kurs uwodzenia --->


Menu  » Home  » Wiadomości  » Encyklopedia  » Zapowiedzi  » Recenzje  » Poradniki  » Publicystyka  » Forum

Inne  » Galeria  » Kody  » Pliki  » Konkursy  » Producenci / Wydawcy  » Rankingi  » Redakcja / Kontakt

Inne  » Zaloguj się  » Rejestracja

Inne

We have best tips and tricks for games!




UEFA EURO 2004
Info Zapowiedź Recenzja Poradnik Kody Pliki Galeria
UEFA EURO 2004
gatunek:
     sportowe
producent:
     EA Sports
wydawca:
     Electronic Arts
dystrybutor:
     Electronic Arts Polska
data premiery:
     4.05.2004
data polskiej premiery:
     7.05.2004



UEFA EURO 2004 - recenzja

Poleć artykuł Drukuj

Nadszedł czas kolejnej wielkiej imprezy futbolowej, a więc pora wydania następnej gry piłkarskiej. Z szansy skrzętnie skorzystała znana i niekoniecznie lubiana firma Electronic Arts, a konkretnie jej pododdział - EA Sports. Niestety i tym razem na chęci łatwego wzbogacenia się ucierpią gracze. Czy jednak jest aż tak źle, żeby przejść obok tego tytułu obojętnie? Okazuje się, że nie do końca.


Deja vu?


Wszyscy kibice piłki kopanej i maniacy komputerowi zapewne świetnie pamiętają wydaną pod koniec ubiegłego roku kolejną już grę z serii FIFA, tym razem opatrzoną numerkiem 2004. Za tę produkcję kanadyjskie studio zebrało gromy, zarówno od prasy komputerowej i serwisów internetowych, jak i samych graczy, zdegustowanych kolejnym tytułem, nie wnoszącym nic nowego do gatunku. Sam wtedy należałem do grupy zagorzałych krytyków najnowszej części FIFY. Zresztą nie żywiłem też wielkich nadziei w związku z EURO... No i rzeczywiście, już od samego początku produkt wydał mi się bliźniaczo podobny do poprzedniczki. Jednak było coś, co trzymało mnie przy tym tytule. Może szukałem jakichś nowości? Może nie chciałem od razu skreślać najnowszej gry EA Sports?


Mazurek Dąbrowskiego


Głównym trybem gry są oczywiście Mistrzostwa Europy. Nie zaczynamy jednak od samych finałów, lecz już od eliminacji. Zresztą, oprócz meczów grupowych, czekają na nas także spotkania towarzyskie, których (niestety) nie można ominąć. Oto więc pierwszy chwyt programistów zza oceanu na sztuczne wydłużenie rozgrywki. Z drugiej jednak strony, dodaje to nieco realizmu i zapalonym fanom futbolu na pewno spodoba się takie rozwiązanie. Szkoda tylko, że meczów towarzyskich nie możemy planować sobie sami. Na szczęście kadry drużyn narodowych są szerokie, także samodzielnie wybieramy tych najlepszych. Jedną z nowości są morale zawodników, które rosną lub spadają w zależności od: tego czy występują w wyjściowej jedenastce, postawy podczas meczów reprezentacji narodowej oraz formy w klubie. Tak naprawdę jednak to tylko ozdoba, gdyż różnica między zawodnikami tej samej klasy, a o diametralnie różnym morale jest niezauważalna. Po wybraniu składu drużyna wychodzi na murawę, gdzie wita nas fragment hymnu jednego z państw. Jeszcze chwila koncentracji w obu zespołach i za chwilę można zaczynać!


Pierwszy gwizdek


Czas napisać parę słów o najważniejszym elemencie gry sportowej, czyli o rozgrywce. Ten, kto zna FIFĘ 2004 zapewne zauważy, że przez te pół roku zmieniło się bardzo niewiele, jeśli w ogóle cokolwiek. Widocznie panowie z EA Sports wyszli z założenia, że tego co dobre się nie zmienia, jednak umknął im jeden, dosyć istotny szczegół. Ich poprzedni produkt nie był dobry, a przynajmniej nie spełniał oczekiwań graczy. Tak więc możemy zaobserwować ten sam system rozgrywki, zachowanie komputerowych przeciwników, zwody, sposób wykonywania stałych fragmentów gry. Ale przede wszystkim denerwuje ta niezmienna, cholernie sztuczna doskonałość. Wszystko oparte jest na skryptach, nie ma przypadków. Zawodnicy wypuszczają sobie piłkę dokładnie na tą samą odległość przy każdym kopnięciu, komputerowy przeciwnik zawsze wie, jak się najlepiej ustawić, zawodnicy nigdy z własnej intencji (czyt. z braku odpowiedniego skryptu) nie szukają sobie dogodnej pozycji. Wszystkie akcje, zarówno te środkiem boiska jak i oskrzydlające, są bliźniaczo podobne. Należy jak najszybciej to zmienić, bo ile razy można w ten sam sposób przerywać akcję przeciwnika i jak długo można patrzeć na sztywno trzymających się swoich pozycji piłkarzy obu jedenastek? Mimo to pewne postępy w stosunku do ostatniej FIFY są, ale bardzo nieznaczne.


W szatni


Menu opcji meczowych nie zmienia się od lat. Oczywiście najbardziej interesuje nas nasza własna drużyna. Można więc dokonać zmian kadrowych, formacji oraz wyznaczyć zawodników do wykonywania stałych fragmentów gry. Dodano też mentalność piłkarzy, co ma związek z ustawieniem naszych podopiecznych na boisku. Jeśli naszej drużynie nie idzie, warto wprowadzić na plac zawodnika, który wniesie nieco ożywienia w szeregi sterowanego przez nas teamu. Takim moim jokerem w reprezentacji Anglii jest zawsze Kieron Dyer. Szybki, zwrotny, umiejący podać. Taki piłkarz to skarb, prawdziwy złoty rezerwowy. Jednak gdy chcemy wprowadzić kogoś z ławki, musimy się uzbroić w iście anielską cierpliwość. Zwłaszcza gdy czas gry mamy ustawiony na np. 4 minuty, czyli jakiś krótki dystans. Może zlecieć nawet ¼ meczu, a my wciąż nie możemy doczekać się zmiany. Jedyne dwa momenty, w których może się ona dokonać, to gdy piłka przekroczy linie końcowe lub boczne boiska. Niestety, nawet podczas faulu albo zdobycia bramki (a więc ewidentnych przerw w grze) nie mamy możliwości wprowadzenia nowego gracza. Sytuacja ta jest szczególnie uciążliwa, gdy na placu boju przebywa kontuzjowany zawodnik. Panowie z EA Sports powinni pomyśleć nad zasadą fair play, która na piłkarskich boiskach stosowana była już za czasów, kiedy o komputerach dopiero myślano (jeśli nie jeszcze wcześniej). Niby taki szczegół, a jednak bardzo poprawiłby rozgrywkę.


Strony: 1 | 2 Następna strona »



Błąd: Nie można wykonać zapytania do bazy danych.

Debug: Unknown column 'email' in 'field list'
( Nie skomentowano jeszcze )

Dodaj komentarz
Nick (*):
Email:
Komentarz (*):
(*) - wymagane pola


Mocny.com

6 8
Oceń grę



LINKI POZYCJONUJACE:
pióra Waterman Brazylijczycy - strona 2 kredyt na samochód chirurgia estetyczna Perfumeria