile widziane), karta graficzna - 64Mb
(co zadziwia - taka grafika nie jest wymagana).
Trudna decyzja?
Raczej nie. Oprawa graficzna i animacja
potrafią zaćmić scenariusz, a dźwięki otoczenia i głosy - ciekawą, ale skąpą
muzykę. Lecz tryb wieloosobowy z pewnością wygładza wszystkie skazy, których
większość i tak poprawią następne patch`e. Gorąco polecam grę każdemu
miłośnikowi rozgrywek sieciowych, a także zwykłym strategom - w tej grze jest co
posmakować, jeśli z twardym sercem zniesie się porażki twórców.